Strona 17 z 19
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 09 mar 2026, 15:48
autor: Ursus C-4011
Adam03 pisze: ↑21 gru 2025, 21:48
Zrobił mi je zespół z Manufaktury Blach Tłoczonych
Mają stronę na FB. Jakość wykonania godna polecenia.
W zasadzie robią wszystko co dusza zapragnie.
Z czego są wykonane tablice z aluminium czy ze stali ?
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 09 mar 2026, 16:26
autor: Adam03
Tablice są wykonane z aluminium, są lekkie oraz dosyć giętkie. Mimo to odwzorowane na najwyższym możliwym poziomie.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 09 mar 2026, 22:02
autor: Ursus C-4011
Adam03 pisze: ↑09 mar 2026, 16:26
Tablice są wykonane z aluminium, są lekkie oraz dosyć giętkie. Mimo to odwzorowane na najwyższym możliwym poziomie.
A jeżeli można wiedzieć jaki jest koszt takiej tablicy czy jest to jakoś ustalane indywidualnie?
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 10 mar 2026, 6:48
autor: Ursus
To zależy od wzoru danej tablicy - nie tyle o tego jaki skład liter, ale jaki krój tej tablicy. Inaczej będą kosztowały te na wzór z lat 80, a inaczej te z 50.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 10 mar 2026, 14:47
autor: Adam03
Wracając do tematu szablonów - dostałem cynk od Pawła, że ma jeszcze kilka sztuk/kompletów szablonów do C-355. Dodruku raczej nie będzie, nie mam też na ten moment informacji ile ich konkretnie zostało. Napiszcie kto chciałby sobie taki komplet kupić, postaramy się we dwójkę jakoś to rozprowadzić.
Przy okazji pochwalę się moim najnowszym "eksperymentem". Jakość nie jest na ten moment najlepsza, ale postaram się to jakoś wyprowadzić. Trzymajcie kciuki aby się to powiodło

Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 11 mar 2026, 8:57
autor: Ursus
Adam03 pisze: ↑10 mar 2026, 14:47
Wracając do tematu szablonów - dostałem cynk od Pawła, że ma jeszcze kilka sztuk/kompletów szablonów do C-355. Dodruku raczej nie będzie, nie mam też na ten moment informacji ile ich konkretnie zostało. Napiszcie kto chciałby sobie taki komplet kupić, postaramy się we dwójkę jakoś to rozprowadzić.
Kilka kompletów naklejek i kilka kompletów szablonów naklejanych.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 14 mar 2026, 23:38
autor: Adam03
Okej, więc coś się nazbierało. Nie jest tego dużo, ale można w końcu coś sensownego opublikować.
Zająłem się kolumną kierowniczą. Rozebrałem ją do ostatniego elementu, wyczyściłem wałek, korpusy, bieżnie oraz kulki:
Całość została poskładana, teraz zostało mi zrobić nowy gwint na końcu wałka, ponieważ z tamtego prawie nic nie zostało.
Finalnie udało się wybić zapieczoną końcówkę drążka poprzecznego. Dzięki Kacper za pomoc. Sekcja zwłok wykazała, że wewnątrz znajdowała się jeszcze jedna, urwana końcówka.
No i też w końcu podszedłem do próby zrzucenia zwolnicy - udało się. Rozłożyłem ją na części i prowadzę weryfikację co jest do wymiany. Na pierwszy ogień rzecz jasna pójdzie uszczelniacz od mechanizmu różnicowego, ale to żadna nowość. W korpusie mostu znajdowało się tyle pasztetu, tylko z jednej strony:

Aby uniknąć zniszczenia gwintu i przykrych niespodzianek przy pękaniu żeliwa od syfu, postanowiłem przegwintowac wszystkie otwory. Całość rzecz jasna została wymyta, przy takim czystym aż chce się pracować
Największym zdziwieniem było jednak koło zwolnicy, praktycznie funkiel nówka. Ogólnie rzecz biorąc pozostanie to wszystko pouszczelniać, poskręcać na nowe śruby z dodatkiem smaru grafitowego (te były tak zapieczone, że istniało realne ryzyko ich urwania), założyć, ogarnąć drugą zwolnicę i można finalnie jechać go malować.

Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 15 mar 2026, 21:34
autor: qkohe155
Nie pamiętam, czy już było poruszane, ale w końcu C-355 mają zwolnice jak C-4011, czy jak C-360? Różne legendy już o tym słyszałem, w tym że zdarzały się 2 różne, ale to raczej szybo by wykończyło mechanizm różnicowy. Nasza jest dosyć szybka, ale jeszcze nie rozbierałem, nie liczyłem.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 16 mar 2026, 6:20
autor: Ursus
Z tego co pamiętam do któregoś nr były szybkie, 12/55, ale Adam najlepiej to zweryfikuje.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 16 mar 2026, 7:51
autor: Adam03
Z informacji w katalogu wynika, że szybsze koła z czterdziestki montowano do numeru ciągnika 160 799, a będzie to końcówka 1972 roku. Można więc wysunąć wniosek, że miały je wszystkie zielone C-355. Późniejsze żółto-niebieskie egzemplarze posiadały nowszy, wolniejszy typ.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 16 mar 2026, 8:37
autor: Ursus
Adam03 pisze: ↑16 mar 2026, 7:51
Z informacji w katalogu wynika, że szybsze koła z czterdziestki montowano do numeru ciągnika 160 799, a będzie to końcówka 1972 roku. Można więc wysunąć wniosek, że miały je wszystkie zielone C-355. Późniejsze żółto-niebieskie egzemplarze posiadały nowszy, wolniejszy typ.
To by się mogło zgadzać, bo jak jeździłem C-355 z 73 odnosiłem wrażenie, że jest jak w zwykłej C-360. Nie wiem jednak na ile same zwolnice aż tak są odczuwalne bo to zawsze zależy od odczuć - czy jest kabina, jaka kondycja ciągnika itd.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 16 mar 2026, 10:22
autor: qkohe155
Adam03 pisze: ↑16 mar 2026, 7:51
Z informacji w katalogu wynika, że szybsze koła z czterdziestki montowano do numeru ciągnika 160 799, a będzie to końcówka 1972 roku. Można więc wysunąć wniosek, że miały je wszystkie zielone C-355. Późniejsze żółto-niebieskie egzemplarze posiadały nowszy, wolniejszy typ.
Czyli twoja na pewno szybka, moja prawdopodobnie też, ale to się jeszcze okaże.
Aż dziwne, że nie funkcjonuje mit - zielony szybszy.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 20 mar 2026, 19:52
autor: Adam03
qkohe155 pisze: ↑16 mar 2026, 10:22
Czyli twoja na pewno szybka, moja prawdopodobnie też, ale to się jeszcze okaże.
I się okazało - duże koło ma 56 zębów
Niestety, jest to wersja wolniejsza, ale za to z większym uciągiem. Ze względu na dobry stan całej przekładni oraz niewielką różnice w prędkości zdecydowałem się zostawić taką jaką jest. Taki urok ciągników po PGR. Ażeby było śmieszniej, zwolnica bodaj z 1971 roku, chyba widać tam rok odlewu.
W każdym razie, od poniedziałku pompa wtryskowa mieszka sobie u pompiarza Pana Irka. Przy mnie rozkręcił pokrywkę od sekcji i po samym wykręceniu śrub trzymajacych dekielek i wysypaniu małej ilości rdzy powiedział "nie będzie dobrze". I miał rację - sekcje stały, z dużym trudem dało się je ruszyć śrubokrętem. Stwierdził, że przy odpaleniu silnika na takiej pompie pozostałaby jedynie jak najszybsza ewakuacja z garażu
Zwolnica rozebrana w drobny mak, została wymyta i uszczelniona. Cylinderek hamulcowy rozsypał się w drobny mak, kupiłem nowe marki Fragokov, rzekomo bardzo dobre.

Same szczęki zostawiłem stare, ponieważ jest na nich tyle mięsa że bezsens byłoby je wywalać.
Złożyłem też blokadę. Składać to samemu to katorga, sprężyna daje w kitę. Od razu wymieniłem uszczelniacz, który najprawdopodobniej był winowajcą wszechobecnego mułu w środku mostu.
Jutro skręcę korpusy zwolnic ze sobą, założę nowe bebny hamulcowe oraz wymajstruję cały mechanizm od ręcznego. Tutaj małe odstępstwo od oryginału - wlecą taśmy hamulca ręcznego z Zetora. Podobno są sztywniejsze, jestem ciekaw czy rzeczywiście tak będzie.
No i na koniec ciekawy smaczek do wzmacniacza decybeli, fabrycznie nowe lusterka z 1984 roku



Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 20 mar 2026, 21:03
autor: qkohe155
Czyli jesteś pewny, że fabrycznie były u ciebie szybkie zwolnice, ale ktoś wymienił koła na wolne? A sprawdzałeś, czy w obu zwolnicach?
Nie słyszałem o zakładaniu taśm z Zetora. Z jakiego modelu? W 7211 nie są czasem większe? Warto wiedzieć, bo też jest u nas w planie remont hamulców i zwolnic.
Co do odstępstw, to blokada zeszlifowana?
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 20 mar 2026, 21:25
autor: Adam03
Jak na 1971 rok przystało, powinny być szybkie. Koła wymieniane były na bank u poprzednich właścicieli. Nie wiem czy pokusili się w ogóle o wymianę uszczelniaczy, bo były twarde jak skała. Drugą zwolnicę przebadam najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.
Patent z taśmami zasłyszałem na filmiku Stodoła garaż dot. naprawy i uszczelnienia zwolnic. Objętościowo rzeczywiście wydają się być nieco większe, trzeba je również trochę przerobić bo nie pasują pod uchwyt ciegna (ten w kształcie litery "T"). Pochodzą z 7211, do 7711 czy 5211 też by raczej pasowały. Blokada została złożona tak jak przewidywał producent, nie miałem większej potrzeby jej przerabiać. Patrząc z perspektywy tego co ten ciągnik będzie u mnie robił to w zasadzie robiłaby co najwyżej za ciekawostkę.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 20 mar 2026, 22:04
autor: qkohe155
Obejrzę.
7711 miały hamulce tarczowe, nie wiem jak jest rozwiązany ręczny.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 21 mar 2026, 11:28
autor: Majster90
o prosze lusterka kupiłeś nowe tak jak ja

Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 01 kwie 2026, 10:58
autor: Adam03
Mała aktualizacja
Pompa wróciła od pompiarza. Okazało się że w środku był jeden wielki gruz. Na całe szczęście Pan Irek to ogarnął, pokazał mi co zostało wymienione i wytłumaczył co i jak zamontować żeby to poprawnie działało. Poziom wiedzy oraz to jak kontaktuję się z klientem zasługuje na medal, takich fachowców ze świecą szukać
Zająłem się też podnośnikiem (jednak nie wyjechałem nim do końca marca, kto by się spodziewał takiego obrotu akcji?

). Powymieniam podkładki, uszczelki i oringi. Miałem to zrobić wcześniej, ale sklep gdzie kupowałem części opóźniał wysyłkę, a jak już wysłał to zamówienie przyszlo niekompletne...
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 01 kwie 2026, 11:08
autor: RRC
Adam03 pisze: ↑01 kwie 2026, 10:58
(...) i wytłumaczył co i jak zamontować żeby to poprawnie działało.
Mógłbyś coś więcej na ten temat napisać?
Podpowiedział np. na jaki kąt masz ustawić tą pompę i dlaczego.
Nie mogę wybrnąć ze sprzeczności informacyjnych jakie są ogólnie dostępne, dlatego każda nowa informacja jest dla mnie istotna i może być punktem odniesienia.
Re: Ursus C-355, 1971 rok
: 01 kwie 2026, 11:32
autor: Adam03
Tłumaczył, aby przede wszystkim zmienić filtry paliwowe na nowe i zalać pół litra oleju do pompy.
O kącie wtrysku nic nie wspominał. Może to wynika z tego, że kąt w C-4011 a C-360 się różni, a i dochodzą do tego przypadki gdzie przestawia się koło rozrządu o ząbek w jedną czy drugą stronę, bo przy regulacji pompa jest już maksymalnie wychylona a pozytywnego efektu brak.
Mówił mi też że ludzie przyjeżdżają do niego z reklamacją, bo niby pompa po regeneracji, a ciągnik wali chmurami z wydechu. A tu się okazało, że taki delikwent przy montażu głowic nie sprawdził ile ponad dolną płaszczyznę wystaje wtryskiwacz - i to było najczęstszym powodem zamieszania. Ten zamiast ładnie rozpylać paliwo w tłoku, "obsikiwał" otwór, paliwo się skraplało i stąd brał się czarny dym.