Ursus C-355, 1971 rok

Wszystko o naszych Ursusach
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12990
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Ursus »

Potwierdzam zapierdziel u pompiarza, ja jestem umówiony z pompą po 8 marca :D
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Ursus C-4011
Posty: 34
Rejestracja: 01 lip 2021, 11:06

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Ursus C-4011 »

Adam03 pisze: 21 gru 2025, 21:48 Zrobił mi je zespół z Manufaktury Blach Tłoczonych ;)
Mają stronę na FB. Jakość wykonania godna polecenia.
W zasadzie robią wszystko co dusza zapragnie.
Z czego są wykonane tablice z aluminium czy ze stali ?
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 218
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Tablice są wykonane z aluminium, są lekkie oraz dosyć giętkie. Mimo to odwzorowane na najwyższym możliwym poziomie.
Ursus C-4011
Posty: 34
Rejestracja: 01 lip 2021, 11:06

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Ursus C-4011 »

Adam03 pisze: 09 mar 2026, 16:26 Tablice są wykonane z aluminium, są lekkie oraz dosyć giętkie. Mimo to odwzorowane na najwyższym możliwym poziomie.
A jeżeli można wiedzieć jaki jest koszt takiej tablicy czy jest to jakoś ustalane indywidualnie?
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12990
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Ursus »

To zależy od wzoru danej tablicy - nie tyle o tego jaki skład liter, ale jaki krój tej tablicy. Inaczej będą kosztowały te na wzór z lat 80, a inaczej te z 50.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 218
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Wracając do tematu szablonów - dostałem cynk od Pawła, że ma jeszcze kilka sztuk/kompletów szablonów do C-355. Dodruku raczej nie będzie, nie mam też na ten moment informacji ile ich konkretnie zostało. Napiszcie kto chciałby sobie taki komplet kupić, postaramy się we dwójkę jakoś to rozprowadzić.

Przy okazji pochwalę się moim najnowszym "eksperymentem". Jakość nie jest na ten moment najlepsza, ale postaram się to jakoś wyprowadzić. Trzymajcie kciuki aby się to powiodło :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12990
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Ursus »

Adam03 pisze: 10 mar 2026, 14:47 Wracając do tematu szablonów - dostałem cynk od Pawła, że ma jeszcze kilka sztuk/kompletów szablonów do C-355. Dodruku raczej nie będzie, nie mam też na ten moment informacji ile ich konkretnie zostało. Napiszcie kto chciałby sobie taki komplet kupić, postaramy się we dwójkę jakoś to rozprowadzić.
Kilka kompletów naklejek i kilka kompletów szablonów naklejanych.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 218
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Okej, więc coś się nazbierało. Nie jest tego dużo, ale można w końcu coś sensownego opublikować.

Zająłem się kolumną kierowniczą. Rozebrałem ją do ostatniego elementu, wyczyściłem wałek, korpusy, bieżnie oraz kulki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Całość została poskładana, teraz zostało mi zrobić nowy gwint na końcu wałka, ponieważ z tamtego prawie nic nie zostało.

Finalnie udało się wybić zapieczoną końcówkę drążka poprzecznego. Dzięki Kacper za pomoc. Sekcja zwłok wykazała, że wewnątrz znajdowała się jeszcze jedna, urwana końcówka.
Obrazek
Obrazek

No i też w końcu podszedłem do próby zrzucenia zwolnicy - udało się. Rozłożyłem ją na części i prowadzę weryfikację co jest do wymiany. Na pierwszy ogień rzecz jasna pójdzie uszczelniacz od mechanizmu różnicowego, ale to żadna nowość. W korpusie mostu znajdowało się tyle pasztetu, tylko z jednej strony:
Obrazek
Aby uniknąć zniszczenia gwintu i przykrych niespodzianek przy pękaniu żeliwa od syfu, postanowiłem przegwintowac wszystkie otwory. Całość rzecz jasna została wymyta, przy takim czystym aż chce się pracować :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Największym zdziwieniem było jednak koło zwolnicy, praktycznie funkiel nówka. Ogólnie rzecz biorąc pozostanie to wszystko pouszczelniać, poskręcać na nowe śruby z dodatkiem smaru grafitowego (te były tak zapieczone, że istniało realne ryzyko ich urwania), założyć, ogarnąć drugą zwolnicę i można finalnie jechać go malować.
Obrazek
ODPOWIEDZ