cookies
STRONA GŁÓWNA   ARTYKUŁY   O KLUBIE   FORUM   SZUKAJ   GALERIA
Nawigacja
RETROTRAKTOR
  STRONA GŁÓWNA
  ARTYKUŁY
  FORUM
  GALERIA
  LINKI
  KALENDARZ
  EKIPA
  KONTAKT
  POCZTA
  PARTNERZY
  FACEBOOK
  WSPÓŁPRACA
  REGULAMIN

O KLUBIE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  WŁADZE KLUBU
  LISTA CZŁONKÓW
  DOŁĄCZ DO NAS
  KONTAKT

ŁOCHOWICE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

STARE BUDY
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

ARTYKUŁY
  RETROTRAKTOR
  AKTUALNOŚCI
  URSUS
  ZETOR
  LANZ
  CIĄGNIKI
  MASZYNY ROLNICZE
  PROTOTYPY
  RELACJE
  NASZE MASZYNY
  CIEKAWE MIEJSCA
  MODELARSTWO
  DONIESIENIA DAWNEJ PRASY
  WSPOMNIENIA
  PORADY

GADŻETY

Ostatnie Artykuły
KLASYKI NA AGROTECHU...
KONKURS ORKI ZABYTKO...
ZETOR GALLERY
KOMBAJN BIZON
RETRO MOTOR SHOW 2016
Zareklamuj się!
CZYM "ŻNIWOWANO" PO WOJNIE cz. II
CZĘŚĆ 2
WIĄZAŁKI

Początkowo oprócz wielu snopowiązałek poniemieckich, takich jak Fahr, Lanz, Fella, oraz przedwojennych McCormicka i Deeringa, pracowały u nas także importowane od 1947 roku czeskie maszyny MBK 7P "Agrostoj" z aparatami wiążącymi typu McCormick, oraz niewielkie ilości radzieckich TW-1. Czeska snopowiązałka kosiła zboże na szerokości 2,11 metra. Natomiast radziecka maszyna była dość znacznych rozmiarów, gdyż ważyła aż tonę, i mogła kosić  zboże na szerokości 3 metrów.


Czeska snopowiązałka MBK 7P


Nieco później, po 1951 roku, rozpoczęto wytwarzanie rodzimej konstrukcji snopowiązałek. Pierwszą polską powojenną snopowiązałką była konna ZS-1,8 i ciągnikowa Wc-1. Różnica pomiędzy tymi maszynami polegała jedynie na tym, że konna miała szerokość roboczą 1,8, a wszystkie jej mechanizmy były napędzane od koła głównego, natomiast Wc-1 o szerokości 2,1 metra napęd uzyskiwała od wałka przekaźnika mocy.


Polska wiązałka WC-1 w układzie roboczym:
1
-trójkąt zaczepu, 2-sprzęgło główne na wale przegubowym, 3-przyrząd tnący, 4-przenośnik poziomy, 5-motowidło, 6-wyrównywacz knowia, 7-przyrząd wiążący, 8-maszt motowidła, 9-podpora, 10-rozdzielacz zewnętrzny, 11-stół przyrządu wiążącego, 12-wyrzutniki, 13-koło główne, 14-koło zbożowe, 15-dźwignia nachylenia maszyny, 16-dźwignia podnoszenia motowidła, 17-dźwignia nachylania motowidła, 18-dźwignia przesuwania przyrządu wiążącego, 19-cięgło ustawiania wyrównywacza knowia, 20-rozdzielacz wewnętrzny.


W drugiej połowie lat pięćdziesiątych zaniechano produkcji wiązałki konnej ze względu na załamanie polityki rolnej i dość trudną sytuację indywidualnych gospodarstw rolnych, a zatem i nikłe zainteresowanie tą maszyną. Jednakże już w latach sześćdziesiątych wrócono na kilka latdo produkcji podobnej maszyny. Powstawała ona w Poznaniu pod nazwą WK-1,5 "Poznanianka".


Konna wiązałka WK-1,5 "Poznanianka" z połowy lat sześćdziesiątych


W 1957 roku opracowano lżejszą i mniej skomplikowaną wiązałkę, w której wyeliminowano podnośnik pochyły i mechanizm podnośnika, zastępując go walcem podającym zboże na przyrząd wiążący. Początkowo maszyna nazywana była potocznie "wiązałką płaską".



Pierwsza uproszczona wiązałka, tak zwana "Płaska" z 1957 roku.


Na szerszą skalę weszła ona do produkcji dopiero w latach sześćdziesiątych jako Wc-4, a następnie Wc-5 Warta. Równolegle przeprowadzone przez Instytut Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa badania podczas żniw nad wiązałką "płaską" McCormick D-7 o szerokości cięcia 1,5 m, potwierdziły zalety nowych rozwiązań. Ten typ maszyn nie tylko był lżejszy i prostszy, ale również eliminował zapychanie się źle ułożonego materiału np. przy poległym lub splątanym zbożu. Niższe umieszczenie mechanizmów pozwalało na zrzucanie snopów z wysokości 600mm zamiast 800mm. Miało to też wpływ na zmniejszenie strat ziarna wysypującego się przy uderzeniach na ściernisko. Równolegle była modernizowana Wc-1 jako Wc-2 2,1 , a potem Wc-3 "Wielkopolanka", której to produkcja zakończyła się w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych.



Snopowiązałka Wc-3 "Wielkopolanka"

Kontynuowano zaś wytwarzanie wiązałki Warta, aż do końca lat osiemdziesiątych. Jeszcze w latach siedemdziesiątych istniał ogromny popyt na wiązałki w gospodarstwach chłopskich. W końcu jednak i te maszyny w erze kombajnów zbożowych odeszły do lamusa.