Rozrusznik S301D

Ciągniki wykonane własnoręcznie, ale na głównych podzespołach mających ponad 25 lat. Forum na okres próbny - proszę zapoznać się z Regulaminem.
Awatar użytkownika
Farmiro
Posty: 18
Rejestracja: 19 mar 2021, 21:47

Rozrusznik S301D

Post autor: Farmiro »

Witam! :)
Mam w planach kupić traktorek z silnikiem S7 , odpalany na korbę
od jakiego pojazdu był by dobry rozrusznik do tego silnika?
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4678
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Rozrusznik S301D

Post autor: Bolszewik »

Od żadnego bo ten silnik nie jest przewidziany do odpalania z rozrusznika.
I od każdego jeśli zrobisz to z sensem.

U mnie odpalał z żukowskiego, ale odprężnik trzeba było podnosić.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Farmiro
Posty: 18
Rejestracja: 19 mar 2021, 21:47

Re: Rozrusznik S301D

Post autor: Farmiro »

Bolszewik pisze: 29 sie 2022, 20:40 Od żadnego bo ten silnik nie jest przewidziany do odpalania z rozrusznika.
I od każdego jeśli zrobisz to z sensem.

U mnie odpalał z żukowskiego, ale odprężnik trzeba było podnosić.
a jakie masz w nim założone koło zamachowe do rozrusznika :?:
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4678
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Rozrusznik S301D

Post autor: Bolszewik »

Koło zamachowe było na trzy pieski uaz/wołga/warszawa/żuk w każdym razie pasowały tarcze od żuka. Potem wymieniłem docisk na nowszego żuka (słoneczkowy).
U mnie było to zrobione bardzo topornie i zaraz na początku użytkowania ciągniczka czyli jakoś tak 1995 - 96 przy okazji awarii tarczy sprzęgła mocowanie rozrusznika zostało wypalone gazami. Palił dobrze z korby i nigdy nikomu nie chciało się wracać do rozrusznika. Zresztą i tak ten rozrusznik był używany ze dwa trzy razy. Dziadek jak go kupił to chyba nie było akumulatora. Przypominam sobie że był potem założony jakiś pęknięty. Wepchany w worek po nawozie i zalany smołą. Po naładowaniu kręcił niemrawie, ale odpalał. Brak było instalacji elektrycznej poza prądnicą i regulatorem napięcia. Wszystko to zostało zdemontowane i nigdy nie wróciło. Samopał jeździł w zasadzie tylko koło domu, w pole do lasu. Na drogę wyjeżdżaliśmy sporadycznie, zresztą to były .... inne czasy ....

W każdym razie od strony koła zamachowego silnik trudno przełamać rozrusznikiem bez podnoszenia odprężnika.

Widziałem gdzieś kiedyś zamontowane koło na wałek nazwijmy go "korbowy" od strony rozrządu. Do tego był zrobiony jakiś uchwyt. Rozrusznik nie był na pewno większy niż żuka. Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem. Być może zapali wtedy bez podnoszenia odprężnika.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Farmiro
Posty: 18
Rejestracja: 19 mar 2021, 21:47

Re: Rozrusznik S301D

Post autor: Farmiro »

Bolszewik pisze: 03 wrz 2022, 20:58 Koło zamachowe było na trzy pieski uaz/wołga/warszawa/żuk w każdym razie pasowały tarcze od żuka. Potem wymieniłem docisk na nowszego żuka (słoneczkowy).
U mnie było to zrobione bardzo topornie i zaraz na początku użytkowania ciągniczka czyli jakoś tak 1995 - 96 przy okazji awarii tarczy sprzęgła mocowanie rozrusznika zostało wypalone gazami. Palił dobrze z korby i nigdy nikomu nie chciało się wracać do rozrusznika. Zresztą i tak ten rozrusznik był używany ze dwa trzy razy. Dziadek jak go kupił to chyba nie było akumulatora. Przypominam sobie że był potem założony jakiś pęknięty. Wepchany w worek po nawozie i zalany smołą. Po naładowaniu kręcił niemrawie, ale odpalał. Brak było instalacji elektrycznej poza prądnicą i regulatorem napięcia. Wszystko to zostało zdemontowane i nigdy nie wróciło. Samopał jeździł w zasadzie tylko koło domu, w pole do lasu. Na drogę wyjeżdżaliśmy sporadycznie, zresztą to były .... inne czasy ....

W każdym razie od strony koła zamachowego silnik trudno przełamać rozrusznikiem bez podnoszenia odprężnika.

Widziałem gdzieś kiedyś zamontowane koło na wałek nazwijmy go "korbowy" od strony rozrządu. Do tego był zrobiony jakiś uchwyt. Rozrusznik nie był na pewno większy niż żuka. Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem. Być może zapali wtedy bez podnoszenia odprężnika.
dziękuję bardzo za pomoc ;)
Awatar użytkownika
MARCIN149
Posty: 180
Rejestracja: 04 sty 2015, 11:59

Re: Rozrusznik S301D

Post autor: MARCIN149 »

Kope lat temu mieliśmy sama z silnikiem benzynowym i ciężko było go odpalać korbą.
Posiadał on sprzęgło starego typu od żuka i ojciec postanowił przyspawać wieniec zębaty z "malucha" właśnie do docisku sprzęgła i dorobił uchwyt do rozrusznika (również z malucha). Wieniec i rozrusznik z fiata 126p bo akurat taki mieliśmy w zapasie.
Rozrusznik spełniał swoje zadanie znakomicie.
Ojciec żałował, że wcześniej tego nie zrobił bo przez kilkanaście dobrych lat szarpał korbą.
ODPOWIEDZ