Jakie opony założyć do ursusa 1201 ? W katalogu z agromy podają 13.6/12 36 lub 16.9/14 34 natomiast ja mam zamontowane 18.4/15 34 i jakie tu teraz kupic ? Czym sie sugerować przy wyborze? Myślę o 460/85r34, znalazłem taką z firmy seha za 2320. Doradzi ktoś coś?
Takie jak masz kup sobie odpowiednik radialne, jeśli dobrze pasowały, myślę że węższe nie mają sensu o ile nie chodzi z jakimś opryskiwaczem. Chyba, że będziesz napęd zakładał to dowiedz się najpierw z czym to się zgra. Bez napędu też koła od Bizona zakładają, ale nie wiem jak się sprawdzają.
A firmy nie polecę żadnej.
W Zetorze 7211 mamy od dobrych paru lat Alliance i są ok, przyczepność jak na wąskie mają naprawdę przyzwoitą. Jednak przy feldze są już minimalne pęknięcia, choć może każde tak mają. Jeden znajomy do MF6180 kupił niedawno cały komplet, a inny do ładowarki i mówi, że bardzo dobrze wypadają pod względem zużycia. Problem w tym, że ostatnio taki YTber nagrał serię filmów o tym, że mają zaniżony rozmiar. Te moje też są niższe od jakichś starych kolan z lat 70.
Kuzyn z kolei w MF3080 ma dobre parę lat Cultory i trzeba przyznać, że mają potężny bieżnik. Teraz zmieniał w MF255, ale nie pamiętam czy tej samej firmy.
Napęd odpada zamiast modernizować ciągnik z 197 4 roku wolałbym kupić już coś nowszego natomiast Jedyne co mnie martwi Najbardziej to żeby nie kupić opon które za 3 lata będą spękane rozmawiałem dzisiaj z wulkanizatorem i mówi że na to czy opona będzie pękać wpływa między innymi to jakie ciśnienie jest w oponie jak jest obciążona oraz czy dużo słońca na nią świeci
To jeszcze pytanie czy i kiedy zmienisz traktor, oraz czy tego się pozbędziesz. Bo jak nie zamierzasz go długo trzymać to na pewno bym nie kupował nowych, bo te ciągniki są mało warte.
A jeszcze co do marek to osobiście mogę odradzić Petlasa. W 2009 kupiliśmy od handlarza MF6180, z tyłu miał prawie łyse i spękane w koło GoodYeary z 1996, z przodu było pewnie gorzej i handlarz założył nowe Petlasy. Przez 13 lat były różne perypetie z tym ciągnikiem i po ostatniej naprawie padła decyzja o sprzedaży by nie inwestować już w tylne opony, bo stare w końcu pękną. Rozmawiałem po jakimś czasie z nowym właścicielem i mówił, że wymienił opony bo 1 pękła. Okazało się, że nie tył, a przód... A wcale nie wyglądały najgorzej. Tylne jeszcze ktoś odkupił za półdarmo.
Ja jak już coś kupuje to nie sprzedaje wiec ciągnik ma u mnie do żywocie, jest systematycznie remontowany ale nie będę go bardzo modernizował bo nie kalkuluje się to ekonomicznie moim zdaniem. Z chęcią kupil bym jakieś sensowne używane ale często w cenie nowych sprzedają...
Ozka to to samo co seha, i właśnie decyzja padła na ozka 18.4x34 wydaje się najlepsza jakość do ceny dodatkowo w hurtowni powiedzeli że można czekać na jakieś opony z defektem wizualnym to jeszcze coś taniej będzie cena za oponę jak narazie 1650 brutto
Czyli poniekąd trochę tak jak mówiłem.
Ja teraz się zaczynam rozglądać za 420/70 R28 do C-355 i co czytam to można się natknąć na sprzeczne opinie o tych samych markach... Choć utwierdziłem się jedynie w tym, żeby nie kupować Kabata, Petlasa i jakichś całkiem najtańszych wynalazków. A ogólnie najlepiej wszystko oglądać na żywo z miarą w ręku to wtedy chociaż rzeczywistego wymiaru można być pewnym.
Najchętniej to bym jakieś porządne używki kupił, tylko musiałoby się trafić coś w adekwatnej cenie i blisko, żeby obejrzeć.
W okolicy Poznania jest dośc duzy handlarz używkami. Ja osobiście bym polecil te ruskie radialki które ja mam gdybyś trafil gdzieś ładne używane. Na pierwszy rzut oka może i bieżnik nietypowy ale w polu robia świetną robote, profil opony w zupelności plaski. mam juz je ok 22-23 lata i żadna nie byla zdejmowana, prawdziwa gniotsa nie lamiotsa a ciagnik naprawde duzo zrobil w polu i transporcie
U handlarzy używanymi oponami trafiają się opony popękane od wewnątrz. Taka opona szybko uszkodzi dętkę. Najgorzej, że tych pęknięć na pierwszy rzut oka nie widać. Dopiero jak się wybrzuszy oponę do środka, to wówczas widać pęknięcia.