Jest to temat bardziej skomplikowany niż myślałem. Sam rok temu się z tym męczyłem, o czym więcej i zdjęcie gotowego tu:
viewtopic.php?p=130958&hilit=ręcznego#p130958
Ogólnie z mojej analizy wynika, że było to rozwiązane na co najmniej 2 sposoby.
W C-360 jest to prawdopodobnie już fabrycznie rozwiązane właśnie tak najprościej, że sprężyna jest przy samej ręcznej dźwigni, a 2 koniec właśnie nie jestem pewien gdzie, a C-360 nie mam pod ręką, żeby sprawdzić.
W C-355 (nie wiem do kiedy) natomiast jest to chyba zaadaptowane z C-4011, gdzie przy dźwigni być nie mogło, więc sprężyna jest pod spodem. 1 koniec do tej krótkiej odlewanej dźwigni na wałku (tej z której idzie cięgło do mostu), a 2 koniec do podestu (do którego w innym miejscu była również przymocowana sprężyna od sprzęgła). Jest to rozwiązanie trochę bardziej logiczne, bo bezpośrednio na wałku, jednak sam kąt sprężyny pozostawia wiele do życzenia, bo w początkowej fazie zdaje się wręcz wspomagać zaciągnie ręcznego. Optymalnie było by tę sprężynę przymocować jakoś niżej do skrzynki akumulatorowej, jednak ja zostałem przy oryginale.
Zwróć też uwagę, że są 2 różne rodzaje dźwigni. C-360 ma płaską, a C-355 wyższą i ściętą przy sworzniu, ale nie wiem do kiedy ona była stosowana i czy występowała z górną wersją sprężyny. Katalog podaje jakąś zmianę dźwigni od numeru ciągnika 178500, czyli w 1973. Jaki jest rocznik i numer twojego ciągnika? Po kolorach wygląda trochę na składaka - trochę szarego, trochę niebieskiego...
Na tym zdjęciu z AF (i większości innych) jest już ta nowsza wersja, więc raczej nie ma się nią co sugerować.