RE: Problem ze sprzęgłem

Wszystko o naszych Ursusach
Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 24 lut 2010, 6:50

Niekoniecznie musi być przyczyna w sprzęgle. Może być zbyt duży luz poosiowy wału korbowego, a to wiąże się już z grubszą naprawą.

Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 9362
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: Ursus » 24 lut 2010, 11:19

Rozumiem, że silnik gaśnie na wolnych obrotach? Słychać jakiś szum? Coś trze?
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Ursus C-325, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałka, młocarnia i wiele innych...

Awatar użytkownika
Jacek ze Skansena
Posty: 2799
Rejestracja: 17 paź 2006, 11:22

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: Jacek ze Skansena » 24 lut 2010, 18:45

No to może tarcz jest odwrotnie założona

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 24 lut 2010, 21:26

Witam.Ja stawiam na zatarte łożysko oporowe.

Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 9362
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: Ursus » 24 lut 2010, 22:17

Mój tato podobnie sugeruje jak krypton, zbyt duży luz poosiowy wału korbowego.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Ursus C-325, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałka, młocarnia i wiele innych...

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 25 lut 2010, 7:17

Czy masz zbyt duży luz poosiowy na wale korbowym możesz łatwo sprawdzić. Zagrzej silnik do normalnej temperatury, następnie po zgaszeniu złap za koło pasowe na wale korbowym pociągnij w kierunku przodu ciągnika, a następnie spróbuj go energicznie wcisnąć. Trzeba do tego użyć trochę siły. jak usłyszysz stuk, ewentualnie zobaczysz jak wał przesuwa się wzdłuż własnej osi, to masz zbyt duży luz poosiowy wału korbowego. Łozysko oporowe raczej nie dało by takich efektów gdyż silnik jest w stanie pokonac taki opór frezyjąc jednocześnie łapki z docisku sprzęgła. Raz miałem podobny przypadek przy źle wyregulowanym docisku. Też było słychac szatkowanie po wciśnięciu pedału sprzęgla lecz efekt był taki że po pełnym wciśnięciu pedału zasprzęglały łapki o tatczę i pojazd ruszał. Jedno co mogę polecić, to najpierw zdiagnozuj co jest nie tak, a później rozbieraj, a to o czym napisałem na wstepie najprościej zdiagnozować.

Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 9362
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: Ursus » 25 lut 2010, 12:24

Wiesz co? Spróbuj jeszcze przez okienko do regulacji sprzęgła, spróbować ruszyć montówką koło zamachowe. Były przypadki w C328, że się luzowały. Jak wyczujesz, że "lata" to będzie przyczyna.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Ursus C-325, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałka, młocarnia i wiele innych...

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 25 lut 2010, 20:39

W poprzednim moim poście pisałem o tym.Przeczytaj jeszcze raz końcówkę postu.

Grigs
Posty: 459
Rejestracja: 17 cze 2008, 12:50

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: Grigs » 02 mar 2010, 19:34

Jak najbardziej spowodowane jest zużyciem czopów wału jak pisałeś że były dwa szlify ostatni był w 1991r a wracając to dał bym go do szlifu i dorobił drugie panewki dobrze poskładać i powinno być.

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 02 mar 2010, 20:38

Witam.Z tego co mi wiadomo o budowie silnika w tych co znam z przodu silnika pomiędzy ostatnią panewką główną a blokiem silnika znajdują się specjalne pierścienie oporowe których zużycie podczes nacisku sprzęgła powoduje powstanie luzu poosiowego.Korbowody czy panewki główne nie mają nic wspólnego z tym luzem.Musiało by tego luzu być z centymetr by powodował on zatrzymanie silnika.Jeżeli ciśnienie oleju jest dobre to wszystkie panewki są dobre i szlif wału nie jest konieczny a wymiana samych pierścieni oporowych spowoduje zanik luzu poosiowego .Ale jak wspomniałem nie ma on wpływu na gaśnięcie silnika.Miałem przypadek że łożysko oporowe po zatarciu zgrzało się z dociskiem i całkowicie zablokowało silnik aż się cały mechanizm wysprzęglający powyginał .Tu szukał bym przyczyny .W samym sprzęgle Takie jest moje zdanie.

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 03 mar 2010, 15:27

Widać kolego marek nie miałes do czynenia z wieloma silnkiami. Pierścienie oporowe znajdują się w niektórych silnikach na ostatniej podporze ewentualnie na środkowej. Niektóre konstrukcje mają panewkę główną tak wykonaną że boki tej panewki stanowią łożysko oporowe ślizgowe. Jeżeli 2 mm luzu to jest mało ( a kolega zauwałył tak na oko że 2mm) gdzie producent zaleca luż 0,05 mm to gratuluję. Co dalej dzieje się w takim silniku z korbowodami i tłokami nie będę tłumaczył ale utrzymywanie takiego stanu grozi poważnymi konsekwencjami, pocżąwszy od zatarcia penewek korbowych na pęknięciu wału skończywszy. Najgorsze z tego jest to że wpoczątkowym stadium nie zauważa się spadku ciśnienia oleju.

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 03 mar 2010, 20:53

Witam.Pragnę przypomnieć że temat dotyczył powodu gaśnięcia silnika po wciśnięciu sprzęgła Jaki wpływ może na to mieć luz poosiowy ? Mnie nie jest znany.Miłem do czynienia z silnikami w których luz poosiowy był może większy niż 2 mm. i nie gasły z tego powodu lub w jakiklowiek sposób zakłócał by pracę silnika. Jedyny mankamęt powstania tego luzu to ,,podciąganie " sprzęgła.Korbowód z tłokiem nie jest sztywno zespolony w kierunku poosiowym i jest tam dosyć spory ( kilka milimetrów) luz.Powoduje to że gdy wał przesuwa się do przodu pod wpływem luzu poosioowego korbowód nie wygina się ani nie powoduje zatarcia tłoka poprzez dociśnięcie go do ściany cylindra.Na panewkach głównych też jest luz poosiowy. Więc gdzie tu przyczyna?Co do zalecanego luzu to jest do montażu a potem niestety się zwiększa.Gdyby się go sztywno trzymać to remont silnika trzeba by pewnie robić co kilka tysięcy.Jestem z zawodu mechanikiem a więc temat nie jest mi obcy.Pracowałem w RSP.Pozdro.

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 03 mar 2010, 21:19

Kolego Izedorze oczywiście. Było o tym w poprzednich postach.Natomiast umiejscowienie tych pierścieni jest różne ale zasada działania ta sama.Jednak pewna wielkość luzu poosiowego nie powoduje uszkodzenia silnika i normalnie pracuje.NIGDY nie spodkałem silnika zniszczonego z powodu luzu posiowego.Może jeszcze mało widziałem. Od kilkunastu lat nie pracuję w tym zawodzie.Kilkanaście lat pracowałem.Pewnie się dużo zmieniło miejmy nadzieję że na lepsze.

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 03 mar 2010, 21:46

Kierowany przerostem ambicji ( tu uśmiech do kolegi Izydora) muszę na to odpowiedzieć. Jeżeli kolego marek nie rozumiesz o co chodzi w tym luzie poosiowym, to już się nie będę produkował. W jednym z postów pisałem że zanim zacznie się rozkręcać, rozbierać czy psuć swój sprzęt ważne jest zdiagnozowanie usterki. Dobra diagnoza to 90% sukcesu. Niejednokrotnie widzaiłem jak domorośli fachowcy mieli rozebrany cały silnik bo nie palił, a później okazało się że był zapchany przewód paliwowy przy zbiorniku. Żaden z nas nie jest Hanusenem ani Nostradamusem żeby na odległość stwierdzić jaką przyczyną jest spowodowana usterka u kolegi młodegobiernata. Biedny kolega raz się smuci w postach że może będzie wał szlifował, to raz znowu cieszy że tylko wystarczy sprzęgło naprawić. Niech sobie weźmie kogoś kto jest w stanie to zdjagnozować, nie ważne jaką metodą i wtedy dopiero próbuje naprawiać, bo inaczej to przypomina obstawianie stawek u bukmachera. Ja dziś stawiam na wentyl lewego tylnego koła. Kto jeszcze????????????

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 04 mar 2010, 20:52

I widzisz , tego się trzymaj młodybiernacie. Zdiagnozuj i rób, i nie martw się tym co może być. Co ma byc to będzie.
Miłej i owocnej pracy.

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 04 mar 2010, 21:50

Widząc że moja znajomość mechaniki jest żadna'choć ja pierwszy napisałem co jest przyczyną luzu posiowego proszę kolegę kryptona niech mnie oświeci w temacie-jaki wpływ ma luz poosiowy na gaśnięcie silnika po wciśnięciu sprzęgła.Dlaczego tak się dzieje?Ja jasno napisełem dlaczego tak się nie może dziać .Samo napisanie tak bo tak lub nie bo nie bez określenia dlaczego nic nie znaczy.Sprawdziłem w moim fordzie luz posiowy (dobrze stuka) a nie gaśnie.W rs-sie też duży._ jeżdzi.Co się dzieje? Czy ja mam rozbierać te silniki choć pracują bez zarzutu?Czy po wciśnięciu sprzęgła mam się spodziewać--właśnie czego?Co się stanie ?Proszę o wyjaśnienie jakich uszkodzeń mam się spodziewać.Jest bardzo istotne ostrzeżenie innych użytkowników tego forum by zapobiegli poważnym uszkodzeniom silnika z powodu ww.luzów,bo luzy te są najprostrze do wykrycia i występują w silnikach po większych przebiegach.Przepraszam adminów za lekko ironiczny ton mojego postu ale sytuacja tego wymaga gdy ktoś mi wmawia tak głęboką niewiedzę samemu nie dając żadnej sensownej odpowiedzi ani wyjaśnienia.Wszelkie luzy są szkodliwe i nie potrzebne ale nie wszystkie prowadzą do poważniejszych uszkodzeń a ten w rozsądnych granicach jest chyba najmniej grożny.Milczenie jest złotem ale czasami świadczy o niewiedzy dlatego czekam na wyjaśnienie może i ja się wreście czegoś nauczę wszak człowiek uczy się całe życie a pytać się mądrzejszych to nie wstyd i do tego służą fora gdyż kto pyta nie błądzi.Zgadzam się z postem powyżej. ponieważ usterka pojawiła się nagle mogło dojść do nagłego uszkodzenia pierścieni np. wypadnięcie ale to co innego niż normalne zużycie o którym pisałem powyżej i tu odradzał bym dalszą jazdę

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 05 mar 2010, 9:02

Właśnie z tego co piszecie widać niezrozumienie tego, jaki wpływ ma luz poosiowy na gaśnięcie lub spadek obrotów silnika. Piszesz kolego marek że koło zamachowe o nic nie trze. A co to jest silnik? Czy to mechanizm wykonany z precyzją sieczkarni na korbę? Kiedyś w starych katalogach norm czasu pracy nie było pozycji - remont silnika. Nazywało się to weryfikacją silnika z wymianą części. Jedną z czynności podczas weryfikacji silnika była wymiana tulejek sworznia tłokowego i sprawczenie równoległości osi otworu w główce korbowodu z osią stopy korbowodu. Kiedy z pomiarów wynikało że obie osie nie są równoległe, nalezało albo prostować korbowód, albo go wymienić na nowy. Dlaczego należalo tak robić? Ano dlatego że wtedy tłok w cylindrze pracuje niejako pod kątem a i panewka korbowodowa nie pracuje na całej powierzchni a tylko brzegami (n.p. górnym lewym i dolnym prawym) i to na zasadzie tarcia a nie ślizgu po filmie olejowym. przy dużym luzie poosiowym wału następuje właśnie zjawisko pracy korbowodów pod kątem co dalej prowadzi do zwiększonego tarcia na panewkach korbowodowych i zwiększonego tarcia tłoków o scianki cylindra, a co dalej prowadzi do spadku mocy silnika który jest najbardziej zauważalny na wolnych obrotach, do zgaśnięcia silnika włącznie. Wiadomo że silniki z nadmiarem mocy nie muszą zgasnąć, ale do tej grupy akurat nie należy silnik z C 325. Tak więc nie musi koło zamachowe ocierać się o coś, bo gdyby tak było to wał korbowy w tym silniku by już nie istniał.
Cały czas sobie gdybamy. Mam pytanie do kolegi młodegobiernata - czy zmierzyłeś ten luz jakimś czujnikiem zegarowym na ciepłym silniku? Czy zmierzyłeś ciśnienie oleju ? Z tego co napisałeś - nie.
Niepokojace jest zjawisko że cały czas podchodzicie do silnika w kategoriach "stolarskich" gdzie dokładność się mierzy w centymetrach a nie w kategoriach mechanicznych gdzie pasowania są liczone w tysięcznych milimetra.
Tak jak pisałem wcześniej nie musi to akurat występować w Twoim silniku młodybiernacie, ale może to być jedną z wielu przyczyn.
W odpowiedzi na Twój post napisałem co może być przyczyną opisanego przez Ciebie zjawiska nie rozpisujac się zbytnio, uważając że każdy to sam zrozumie. Mój błąd. Zapomniałem że w kraju którym mieszkam każdy facet najlepiej się zna na sporcie, kobietach i motoryzacji. Na Śląsku jeszcze do tych domen dochodzi fedrowanie.

P.S. Koledze markowi tylko powiem że wyjąłem kilka pękniętych wałów korbowych właśnie z nadmiernym luzem poosiowym. Wał korbowy wygląda na element solidny, ale jednak jest bardzo delikatny i spręzysty co nie bardzo wynika z jego wyglądu.Jeszcze jedno! Zmierz sobie kolego marek szerokość czopa korbowego i szerokość stopy korbowodu. Czy to aby jest kilka milimetrów????

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 07 mar 2010, 14:14

O tych kilku mm. pisałem nie o wale tylko o główce korbowodu i tłoku.Oczywiście że luz posiowy pow.1 czy 2 mm będzie powodował większe zużycie niektórych elementów ale silnik będzie nadal pracował.Chcąc naprawić silnik niestety trzeba być przy nim i posłuchać jego pracy,a jeśli nie pracuje trzeba na miejscu dojść przyczyny. Każda usterka silnika wymaga odrębnej oceny gdyż współpracuje ze sobą tyle elementów że pomimo tych samych objawów przyczyna może być skrajnie różna.Co do luzów podawanych przez producenta są one tylko luzami montażowymi i idę o zakład że po klilku czy kilkunastu motogodzinach czy tysiącach kilometrów luzy te mają się nijak do początkowych ustawień chociażby ze względu na dotarcie się wzajemne współpracujących części.Powstanie luzu posiowego jest jedynym bezpośrednio związanym z użytkownikiem.Gdy ktoś wadliwie używa sprzęgła np. trzymając wciśnięty pedał na postoju bardzo szybko doprowadzi do powstania tego luzu i ma się to nijak do przebiegu pojazdu.Dlatego po naprawie niech kolega mlodybiernat napisze co to było.Jestem bardzo ciekaw.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
krypton
Posty: 200
Rejestracja: 02 wrz 2009, 21:16

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: krypton » 07 mar 2010, 16:24

Widzisz kolego marek, zapominasz że układ korbowy jest łożyskowany łożyskami slizgowymi zwanymi potocznie panewkami. Pierścienie oporowe również takimi są , a różnią się tylko tym że pracują w innej płaszczyźnie. W łożyskach tego typu elementem łożyskującym jest film olejowy i jako tako nie występuje tarcie metalu o metal , pomijając zjawisko suchego startu. W momencie przerwania filmu olejowego następuje tarcie elementów łożyskowanych i wtedy to zaczyna drastycznie rosnąć luz pomiędzy tymi elementami. Wniosek - silnik nie zużywa się równomiernie, a w końcowym etapie następuje jego bardzo szybkie zużycie. Co do połączenia tłok - korbowód to zapytam - czy próbowałeś kiedyś poruszyć tłokiem wzdłuż sworznia tłokowego z silnika po pewnym przebiegu? Ile można było go przesunąć? A czy słyszałeś o sworzniach ustalanych połączeniem skurczowym w korbowodzie? Już Fiat 128 tak miał. Ile wtedy możesz przesunąć tłok? 1 może 2 mm? Pamiętaj że to wszystko jeszcze pracuje i dochodzą do tego masy wirujące, bezwładność i efekt żyroskopowy. Co do luzów po pewnym niewielkim przebiegu kilkunastu motogodzin to na Twoim miejscu nie zakładałbym się, chyba że masz na myśli silnik z czołgu T 34. Nie gniewaj się że stawiam na swoim, przemyśl jeszcze temat i skończmy ze stolarką. Silnik naprawdę jest precyzyjnym i trwałym mechanizmem, jezeli dbać o niego.

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1210
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Problem ze sprzęgłem

Post autor: marek » 08 mar 2010, 20:53

Oj kolego krypton gdyby w praktyce było tak pięknie jak piszesz o teorii to w pojazdach silnikowych zmieniało by się tylko blachę a silniki były wieczne i niezniszczalne.Mnie w szkole w latach 70-tych uczono o klinie smarnym ale jak zwał tak zwał.Nawiasem mówiąc nie przypominam sobie bym korbowód do tłoka wbijał młotkiem bo jest tam spory luz a panewki też wchodzą lużno.

ODPOWIEDZ