Problem z transportem ciągnika

Ogólnie o ciągnikach
maks
Posty: 1
Rejestracja: 22 sie 2014, 15:01

Problem z transportem ciągnika

Post autor: maks » 22 sie 2014, 15:09

Dzień Dobry.
Na wstępie chciałbym się ze wszystkimi przywitać, gdyż jest to mój pierwszy post na forum.
Odziedziczyłem po teściu gospodarstwo rolne i potrzebuję kupić ciągnik. Z sentymentu zależy mi wyłącznie na polskiej produkcji, więc biorę pod uwagę Ursusa C360 lub C385 Już od dłuższego czasu przeglądam wszelakie ogłoszenia i niestety wszystkie interesujące mnie ciągniki są w odległości 200-300 km od mojego miejsca zamieszkania.
W związku z tym mam pytanie czy ciągnik dajmy na to Ursus C385 w dobrym stanie jest w stanie dojechać do mnie na kołach, czy muszę szykować jakąś lawetę?
Druga sprawa to spalanie takiego ciągnika w podróży, czy opłaci się wracać nim na kołach, nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z ciągnikiem i nie wiem ile taki dajmy na to Ursus C385 lub C360 spali na 100km.
Proszę o pomoc i serdecznie pozdrawiam.

mikotajl
Posty: 243
Rejestracja: 02 kwie 2014, 18:15

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: mikotajl » 22 sie 2014, 15:27

Szczerze mówiąc to podziwiam Cie że chcesz wracać taką odległość ciągnikiem o którego sprawności będziesz mało wiedział :) (bo co innego jest jechać ciągnikiem który ma sie kilka lat i wie sie o nim wszystko a co innego pierwszy raz do ciągnika wsiąść i jechać ) ja na pewno bym nie ryzykował :) auto lawety aż tak bardzo drogie nie są:) a poza tym czas stracony na podróż na pewno będzie bardzo długi :)

Awatar użytkownika
DK94
Posty: 249
Rejestracja: 11 lut 2013, 7:42

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: DK94 » 22 sie 2014, 17:53

W bardzo ogólnych obliczeniach, wyszło mi spalanie dla C-4011 około 18l/100km mierzone z przyczepą na kołach 8.25-20 i ładunkiem 3,5t.

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: krypton » 22 sie 2014, 17:55

Dawno, dawno temu pracowałem w P.P Polmozbyt. Dla tych co nie wiedzą wyjaśniam, to była firma która sprzedawała i naprawiała samochody w czasie podobno słusznie minionym. W wolne soboty można było zapisać się na przywożenie samochodów z fabryki. Rano o 4:00 wsiadało się w firmowy autobus marki Autosan który wiózł nas do FSO na ul. Stalingradzką (tak wtedy nazywała się Jagielońska). Tam odbieraliśmy nowiutkie Polonezy i formowaliśmy konwój. Pierwszy samochód na przednim zderzaku miał jedną tablicę rejestracyjną a ostatni na tylnym drugą. Auta zatankowane na tyle by dojechać do Katowic a w autobusie dodatkowe 200l kartkowego paliwa by dolać jak zabraknie. Pierwsze auta stawały już w okolicach Koziegłów, Siewierza, a niektóre dojeżdżały do Katowic. Linki licznika oczywiście odpięte. Po drodze mijałem jadące po pasie awaryjnym (jak był) traktory z Ursusa(bez kabin).Traktorzyści w kufajkach i uszankach jechali sobie spokojnie nowiutkimi sprzętami do Agromy na Śląsk. To były czasy.
A teraz z innej beczki, kolegę raz wysłano Ursusem 1204 z niskopodwoziówką po Deta do Medyki. Trasę w obie strony ze Ślaska pokonał w 6 dni.
Traktorem wszystko można ale trzeba być pewnym sprzętu którym się porusza.
Nawiasem mówiac C385 za komuny miał normę 8l/mth.
pozdrawiam

pecior
Posty: 8
Rejestracja: 21 sie 2014, 13:52

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: pecior » 26 sie 2014, 8:08

krypton napisał/a:
Nawiasem mówiac C385 za komuny miał normę 8l/mth.
pozdrawiam
Ale jak będzie jechał sam na pusto to nie będzie przecież spalał 8l/mth tylko j np. 4 l/mhg lub jeszcze mniej co w zaokrąglonych obliczeniach da ok. 12 l/100 km.

Awatar użytkownika
Przemo
Posty: 1002
Rejestracja: 26 lip 2012, 22:48

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: Przemo » 26 sie 2014, 8:47

Panowie panowie widzę fantazja ponosi hahaha:D sluchajcie c385 pali od4-12litrów na godz.-tak dokładnie jak czytacie.Wszystko zależy od tego w jakich warunkach o ile pamiętam w 80-tce zbiornik ma 95ltr i powiem wam ze na cały dzień pracy w polu zbiornika brakowało licząc 7-8godz efekt.plus przejazdy.Jeżeli chodzi o cięzki transport np.2przyczepy 12-15ton łaDUNKU około 10litrów przy lekkim transporcie czyli do 4ton 6-8ltr i to zależy od deptania w pedał bo na 2000obr. 80tka na pusto nie weżmie więcej niż 6ltr. wystarczy że depniesz do 2400obr. i spalanie rośnie nawet8-10ltr..ILości jakie podałem oczywiście przy sprawnym wzmacniaczu momentu:D .Wszystko zależy tez od kondycji i regulacji samego silnika.Oj wyjezdziłem się na tych ciągnikach:p ogólnie cięzka seria U to moja ulubiona*flower*

pecior
Posty: 8
Rejestracja: 21 sie 2014, 13:52

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: pecior » 26 sie 2014, 13:33

To według ciebie ile spali na pusto na 100km?

Awatar użytkownika
Przemo
Posty: 1002
Rejestracja: 26 lip 2012, 22:48

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: Przemo » 26 sie 2014, 14:35

Nie powinien spalić więcej jak30-35ltr/100km.:p

Awatar użytkownika
piotr31
Posty: 543
Rejestracja: 07 sty 2008, 22:59

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: piotr31 » 26 sie 2014, 19:59

Przemo nie strasz chłopaka . Ja kupiłem U902 to do domu miałem jakieś 60 kl wlałem 10 l i brakło 5 kl zasuwałem do domu z kamasza po pomoc nie było wtedy komórek . Czyli przejechałem jakieś 55 kl to w 20 powinien się zmieścić

krakerss
Posty: 203
Rejestracja: 17 sie 2008, 19:21

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: krakerss » 26 sie 2014, 20:49

Jeździłem dystanse po 320 km ciągnikami ( Renault z 83 roku) swoim Deutze-m też dużo jeżdżę w sensie odległości ( 22 km na tartak w jedną stronę) i wiem z doświadczenia że maszyna spali połowę tego co wzięli by za transport. Renault z silnikiem 6 garowym Fenda 125 KM spalił na dystansie 320 km coś koło 100- 110 litrów i wcale mu nie żałowałem.

Awatar użytkownika
Przemo
Posty: 1002
Rejestracja: 26 lip 2012, 22:48

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: Przemo » 27 sie 2014, 9:39

JA CHŁOPAKA NIE STRASZĘ TAKIE SĄ REALIA.Tak jak pisałem 4-12ltr na godzine pracy i nie chce być inaczej.N a to wpływ ma wiele czynników pracy ciagnika a do tego regulacja kata wtrysku ust.samej pompy wtryskowej. Napisałem że 6ltr spali na godzinę przy 2000obr/min to masz prędkosć 22km/h a jak mu spali mniej chwała za to:p

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1176
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: marek » 31 sie 2014, 12:35

Potrzebowałem przewieść tokarkę to pojazd z HDS zażyczył sobie 2,50 zł za kilometr plus po 50zł za załadunek i wyładunek.To jaki sens i ekonomia jechać na kołach?Ceny sprzed ok 3 lat.

Rasoir
Posty: 119
Rejestracja: 18 gru 2013, 9:51

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: Rasoir » 26 paź 2014, 12:52

Taka podróż zawsze bardziej się opłaca, oszczędność jest przeważnie o ponad połowę albo i nawet do 75%, jednak trzeba się do niej dobrze przygotować, ktoś kto traktor widział tylko na polu u sąsiada i nie ma za bardzo pojęcia o tym co w nim sprawdzić, żeby mieć jakiś obraz tego czy da się nim przejechać choćby 25km raczej powinien sobie odpuścić.

Jeżeli już się zdecydujemy, to zawsze w zapasie mieć kilka złotych na nieprzewidziane wydatki, takie jak np. ubywanie oleju w silniku, którego można przy oględzinach nie wykryć, do tego zapasowy kanister z ON, a w nim przynajmniej 5l tego "mocodajnego" płynu, dobrze zaplanowana trasa, bo ciągnikiem nie na każdą drogę można wjechać, telefon z pełną baterią i ew. dobry kontakt na lawetę gdyby coś poszło jednak nie tak. Do tego kilo rozwagi i kolejne kilo cierpliwości, bo jazda traktorem wbrew pozorom nie jest ani łatwiejsza ani bezpieczniejsza od jazdy autem, a biorąc pod uwagę zawrotną prędkość 20-paru kilometrów na godzinę niektórzy mogą dostać obłędu w jakim tempie ubywa METRÓW.

Paliwa zawsze nalać sporo więcej niż się planuje, bo można się zdziwić, każdy traktor, nawet ten sam model jest inaczej utrzymany i pali inne dawki, choć w dzisiejszych czasach, gdzie znak "STACJA PALIW 500M" jest co każde parę kilometrów nie jest to już takim problemem.

Podstawą takiej podróży, są przerwy na "ostygnięcie" i sprawdzenie stanu płynów oraz ogólnego stanu technicznego (wycieki, dziwne dźwięki, jakieś dymy nie z wydechu). Polecam przerwę co godzinę, czyli średnio co 20km, znaleźć miejsce w miarę płaskie, zaparkować i zgasić silnik, niech postoi 10-15 minut, potem sprawdzić olej w silniku, olej w skrzyni, wodę w chłodnicy i oczywiście ile paliwa nam ubyło, najlepiej miarką z podziałką na centymetry (będziemy wtedy mieli przybliżony obraz ile pali). Poza tym czy nie przybywa wycieków na silniku, skrzyni i zwolnicach. Jeżeli wszystko jest ok to w drogę ;) i tak aż do celu!!! (proszę pamiętać, że 40 letni ciągnik to nie auto z salonu i drobne wycieki się zdarzają, do tego nieznaczny ubytek płynów również).

Średnie spalanie ciągników na 100km z własnego doświadczenia:

- URSUS C-330 - ok. 10l/100km
- URSUS C-360 - ok. 17l/100km
- URSUS C-360 3P - ok. 13l/100km

Jednak proszę zawsze dodać przynajmniej 1,5l/100km przy wyliczeniach. Nie zbiedniejesz od tego, a możesz czasem uniknąć niespodzianek.

URSUSA C-385 stawiałbym raczej w granicach 24-28l/100km, jednak proszę wziąć pod uwagę, że po tego kolosa nikt za 2,5zł/km nie pojedzie ;) Tutaj liczyłbym raczej +1zł minimum.

svecla
Posty: 206
Rejestracja: 06 lip 2011, 23:20

RE: Problem z transportem ciągnika

Post autor: svecla » 26 paź 2014, 23:03

To może i ja się wypowiem, gdyż zrobiłem właśnie taki "numer":
Kupując c385 potrzebowałem go przywieźć z okolic Jędrzejowa do mnie, czyli w okolice Wieliczki. Trasa około 100 km.

Ogólnie jeżeli ktoś ma doświadczenie w jeździe ciągnikiem przez wiele godzin, to nie powinno to stanowić dla niego problemu.

Ale tutaj przestroga dla kogoś kto zechce powtórzyć taki numer: przed ruszeniem CIĄGNIKIEM CIĘŻKIM URSUSA CZY TAM ZETORA w trasę DOKŁADNIE SPRAWDZIĆ KRZYŻAKI UKŁADU KIEROWNICZEGO! Dlaczego? Mi się po około 60 km rozpiął krzyżak właśnie, i ciągnik nagle przestał reagować na kierownicę, a było to na krajowej "7" przed Miechowem... Skończyło się dobrze, gyż ciągnik samoczynnie skręcił do rowu, a ten był w tym miejscu bardzo szeroki i bez barierek. Nie chcę myśleć co by się stało gdyby ciągnik skręcił na jezdnię...o_O

W sumie trasa wyszła mnie około 6 godzin, łącznie z prowizoryczną naprawą krzyżaka (w nocy z soboty na Niedzielę, gdzie części dostaniesz?). Nie napiszę jak go naprawiłem, bo jeszcze któryś domorosły mechanik - amator by to przejął, a nie był to sposób bezpieczny. Dodam tylko, że po tej przygodzie resztę drogi jechałem dużo wolniej. Więc takie ewentualności też trzeba brać pod uwagę.

Co do spalania - mi c385 spalił około 30-40 litrów (niecałe pół baku) na te 100 km, przy czym część trasy jechałem na 3 biegu ze względu na wspomnianego krzyżaka.

ODPOWIEDZ