Myślę, że kolega Ursus c-325 rozwiązał tę zagadkę w swoim temacie. Z informacji które tam umieścił można wywnioskować, że pompę zmieniono od numeru silnika 103 000, a co za tym idzie będzie to 1971 rok, więc ostatnie C-4011/C-355. Jak sam napisał, katalog podaje informację że wówczas stosowano dwa typy pomp - zapewne chodzi o tą "starszą" i taką jaką znamy z późniejszych C-355. Można zatem stwierdzić, że oba typy montowano równolegle. Z jednej strony patrząc mogę stwierdzić, że niepotrzebnie szukałem takiego typu, ale z drugiej strony ciągnik będzie się nie wyróżniał - zawsze jakiś to plus
(Jakby ktoś dysponował lepszymi źródłami i dowodami to śmiało piszcie, w razie jakby to co napisałem mijało się z prawdą).
Dzwoniłem w poniedziałek do pompiarza z Trzebnicy z zapytaniem kiedy mogę ją zawieźć na przegląd. Powiedział że z chęcią by ją przejrzał, ale ma ostry zapierdziel i zająłby się nią dopiero za dwa tygodnie. Poczekam, pod tym względem mi się nie pali.
Przepraszam za brak odzewu w temacie, ale zima w moim przypadku nie sprzyjała remontowi. Dłubanie w nieoświetlonym i nieogrzewanym garażu mijało się z celem. Co prawda kupiłem sobie elektryczną nagrzewnicę, ale nie ma aż takiego kopa jak myślałem...
Za ciągnik wziąłem się dopiero tydzień temu. Udało się w końcu ogarnąć drążki kierownicze. Walka była ciężka, więcej napiszę jak nazbieram materiału na publikację, bo chwalenie się przykręceniem dwóch śrubek na krzyż byłoby mało interesujące. Dokończę kolumnę kierowniczą, zrzucę zwolnice, pozakładam najważniejsze elementy i finalnie wyjadę nim na malowanie. Mam nadzieję że zrobię to do końca miesiąca, ale z moim szczęściem może być różnie
