Czas powrócić do tematu, bo sam już zapomniałem na jakim etapie skończyłem tę relację
Nie będę obiecywał, że wszystko nagle ruszy z kopyta, ale będę się starał grzebać przy Ursusie jak najwięcej się da.
Niedźwiedź na chwilę wyjechał z gawry, musiałem go przestawić bo inaczej nie ściągnąłbym zwolnicy z drugiej strony.
Oczywiście mułu było w trzy d... ale za to odpowiedzialny był ewidentnie uszczelniacz, który nie dość że był uszczerbiony, to w dodatku nie posiadał sprężynki ściskającej.
Analogicznie jak z drugą, tę też wyczyściłem oraz uszczelniłem. Przy okazji zaliczyłem wtopę, ponieważ kupiłem wał koła nowszego typu. Sugerowałem się jedną nakrętką na zdjęciu z Alledrogo, po zamontowaniu wyglądało to tak
Oczywiście w aukcji ani słowa o fakcie, że wał jest na dwie nakrętki.
Zamontowałem też tabliczki na pompę wtryskową. Zostały przynitowane nitami aluminiowymi i dodatkowo przyklejone klejem do gwintów:
Wczoraj bawiłem się w renowację pomniejszych detali. Pomalowałem komin, nie przykładałem do tego jakiejś szczególnej uwagi bo wiadomo że srebrzanki za długo się nie trzymają i za jakiś czas ponownie trzeba będzie malować.
Teraz czas na zamknięcie kwestii z początku tematu. Udało się zrewitalizować deskę rozdzielczą. Skompletowałem ją i odmalowałem. Pokusiłem się także o wykonanie napisów "START" wkoło przycisku rozrusznika. Wyszło cudownie, dokładnie tak jak zaplanowałem.


Czujnik temperatury jest zdemontowany, czeka na montaż finalny. Łatwo go uszkodzić dlatego wolę go aktualnie nie zakładać, ale z moim szczęściem... bywa różnie.