Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Rozmowy nie na temat
Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: marek » 13 lip 2016, 22:56

Nie mogę teraz sprawdzić ,ale wydaje mi się że ta moja jest już 1x25.Do tego sprzętu gdzie piszą 1x50 leję więcej oleju tak 1x35 1x40 i wcale mocniej nie dymi, a smarowanie lepsze.
Zerknąlem teraz na aukcję i faktycznie 1x25.

Awatar użytkownika
SEBRIGHT
Posty: 1928
Rejestracja: 23 sty 2007, 13:27
Lokalizacja: Podolany/Dobra (Małopolskie)

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: SEBRIGHT » 14 lip 2016, 7:56

U mnie wg instrukcji powinno się lać 1:50, ale żeby było lepsze smarowanie daję 1:40.

Przy zakupie chińczyków od handlarzy włóczących się od domu do domu słyszałem że najważniejsze po zakupie, to wylać całe paliwo jakie jest w zbiorniku i zalać odpowiednią mieszanką, gdyż co niektórzy do benzyny zamiast oleju dolewają spirytusu, żeby ładnie paliła 'od strzała'... A to że się silnik przy okazji zaciera, to już nie ich problem...
Zetor 25K - 1953; Dolpima PS290 - 1988 (chyba); Dezamet ... - 1988; Żuk A06 - 1980; MF70 - 1980 i 1989; HakoTrac T6 - 1963; Dzik 2 - 1969; Ursus C-355 - 1972;

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4229
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Bolszewik » 14 lip 2016, 8:26

Lałem przez 15 lat do "H" 1:50. Mieszanka zawsze świeża, nie przestane pół roku. I nigdy nie było problemu. Odmierzałem dokładnie dawkę do paliwa, olej do smarowania łańcucha, smar w kalamitkę, liznąć łańcuch co trzeci zbiornik, Czyszczenie po każdej pracy.

Nie ma być cop mądrzejszy od fabryki....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
konrad43
Posty: 91
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:53

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: konrad43 » 14 lip 2016, 8:28

Jeśli chodzi o mieszankę to przy dobrym oleju nie zwiększamy dawki bo to błędne myślenie że będzie lepiej, meczymy tym silnik i nie osiągamy mocy maksymalnej. Także dobry najlepiej dedykowany olej i mieszanie według zaleceń.
Co do piły to twarde drewno do ciecia w klocki to tylko dobry sprzęt, wiadomo na ile pozwoli budżet. Pomyślcie przecież ścinając drewno w lesie wykonujemy jeden rzaz i okrzesujemy tniemy w metry jesli to opal itd. Przy cieciu w klocki cały czas pila chodzi na 100% raz za razem. Wiadomo zależy jakie średnicę ale ciecie w klocki to kupa pracy dla pił. Dlatego jesli tego dużo a budżet nie pozwala na coś mocnego, to może castorama i wymiana piły od ręki przy każdej awarii. Dwa lata mamy czym ciąć pomiędzy wymianami i męczymy :)

Grigs
Posty: 459
Rejestracja: 17 cze 2008, 12:50

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Grigs » 14 lip 2016, 11:08

Od 18 lat zawsze bełtam setke mixola na 5 litry wachy do mojej poczciwej ms-ki230.

Awatar użytkownika
drandrzej
Posty: 2018
Rejestracja: 29 paź 2007, 23:28

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: drandrzej » 14 lip 2016, 11:47

no ja tez tak , na oleju napisane zawsze 1:50 , ale opinie i pomysły sa różne .jak widać . i przeważnie instrukcja urządzenia podaje 1:25 a oleju 1:50

piter7011
Posty: 178
Rejestracja: 28 gru 2009, 0:14

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: piter7011 » 14 lip 2016, 12:01

Witam wrzucę kilka słów gdy mieszkałem na wsi i mieliśmy 1ha lasu sosnowego głównie , ojciec kupił sthila modelu nie pamiętam ale wiem ze miał prawie 3 km i kosztowała około 2 tyś. Aby nikogo z leśnych pilarzy już nie najmowac i zaoszczędzic było to może z 25 lat temu wtedy w lesie pilarze u nas używali tylko tej marki . Pił na wsi za dużo nie było więc często dorabiała u sąsiadów ,mieliśmy ją może z 10 lat awarii żadnej grubszej nie pamiętam normalny serwis jedyny problem jaki z nią był to zimą ciężko paliła . Niestety chwila nieuwagi mego tatusia pod sklepem poszedł po flaszke a piła z roweru zniknęła i trzeba było kupic następną . Wybór padł teraz na Huskvarnę z powodów podobnych jak wyżej opisałem z poprzednią piłą i posiadała odprężnik - łatwiej się ją odpalało Moc jak poprzednio modelu nie jestem pewien 354 albo 435 jakoś tak , jest do dziś choc teraz zadziej używana bo kto ma kawałek lasu i to i ma piłę i nie dorabia sobie po sąsiedzku . Ale awarie drobnych elementów zdarzają się często to smarowanie to napinacz łańcucha i inne takie nie byłoby to dziwne tylko koszty napraw i części są dużo większe niż np w sthilu a wiem to bo w pracy posiadamy kilka modeli sthila 440 . 360 , 362 , 230 , ht101 , również dolmara i też się psują co jakiś czas i porównując ceny łancuchów , prowadnic czy nawet głupich spinek są wyższe w Huskvarnie może to dlatego żę jest jeden serwis a sthil ma kilka i jest konkurencja. Ja polecałbym jakąś markową nawet używaną ale od 3 km wzwyż bardzo fajny jest np też dolmar hoc podobno teraz rzadki bo bo makita go przejęła , uważam ze liczy się nie tylko cena zakupu ale dostępnośc części i serwisu bo bez tego się nie obędzie jak kupisz jakąś używkę pozdrawiam Piter

Awatar użytkownika
konrad43
Posty: 91
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:53

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: konrad43 » 14 lip 2016, 12:35

100 oleju na 5 litrów czyli ok, tylko pisząc mixolu mam nadzieje ze nie lejecie tego cuda minionej epoki. Mixol robi straszny brud w silniku, resztę jego właściwości pominę, był dobry jak nie było innego.

A wracając do wyboru modelu to cięcie w klocki to najcięższa praca dla piły, tutaj jeszcze najtwardsze drewno także słabo widzę przy tym piłę z marketu chyba że opcja castorama i wymiana piły od reki to dwa lata za grosze można pomęczyć i jeździć do sklepu.
Co do wyboru piły na lata to wiadomo że coś profesjonalnego bo przy takim drewnie trzeba mieć czym ciąć. Co do wyboru pomiędzy stihlem a husqvarna to moja rada na wybór pierwszej marki. W tej drugiej przesadzili juz z czujnikami i elektronika o kilku podcisnieniach i dolotach do gaźnika nie wspomnę, to wszystko zawodzi w trudnych warunkach. Do tego dochodzi już coraz większy kłopot z uzyskaniem gwarancji no każdy przypadek próbują odrzucić i trzeba o to walczyć.
W moim regionie jak zaczynałem byłem pierwszy ze stihlem, wszystkie firmy zule i lasy państwowe pracowały na husqvarnach, teraz juz zmienia sie to na korzyść stihla jest ich 90%.
To co napisałem jest poparte moim 12 letnim stażem pracy piłami i ich serwisem oraz spostrzeżeniami tez profesjonalnych użytkowników na serwisie.
Wybór ciezki i wiadomo każdy ma swoje upodobania i gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania :)

Awatar użytkownika
drandrzej
Posty: 2018
Rejestracja: 29 paź 2007, 23:28

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: drandrzej » 15 lip 2016, 22:07

a czemu Waszym zdaniem w tych typowaniach MAKITA pojawia sie rzadko ? jeśli chodzi o narzędzia elektryczne mam jak najlepsze zdanie , w zasadzie Makita i Metabo , potem dłuugo nic .

Grigs
Posty: 459
Rejestracja: 17 cze 2008, 12:50

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Grigs » 15 lip 2016, 23:56

Nie zauważyłem że bełtany w tych proporcjach co podałem wyżej, mixiol robi jakiś.... syf?.
Makita z elektryki też jest dobra tylko do tego jest też kwestia danego modelu na dany rynek, jeden chwali drugi żali i nie dogodzisz.

Awatar użytkownika
drandrzej
Posty: 2018
Rejestracja: 29 paź 2007, 23:28

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: drandrzej » 16 lip 2016, 12:55

Wyniki moich rozpytywań

Stihl - 15 sztuk modeli 231/251 sprzedanych do TP SA - wracają co chwilę do serwisu

model 211 - słaby, 1299 ,- ale trwały 2.2 KM

Makita - opinie o drogich podzespołach i kiepskim serwisie

OLEOMAC- słabawe wykonanie , jakieś plastiki łamiące się , odpada



LISTA na +

STIHL 362 używka 3 letnia

ECHO SHINDAIWA (japonia , oryginał , 5 lat gwarancji , 2.7KM) nowa , prowadnica 15" 1400,- (nikiel na cylindrze, przekonuje mnie jakoś)

czekam na cyfrę za MS 260 od MAcieja

i szukam dalej .

HUSQwarna - nowa odpada , porządnej używki nie mam na oku , drogie części (w częściach najtańszy STIHL wychodzi), drogie piły , w Bydg słabe doświadczenia z serwisem (przerzucanie odpow na klienta - opina 2 uzytkowników - co prawda modeli za ok 1000-1300 zł )

do 2 chińskich pił zamówiłem 2 nowe gaźniki po 50 zł , będą jako zapas/do uwalniania /do wykończenia zapasu łańcuchów które już mam

jeszcze rajd po marketach mine czeka - w celach rozeznania co tam leży
rajd w wersji www - szkoda czasu na markety. jedyne pilarka 1 ręczna malutka , 25cm^3 miałaby sens do przycinania gałęzi na drzewach , ale to nie ten temat.

Awatar użytkownika
Majo
Posty: 650
Rejestracja: 11 sty 2014, 9:41

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Majo » 16 lip 2016, 14:26

Od półtora roku użytkuję NACa TT-CS5200. 3KM i prowadnica 18" i łańcuch NACowskie.

Układ tnący wymieniony, bo pękł łańcuch. Zakupiłem prowadnice i łańcuchy Oregona. Jedna 13", a druga 20", łańcuchy pełne dłuto. Pracuje się nimi dużo lepiej niż NACowskimi.

Wydawałoby się, że marne 3KM będzie za słabe, ale o dziwo nawet z prowadnicą 20" radzi sobie całkiem dobrze. Awarii żadnej poza łańcuchem. Czyszczenie filtra, zalewanie paliwo/olej i jazda!
Kupiłem ją za 300zł w promocji i nie żałuję. Polecam!

Awatar użytkownika
drax
Posty: 435
Rejestracja: 21 paź 2009, 19:17

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: drax » 17 lip 2016, 12:23

Od siebie polecę StihlaOd kilku lat użytkuję Stihla, najpierw MS 180, niestety po 5 latach przegrzałem ją i pękł pierścień (cały dzień ciągłej pracy, przerwy tylko tyle co dolewanie paliwa, nierozsądne użytkowanie), jednak cylinder od góry nie miał dodatkowych żeber odprowadzających ciepło, poprawione to zostało w modelu MS 181 który mam obecnie, jak je kupowałem to miały najlepszy stosunek masy do mocy( widzę, że 211 waży tyle samo), a oprócz tego trafiła się w dobrej cenie, husqvarna o podobnej mocy była ponad 0.5 kg cięższa, a potrzebowałem pilarki głównie do przecinek i okrzesywania, więcej trwało to niż przewracanie drzewa, docelowo miałem dokupić drugą mocniejszą do cięcia grubego drewna(MS 270), ale okazało się to zbędne. Przy rozsądnym użytkowaniu i używaniu ostrych łańcuchów pocięcie 10m3 grubego buka/dębu nie jest jakimś wielkim problemem, fakt piła najmocniej jest wtedy obciążona i wolniej to idzie niż w przypadku mocniejszej piły, jak pierwsza piła poszła do serwisu po przegrzaniu kupiłem na szybko chińską z allegro za jakieś 250 zł, ogólnie nie polecam. Mimo, że na pudełku jest niby 3 KM, słabszym Stihlem tnie się szybciej, nie ma problemów z odpalaniem, jest lżejszy, ogólnie nigdy więcej niemarkowych produktów.

Ogólnie jeśli masz możliwość kupić model 211 to myślę, że będziesz zadowolony, mój MS 181 jest słabszy od tego modelu, a w zupełności daje radę, więc nieco mocniejszy model powinien poradzić sobie z Twoimi wymaganiami.

Awatar użytkownika
Rafallll360V1
Posty: 198
Rejestracja: 12 cze 2015, 10:16
Lokalizacja: Rzeszów

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Rafallll360V1 » 17 lip 2016, 20:10

-drandrzej Co do serwisu Makity nie mam żadnych zastrzeżeń,szybko i profesjonalnie zajeli się moją piła.Co do części to tak średnio są drogie za cylinder z tłokiem i pierścieniem na uwczesny czas kosztowały ok.500 zł.Moim zdaniem za jakość trzeba zapłacić a Makita jeszcze się trzyma z tą jakością Japońską.Szczerze polecam piły Makita.

Makita w lesie jak narazie jest mało popularna bo w leśnictwach od zawsze używali stihle i husqwarny i nadal je używają bo po co mają zmieniać marke jak jest sprawdzona.

Awatar użytkownika
krzmaz7
Posty: 411
Rejestracja: 27 lip 2008, 10:49

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: krzmaz7 » 17 lip 2016, 21:14

Przerabialiśmy w domu kilka lat temu ten sam temat. 2 chińczyki stosunkowo szybko zakończyły swój żywot pracując tylko na podwórku, bo z lasu przywożę już pocięte w metry. Ojciec postawił wtedy na Makitę (stosunek jakość/cena) i od tamtej pory odpukać spokój, wymieniamy tylko prowadnice i łańcuchy. Teraz trochę z własnej winy, bo zostawiliśmy w niej na zimę paliwo, trzeba by ją było oddać do serwisu, bo ciężko odpala jak się rozgrzeje, ale prawda jest taka, że przy naszych pracach "podwórkowych" nawet ta usterka nie przeszkadza nam zbytnio w pracy.

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4229
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Bolszewik » 17 lip 2016, 21:54

Chyba przesadzacie z tym serwisem ....

Po to kupuje się sprzęt dobrej jakości/marki żaby nie latać do serwisu co drugi tydzień. Tak poważne awarie jak wymiana tłoka, cylindra, wału, kartera to pomijając wady fabryczne (może 5%) wina głupoty użytkownika.
Nie złego użytkowania tylko właśnie głupoty.
Przede wszystkim używania maszyny w piachu, syfie, bez filtra, na przepalonym oleju, niedbale wymiesznym lub starym paliwie, ekstremalnego przeciążania, niewymienianie części normalnie zużywających się na czas itd....
Jeśli już jednak do awarii dojdzie to cóż, markowy sprzęt już tak ma że i części drogie.

Miałem Husqwarnę 340 i dobrze ją wspominam, wymieniłem na "H" 550
XP i jestem z niej zadowolony.
W pracy mam Sthila MS 270, używałem go sporadycznie, poza tym niestety maszyna która przechodzi z rąk do rąk ....
W każdym razie nie powiem żeby pracowała źle, jak już zaczęła pracować. Generalnie firmowy niemiec miewa "humory", mój szwed jest "wierny jak pies". Pewnie w wyniku przyzwyczajenie Sthil jakoś nie leżał mi w rękach.

Niestety nigdy nie spotkałem pilarza który używał naprzemiennie "H" i "S" o podobnych parametrach. Skrajne opinie zakonu białych i pomarańczowych są gówno warte z definicji.

Co do Makity to używałem, ale elektrycznej i bardzo dobrze pracowała. Spalinową miałem w rękach kiedyś w Castoramie. Stwierdziłem że "kulfon" jakoś nieporęczna. To oczywiście tylko pierwsze, pewnie fałszywe wrażenie, bo nigdy nie pracowałem taką maszyną.

Miałem, a w zasadzie to nadal mam (choć jest niesprawna - uszkodzona pompa oleju) McCollucha.
Miej więcej taki:
http://sprzedajemy.pl/pila-spalinowa-mc ... a-nr155530
Piła była przysłana z USA - świetna maszyna, Husqwarna 42 wówczas profesjonalny model puchła przy okrzesywaniu i lekkich pracach. Świetna do prac ciesielskich i do sadu, możliwość pracy jedną ręką - bezcenna.
Poza tym ta piła wystąpiła w grze DOOM

http://www.threeguysonejoystick.com/wp/ ... rdemon.jpg

Zatem DOOMowe Przedszkole na komputerze i w lesie ..... *flower*

Proponuję żebyś jakimś sposobem spróbował popracować maszynami różnych marek o podobnych parametrach. Wybierzesz tę która najlepiej odpowiada ci mocą, wagą, ergonomią.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: krypton » 17 lip 2016, 22:39

Widzisz Bolszewik Mc Coulloch i Partner to są marki Husquarny tylko dla zwykłego "luda" Miałem Mc Coullocha mam Partnera a następną kupię Mc Coullocha i myślę że nie będę żałował. Raz na 10 lat można kupić nowa piłę.

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4229
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Bolszewik » 17 lip 2016, 22:50

Teraz tak, ale mój McColluch jest z lat 90, pracowała u mnie gdzieś 1994 - 2000. Przysłany z USA, niestety nie był to już model wyprodukowany w USA. Na tabliczce jest Made in Mexico. Firma traciła grunt pod nogami i zmieniała właścicieli. Te McColluchy sprzedawane w Polsce produkowane były we Włoszech i miały niewiele wspólnego z pierwowzorem poza nazwą. Moja jest "calowa", te były metryczne. Zresztą nie są zupełnie podobne, części nie pasują.

Partner i Jonsered to firmy Husqvarny. Wujek miał Partnera z pierwszej serii. Kupił ją z miesiąc po mojej H 340. Z porównania wynikało że Partner był o 0,1 KM słabszy - zupełnie niezauważalne. To była bardzo dobra maszyna, niestety kolejne serie były bardzo słabe.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Roman1313
Posty: 561
Rejestracja: 14 kwie 2010, 23:39

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: Roman1313 » 18 lip 2016, 7:32

Dolpime se kup, trochę trzeba ją ogarnąć i tnie drewno aż miło.

dawid25
Posty: 359
Rejestracja: 09 gru 2011, 20:39

RE: Pilarka spalinowa - jaką wybrać ?

Post autor: dawid25 » 18 lip 2016, 9:44

Może trochę późno piszę bo nie było zbytnio czasu zaglądnąć na forum. U mnie w domu używamy najmniejszego Stihla MS 170. Tylko to jest piła z 2005r. Czyli jeszcze w miarę OK. Powiem krótko koszt piły to 700zł. Ale robotę robi. Zalety jej są takie że jest lekka mozna ją wykorzystać do krzesania gałęzi jak i wycinania, można spokojnie i duże drzewa nią wycinać nie boi się. Wystarczy dobry łańcuch. Kupno dużej piły wiąże się z tym że jest nie praktyczna do krzesania. A na domowe potrzeby cięcię klocków czy wycinka spokojnie wystarcza. Od kupna piła działą do tej pory a w serwisie była dwa razy, raz z wadliwym korkiem paliwa a drugi coś przytkało gaźnik. PO za tym piła działa do tej pory i nie widzę lepszej na domowe potrzeby. Paliwo leje do niej 100ml oleju Stihl nie leje podróbek tylko oryginał na 5l paliwa 98. Pozdrawiam :)

ODPOWIEDZ