Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Tutaj relacjonujemy tylko przebieg prac restauracyjnych naszych ciągników i maszyn, a wszelkie porady itd. opisujemy w dziale Porady i wskazówki
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

Panowie wczoraj po raz kolejny potrzebowałem pompy żeby opróżnić wykop. Mam w minikoparce wyjścia na hydraulikę zewnętrzną i postanowiłem je wykorzystać. Do ciągnika też powinno to chodzić, ale to sprawa drugoplanowa.

Oczywiście można kupić gotowca za perę tysi, ale nie potrzebuję tego do prac codziennych więc daje sobie siana ....
Natomiast urodził mi się pomysł zakupu silniczka hydraulicznego i zestawienia go z marketową pompą (akurat taką mam spaloną).
Silnik dobrałem wg. parametrów wyjścia koparki: 16,7 MPa, 21l/min oraz mocy pompy 2,5 kW (silnik elektryczny miał 2 kW), obroty 1500.

Teraz jak dojdzie zamówienie będę to chciał zestawić.

Pytania:
1. Czy silnik hydrauliczny mocować wewnątrz obudowy pompy elektrycznej, czy na kryzie.
2. Jeśli wewnątrz to czy zalać pusty korpus czymś ?
3. Jeśli na kryzie to jak zabezpieczyć dodatkowo wał silniczka ?
4. Czy silnik o takich parametrach obsłuży standardowa pompa hydrauliczna T-25 - lał bym sobie wodę ze stawu do beczki.

Ktoś coś takiego robił ....
Jakieś pomysły podpowiedzi ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

Dobrze byłoby coś więcej wiedzieć o tej pompie, domyślam się że zanurzeniowa? Jeśli chodzi o zabezpieczenia silnika, to raczej spodziewałbym się wycieków oleju niż zanieczyszczenia cieczy roboczej wodą - w końcu w silniku panuje wysokie ciśnienie. Można zawsze zastosować jakieś dodatkowe uszczelnienia, ale to raczej dokładanie sobie roboty. Jeśli drobny wyciek nie stanowi problemu, to chyba przymknąłbym oko.

Co do sprzęgnięcia silnika hydraulicznego z Władimircem - jeśli przy 1760 obr/min wydajność pompy to 17,75 l/min - tak głosi przynajmniej Wikipedia, to żeby osiągnąć wydajność nominalną 21 l/min potrzeba ~ 2100 obr/min w silniku. Nie wiem jak tam z chłodzeniem w tych ruskach, sam pewnie lepiej wiesz lepiej czy to akceptowalne trzymać go na takich obrotach przez dłuższy czas czy też nie.

Jeśli idzie o ciśnienie w układzie nie mam pojęcia jakie tam jest fabrycznie, to jakie podajesz jest nieco większe niż w C-330, ale finalnie i tak zależeć ono będzie od obciążenia. Może wystarczy fabryczne z T-25. Zawsze można zawór bezpieczeństwa trochę docisnąć. ;)
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

Materiał wyjścowy:

Obrazek

Obrazek

Rozbebeszyłem pompę, ale wymiary wałków nijak nie pasują. Silnik ma 16mm, wałek na uszczelnieniu pod wirnikiem 14, a wirnik pompy 12.

Coś trzeba będzie przerabiać ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

W tego typu przedsięwzięciach występuje kłopot z zachowaniem współosiowości wału silnika i wirnika. No bo jak pompę przykręci się śrubami do jakiegoś dorabianego mocowania (a już w ogóle spawanego), to połączenie wału na sztywno jakąś tuleją może spowodować przesztywnienie układu i doprowadzić do zużycia pompy, uszczelnień, itd. Może warto wykorzystać jakieś sprzęgło elastyczne (coś tego typu: https://www.ebmia.pl/sprzegla-klowe-ser ... ombination). Są też sprzęgła kłowe z rowkiem na wpust, przeniosą trochę więcej Nm. Na tamten fabryczny silnik 2kW sprzęgło z linku jest wystarczające raczej, więc powinno to działać. Wtedy można myśleć o przykręceniu silnika do jakiegoś mocowania na sztywno (co też oczywiście nie znaczy, że można spawać je na kolanie, są tam podane odchyłki). Inna opcja to ustalić silnik hydrauliczny na wale, a jego korpus po prostu zamocować na jakichś elastycznych poduszkach, ale tu już większa ekwilibrystyka żeby było to dostatecznie elastyczne, ale i przeniosło siły.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

No właśnie połączenie wałów to problem dodatkowo ten z pompy jest zżarty rdzą (komora olejowa nieszczelna).
Więc albo dorabiać wałek pompy, albo łączyć to jakoś ....
I tak trzeba więc coś toczyć i dorabiać. Nie mam tokarki, a zresztą nie umiem się obsługiwać.
Liczyłem że połączenie będzie prostsze - bardziej zbliżone średnice. Mogę to zestawić ale całość będzie długa ciężka i ogólnie ulep.
Wymyśliłem więc żeby wyciąć z korpusu pompy cały "dach" nad wirnikiem. Dorobić kryzę i zamocować ją do korpusu na czterech gwintowanych otworach M6 (fabryczne). Chciałbym to zrobić tak że od strony silnika hydraulicznego dołożyć jeszcze zimering aby osłonić / uszczelnić silnik.
Natomiast bezpośrednio na wale silnika hydraulicznego zamocować wirnik. I tak trzeba toczyć więc lepiej jedno a konkretnie.

Kolejne pytanie jakiego materiału użyć stal czy aluminium. Blacha musiała by być minimum 12mm bo zimering dla wałka 16mm ma grubość 7 mm.
Mam też odlany krążek aluminium chyba to lepszy wybór.

Muszę to dokładnie pomierzyć i zrobić jakiś rysunek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest oczywiście alternatywa rozbebeszenie kolejnej pompy w poszukiwaniu lepszego dopasowania.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

Plan całkiem rozsądny, co do materiału, to trzeba się liczyć z korozją galwaniczną - aluminium połączone ze stalą stworzy ogniwo, w wodzie będzie korodować szybciej. Porządne pomalowanie wszystkiego może coś pomóc, ale ogólnie lepiej takich sytuacji unikać i wybrać stal. Jak dasz do wytoczenia kołnierz, to powinno być wszystko w miarę współosiowo o ile z głową się to zmontuje. Trochę może szukam problemów, ale jak to mawiał majster na praktyce - "lepiej myśl przez godzinę, a potem rób pięć minut, nie odwrotnie, to mniej szkód narobisz." :D Od biedy to wystarczyłby simmering między tym dorabianym kołnierzem a komorą z wirnikiem - o ile połączenie między tą flanszą dołu pompy a dorobioną częścią udałoby się uszczelnić jakąś uszczelką typu o-ring (albo nawet taką z metra o przekroju okrągłym, można ją skleić w pierścień o dużej średnicy). Jeśli potrzeba jakichś norm pod wycinanie rowków pod takie uszczelki, to służę pomocą, trochę takich rzeczy nagromadziłem na inżynierce.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

Kupiłem dziś w lokalnym sklepie zimering na przymiarkę 30x16x7.
Muszę zdobyć wymiar 32x16 podtoczenie na silniku ma 31,5mm więc nie chce robić dodatkowego skoku w kołnierzu. Dodatkowo poszukam zimeringu o niższym profilu niż 7 mm. W tej chwili po założeniu zimeringu na wałku do łuzy klina jest około 2 mm. Zaś wysokość wspomnianego podtoczenia + zimering to 12mm. Zatem minimalna grubość materiału na kryzę to 15mm. Tak realnie to trzeba by mieć 20mm żeby to ładnie wyskrobać.

Czy przy montażu zalać zimering jakimś olejem - jakim ?

Kiedyś dawno temu naprawiając pompę hydroforową gdzie lało uszczelnienie najpierw "napawałem" wałek poxipolem, a potem założyłem zimering zalany silikonem. Wytrzymało kilka lat, a pompę komuś i tak opchnąłem do podlewania.

Zastanawiam się też nad uszczelnieniami z siłowników ?
Zwykłe oringi chyba nie wytrzymają poza tym trzeba by im zrobić odpowiednie łoża.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

Takie coś wymyśliłem:

Obrazek

Wycinam środek, szlifuje kryzę zostaje płaszczyzna z czterema otworami.
Wirnik będzie umieszczony bezpośrednio na silniku.
130 mm średnica płaszczyzny korpusu z czterema otworami
60 mm - średnica silnika
32 mm zatoczenie + zimmering
16 mm otwór na wałek
78 mm wycięcie wiertłem trepanacyjnym w korpusie

Materiał - dekiel rurociągu fi 200mm gr 20mm
Czym i czy w ogóle próbować to zabezpieczać antykorozyjnie ?

Mam jeszcze w zanadrzu odlew aluminiowy, ale przestraszyłeś mnie tą korozją galwaniczną ....

*****

Wypiłowałem dziś korpus:

Obrazek

Kryza poszła do toczenia może za tydzień będzie ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

Co do zabezpieczenia antykorozyjnego, to ekspertem nie jestem, na wypiaskowane elementy kładłem podkład epoksydowy, bo dobrze to w miarę izoluje. Na takim elemencie "sprawdzonym w boju" ze śladami korozji, to nie wiem czy potrzyma.

Mam nadzieję, że jeszcze element nie jest gotowy, bo masz trochę błędów w rysuku. Otwór na wał nie może mieć 16 mm, bo wału silnika nie włożysz, będzie zacierać. Trzeba zwiększyć średnicę do 17 mm. Dodatkowo warto dodać tolerancję H do wymiaru jak na rysunku poniżej, dla Ø32H9 dopuszczalny przedział to: 32,000-32,062. Ogólnie powinno być ok, bo większość starych tokarzy wie, że tolerancja warsztatowa to H7 (czyli jak nie ma podanej żadnej, to ta jest domyślna), więc nawet dokładniej niż zalecane. Mimo wszystko jak się zaznacza tolerancję, to zwraca to też uwagę na istotność wymiaru (w myśl zasady, że jak przy wymiarze literki brak, to milimetr w prawo czy w lewo, a kto to sprawdzi... ;) ). Warto też dodać na ściance z tyłu simmeringa przynajmniej dwa otworki, tak synetrycznie, żeby w razie czego prościej było go wybić jak zajdzie potrzeba wymiany. Warto też dać sfazowanie żeby prościej było go wcisnąć. Załączam rysunek z podręcznika PKM Kurmazów:

Obrazek

W twoim przypadku jeśli weźmiesz pierścień 16x32x10, to długość fazy Δb=1,5 mm, b'=10,5 mm, średnica d2=28 mm, a otwór na wał d1=17 mm.

Także są to rzeczy typu krytyczne, dzwoń z korektą albo poślij poprawiony rysunek, a z tą korozją, to może nie będzie aż tak źle, można to jeszcze potem przemyśleć. Za brak litery Ø przy średnicach nie będę bić linijką, ale warto o tym pamiętać, jakoś tak lepiej rysunek wygląda. :D

A i jeszcze warto się upewnić, że simmering będzie wykonany z materiału wodoodpornego. Ogólnie jak na złość jest tak, że jak coś jest super odporne na wodę, to kompletnie nie radzi sobie z olejem i odwrotnie. Większość uszczelniaczy jest standardowo z gumy NBR, więc myślę że jak kupisz taki z pobliskiego sklepu to będzie mieć jako-taką odporność na wodę i na olej.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

O tolerancjach nie myślałem ale:
1. Średnica silnika to 31,5 więc spoko
2. Średnica zimmeringu 32 jednak to guma więc powinien wejść.
3. otwór 16 na wał silnika mogę sobie rozwiercić w domu (posiadam zestaw rozwiertaków).

Nie miałem dostępu do profesjonalnego zakładu, a okazało się że jest jeszcze gorzej bo ten gdzie zlecałem takie prace mają remont.
Musiałem szukać i znalazłem: amatora tokarza emeryta. Mam nadzieję że zrobi to dobrze.

Rysunek techniczny miałem w pierwszej klasie techniku 1994-95. Co prawda miałem 5, ale od tego czasu raczej nie rysowałem detali mechanicznych. :oops: Od błędów to się tam myślę aż roi .... a kto wie może i trochę zasady się zmieniły ....

Ze względu na tokarza projekt będzie w zawieszeniu co najmniej 1-2 tygodnie. Kontakt z wykonawcą jest niedzielny. W tym tygodniu nie pojechało więc zaznaczę fazki na rysunku.

Na zimmeringu jest NBR więc chyba o to chodzi. Kupiłem dwa bo zakładam że prewencyjnie trzeba to będzie co jakiś czas zmieniać.
W tym kontekście otworki do wybijania to doskonały pomysł.

Jeśli to zadziała to może pokuszę się o porządną pompę i lepsze wykonanie.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

A przepraszam, nie doczytałem, czyli to zatoczenie jest na silnik. Spokojnie, nie ma co się wstydzić, nie ma ludzi co wiedzą wszystko. ;) Jeszcze tak mnie trochę nurtuje ten simmering - no bo montuje się je tak, żeby tylna ścianka była po stronie niskiego ciśnienia, a krawędzie "warg" skierowane w stronę ciśnienia wysokiego, żeby ciecz napłynęła w ten rowek w środku pierścienia. Powoduje to wtedy, że ta ciecz pod wysokim ciśnieniem "rozpycha" wargi, dociskając je do wału i oprawy. Pomagają w tym też sprężynki. Cała rzecz w tym, żeby wiedzieć gdzie jest wysokie ciśnienie - żeby simmering działał i przede wszystkim żeby nie wypchało go z gniazda. No i wydaje mi się, że w tym momencie jest odwrotnie zamocowany.

Podciśnienie będzie na środku wirnika, nadciśnienie na jego obwodzie, bo tam jest wypychana woda. Tyle tylko że nie mamy tu samych łopatek, ale są one połączone tarczą i tworzą jedną część. Ta tarcza oddziela strefę ssania która jest na dole pompy od przestrzeni, którą uszczelniamy simmeringiem. Ta przestrzeń jest połączona z obwodem korpusu komory wirowej, więc może panować tam wysokie ciśnienie. W takim wypadku simmering może zostać wypchnięty z gniazda. Z drugiej strony jeśli luz między tarczą wirnika, a górną ścianą jest mały, to siły tarcia między płynem a wirnikiem również powodują powstamie podciśnienia. Trochę gdybam może na wyrost, ale jeśli jest chwila czasu warto to przemyśleć. Nie wiem czy udało mi się wytłumaczyć słownie to, co chciałem przekazać, trochę to trudno zrobić bez rysunku, ale jeśli nie jest to zrozumiałe to narysuję i prześlę wieczorem o co mi chodzi.

W jaki sposób była uszczelniona ta komora wirnika - też byl tam simmering? Jeśli tak, to ułatwiłoby to sprawę, bo wtedy trzeba go zamocować dokładnie tą stroną jak było fabrycznie
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

Oryginalnie w pompie była komora olejowa.
Patrząc od dołu czyli od wirnika:
para węglików
https://www.joom.com/pl/products/691ee4 ... =1&afsrc=1
potem sprężyna i drugie takie ustrojstwo od strony uzwojenia. Wszystko zalane olejem. Oczywiście ponieważ była to pompa marketowa z gównoleum dostała się tam woda olej poszedł w pierony, potem woda do silnika i pstryk ....
Rysunek z analogicznym rozwiązaniem:
https://www.sklep-watermark.pl/p/3198-p ... id=1&pid=5
Jak już pisałem jeśli to będzie fajnie pracować to pomyślę o zestawieniu tego silnika z jakąś porządną pompą. Chodzi mi tu o jakość wirnika i korpusu. Jakiś ABS, Grundfos, LFT coś z lepszej półki.

Ja chcę zastosować zimmering w ten sposób że stroną otwartą będzie do silnika. wleję tam troszkę oleju bo inaczej się zapiecze. Zależy mi na ochronie silnika przed wodą. Biorę pod uwagę że ten zimmering padnie bardzo szybko, ale to nie problem. Po pierwsze są tanie po drugie ta pompa nie ma pracować codziennie. Chodzi o doraźne opróżnienie wykopu przy pracach minikoparką. Może użyję tego z pięć razy na rok może i to nie. Jeśli da radę to może zawiozę sobie ze dwa razy wodę ze stawu do podlewania sadzonek w lesie.

Ja po prostu lubię robić takie zabawki .... spychacz, wiertarkę stołową, suwnicę w garażu, hds do przyczepy, ósmą przyczepę do ruska, mobilny kwietnik .... i 100 innych pierdół.

A jak skończę z pompą ....
.... to mam pomysła ....
Wyciągarka z napędem hydraulicznym :mrgreen:
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Marcin_330
Posty: 24
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Marcin_330 »

No to tyle powinno strzymać z mocno lepkim olejem czy nawet towotem. Jak najbardziej rozumiem chęć dłubania, ja z kolei zawsze się zastanawiam w jaki sposób to co robię może się roz...

...maicie zepsuć, :roll: więc czasem znajduję problemów więcej niż potrzeba. Tak btw. to fabryczne rozwiązanie uszczelnienia eleganckie - w większych pompach widziałem takie uszczelnienia mechaniczne, z tym że miały zazwyczaj doprowadzenie cieczy do smarowania i chłodzenia. Tylko cena na tej stronie jakaś dziwnie niska jak na węglik.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 5079
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym

Post autor: Bolszewik »

W firmie mamy co rano spotkania, a w każdy poniedziałek naradę "sztabową" z księgową, kadrową itd. Mój Prezes mówi:
Jak ktoś ma rano dobry humor to wystarczy żeby sobie z Panem pogadał ....
Tak że wizję wszelkich katastrof, adwokat diabła i ogólny krytyk to Ja.
No ale ja zawsze mam argumenty trzy inne propozycje i zazwyczaj pomysł i wiedzę jak to zrobić. Więc jeszcze mnie nie wywalił z roboty.

Dlatego bardzo lubię jak ktoś coś wie i z sensem mi doradza.

Mój podstawowy błąd konstrukcyjny jest taki że silnik hydrauliczny ma krótki wałek.
Gdyby był dłuższy to można by stworzyć komorę olejową z typowym uszczelnieniem na węglikach.
Jednak ja zakładałem że jakoś podłączę wały. Niestety komora olejowa miała kształt stożka. Czyli brak możliwości zamocowania nad nią silnika bezpośrednio. Ukrycie silnika w korpusie pompy też nie wchodzi w grę bo jak pisałem komora olejowa jest nieszczelna, a wał zżarty rdzą. Oczywiście można to ominąć mając dostęp do tokarki .... Alternatywnie szukać pompy ze spalonym silnikiem ale sprawnym uszczelnieniem.

Inna sprawa to materiał gdyby silnik hydrauliczny był z aluminium, a wał z nierdzewki już by nie było problemu.

Zakładam że to co teraz robię się uda, a wymiana zimmeringu co jakiś czas powiedzmy raz na rok kwestia rozkręcenia korpusu pompy, zdjęcia wirnika i wkręcenia silnika. Łącznie siedem śrub M6. Trzeba iść na jakieś kompromisy ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
ODPOWIEDZ