Ursus C-355, 1971 rok

Wszystko o naszych Ursusach
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 408
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: qkohe155 »

Co prawda kołpak WOM z naszej C-355 chyba gdzieś przepadł, bo nigdy go nie widziałem, jednak kołpaki z którymi miałem do czynienia, faktycznie miały takie zawleczki jak na zdjęciu. @Adam03 Mam takie wraz z łańcuszkami przy kołpaku od rozprzedanego Cyklopa, mogę odstąpić, bo świetlanej przyszłości im już nie wróżę.
Warto też zadbać o resztę fabrycznych zawleczek - od zaczepów i ramion. Różnią się one od powszechnych współcześnie (podobnie, jak Zetor, czy Kverneland też miały swoje specyficzne zawleczki).

Łącznik już cieszy oko.

A rurka odpowietrzająca pompy wtryskowej jest, bo nie widzę?

Też nie jestem fanem dźwięku rybki, który jest taki jakby szumiący, ale wątpię że Tobie się szybko przepali, jeśli traktor nie będzie robił dużo mth, tym bardziej w ciężkiej pracy.
Ten gość z Raszkowa (Przybysławic) pusty też może zrobić jak coś. Ja wziąłem z wygłuszeniem, bo jednak czasem się pracuje po kilka godzin, w dodatku często przy słomie. Dźwięk można określić jako ,,Zetor dla ubogich", jednym się spodoba, innym nie, ja podchodzę neutralnie, inne walory były tu na 1 planie.
Majster90
Posty: 412
Rejestracja: 25 sie 2022, 14:58

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Majster90 »

jeśli dobrze pamietam w cyklopie tez mam takie zawleczki
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 290
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Rurki jeszcze nie ma, muszę ją w końcu pomalować.

Jeśli rzeczywiście nie będziesz potrzebował tych zawleczek, chętnie je przygarnę. Wpadnę co Ciebie jak tylko otrzymam szablony od Pawła.

A co do szablonów, dzięki tym niewypałom z pierwszej serii mogłem się zaznajomić z materią. Nie starałem się jakoś tego szczególnie oklejać, pomalowałem to na przysłowiowe "odwal się". Podkład magazynowy i tak będzie zdzierany i zastąpiony epoksydem. Fakt faktem już wiem na co uważać przy malowaniu napisów. Nawet na takiej minii fajnie to wygląda :)
Obrazek

Grzechem byłoby nie wspomnieć że dzisiaj, po 580 dniach od rozpoczęcia remontu (musiałem to sprawdzić xD), Ursus w końcu się odezwał.
Były małe kłopoty z rozrusznikiem, ponieważ pierwsza próba była wykonywana tydzień temu, ale elektromagnes stwierdził że ma dość. To był dobry pretekst do przejrzenia całości: wszystko poczyściłem, wymieniłem szczotki, tulejki i oczywiście kupiłem nowy elektromagnes. Teraz kręci jak wściekły.

Wydmuchał około 4 atm, niby jest to dobry wynik ale mogło być lepiej. Trochę kapie spod bączka, spróbuję krócieć obwiązać teflonem i tak to wkręcić. Mam do Was pytanie, orientujecie się czy dysze filtra odśrodkowego od C-385 pasowałyby do tego z C-355? Może moje są tak wyświechtane, że stąd takie wskazania?
ursus152
Posty: 289
Rejestracja: 28 sty 2013, 13:12

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: ursus152 »

Ciśnienie na bączku niestety spada. Nie jest to wina samych dysz a bardziej tulejek i ośki, tam głównie gubi ciśnienie. Dysze raczej nie pasują ale można je łatwo zregenerować. Wystarczy dobrze oczyścić, zalutować cyną i nawiercić nowy otwór o średnicy 1,2 - 1,5mm. Przeprowadzałem ten manewr u siebie jednak tak jak mówiłem głównym winowajcom spadków ciśnienia są tulejki i oś główna.
RRC
Posty: 658
Rejestracja: 01 paź 2010, 15:59

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: RRC »

Adam03 pisze: ↑05 wrz 2026, 18:59 (...) Fakt faktem już wiem na co uważać przy malowaniu napisów. Nawet na takiej minii fajnie to wygląda :)
Obrazek
Rozumiem, że używasz szablonów magnetycznych ?
Czym, jaką farbą chcesz lakierować napisy ?
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 290
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

To jednorazówki, przenoszone za pomocą folii transportowej. Na którejś ze stron nawet je pokazywałem.
Te malowałem białym sprayem z Novola, daje radę. Trzeba by było je później nieco spolerować, bo tworzy się wyraźna, wyczuwalna warstwa grubości kartki papieru.
ursus152
Posty: 289
Rejestracja: 28 sty 2013, 13:12

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: ursus152 »

Jeżeli chodzi o malowanie z szablonów to przerobiłem różne metody od spraya, przez pistolet, gąbkę aż to aerografu. I najlepszy efekt jest przy aerografie, napis jest wtedy cienki, ładny i można uzyskać efekt „zapruszenia” na krawędziach jak w oryginale. Jeżeli planujesz więcej napisów lub drobnych poprawek warto sie w niego zaopatrzyć bo drogie nie są a efekt rekompensuje
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 290
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Dzięki za porady. Spróbuję aerografem psiknąć, akurat mam takowy pod ręką bo zajmuję się modelarstwem, a bynajmniej zajmowałem do momentu aż nie zacząłem remontować ciągnika :)
Używałeś do tego zwykłej farby akrylowej?
ursus152
Posty: 289
Rejestracja: 28 sty 2013, 13:12

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: ursus152 »

Akrylowej, olejnej jaka była pod ręką czasem szczerze mówiąc 😅 Grunt to dobrze ją rozcieńczyć i malować cienkimi warstwami. Ale jak masz doświadczenie w modelarstwie to będziesz wiedział o co chodzi 😄
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 290
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Adam03 »

Ponad miesiąc później... nie za dużo się zmieniło. Ten ciągnik to moje Nemezis, nie będę tego ukrywać :lol:

Zabrałem się za tylne koła, ściąganie opon było niezłą zabawą. Tak czy siak, wyczyściłem jedną z felg. Ukazał mi się dobrze znany napis oraz symbol:
ObrazekObrazek

Teraz pytanie - czy wszystkie felgi produkowała tylko i wyłącznie Czechosłowacja? Jak dotąd nie spotkałem się z innym producentem.

Walka ze zdzieraniem farby była nierówna. Tym bardziej zważywszy na ilość warstw oraz masę syfu pod uchwytami tarczy - tam niestety musiałem wjechać piaskarką. Została mi jeszcze jedna felga, śruby są do tego stopnia zapieczone, że grzanie palnikiem nie pomaga. Jutro z rana spróbuję jeszcze raz, wspomagając się pneumatem.
Obrazek

Tutaj jeszcze na marginesie, cud myśli inżynieryjnej poprzednich właścicieli:
ObrazekObrazek

Nie wiem kto wpadł na taki pomysł, ale należy mu się minimum dwutygodniowy pobyt w sanatorium w Choroszczy.

A teraz niespodzianka, dzisiaj wyruszyłem w delegację pod Ostrów Wielkopolski w odwiedziny do @Aleqes :)
Przyznam, że ta jego pięćdziesiątka jest dosyć ciekawa.
Obrazek
Obrazek

Pooglądałem ją tu i ówdzie, doradziłem co można naprawić lub poprawić. Ba, Aleks dał mi się nią nawet śmignąć po wiosce, za co jestem mu bardzo wdzięczny - nie pamiętam kiedy ostatnio ciągnikiem jeździłem (mieć traktor i nim nie jeździć. Śmiesznie to wygląda, ale takie życie...)

Podczas jednej z naszych rozmów Aleks zauważył u siebie przewód hamulcowy zespawany z blaszką przykręcaną do obudowy skrzyni biegów. Blaszka występowała, to fakt niepodważalny, ale czy była ona fabrycznie zespawana z przewodem?
Obrazek

Podsumowując, dziękuję Aleks za miłe przyjęcie przez Ciebie i Twoją rodzinę. Mam nadzieję, że jak skończę swojego Ursusa to wpadniesz do mnie w ramach rewanżu. Powiedzmy, że daleko nie masz :P
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 408
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: qkohe155 »

Szczerze to nawet nie wiedziałem, że rurka ze zbiorniczka do pompek była inna niż w C-360. Może koliduje z nowszymi kabinami i stąd ciężko ją dziś spotkać?
Zdejmowanie opon po kilkudziesięciu latach, to zawsze masakra.
Niezłą fantazję ktoś miał z tym wspornikiem zaczepu. Ciężko mi znaleźć jakieś uzasadnienie dla wspawania fragmentu belki polowej. Co innego wzmacnianie samej listwy zaczepu, które było koniecznością.
MF362-2
Posty: 38
Rejestracja: 12 sty 2020, 20:59

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: MF362-2 »

Adam03 pisze: ↑29 lis 2025, 16:28 Nastała Zima, czyli z malowaniem trzeba będzie trochę poczekać :oops:

W każdym razie, udało się znaleźć pompę wtryskową jak na zdjęciu, które dostałem od @Majster90:
Obrazek
Obrazek
Niestety w dalszym ciągu nie jestem w stanie stwierdzić w jakim okresie była montowana do ciągników, podejrzewam że miały ją tylko egzemplarze z 1971 roku.

Nabyłem również kolumnę kierowniczą starego typu, ponownie serdecznie dziękuję @Muran001 za pomoc!

Zdjecie porównawcze obu typów:
Obrazek

No i nadszedł czas aby pokazać główny powód pisania tego posta - w końcu, po długiej batalii mam zaszczyt zaprezentować szablony do C-355. Projekt mojego autorstwa, wykonywane na bazie fotografii oryginalnych napisów z C-355 mojego sąsiada. Po kilku podejściach uzyskaliśmy produkt ostateczny. Paweł, dziękuję za pomoc z Twojej strony. Kontrola jakości postawiła okejkę - można ruszać z produkcją masową :lol: :D
Obrazek
U mnie na pompie wtryskowej jest wybite 1971 albo 72 pompa od c355:
Jak regenerowalem pompę to pomiarz żywcem chciał na wymianę jak ją zobaczył ale ja chciałem swoją naprawiać.
Nie wiem czy obudowy były lepsze czy coś . Ale cos na że czy musiało być. Sam mówił że to stary typ pompy ..
szubinska
Posty: 728
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: szubinska »

Obrazek

Czy te dorobione pręty co idą od kabiny do silnika coś dają, kabina się nie telepie ?
Martek
Posty: 710
Rejestracja: 25 sie 2022, 10:51

Re: Ursus C-355, 1971 rok

Post autor: Martek »

No jak nie ma wsporników od mostu do błotnika, to jakoś się ratowali...
ODPOWIEDZ