Bieszczadzka Rajza 2020

Dodano dnia: 19/07/2020

W dniach 10-12 lipca 2020 odbyła się po raz pierwszy Bieszczadzka Rajza organizowana przez Stary Traktor Bieszczady. Była to chyba pierwsza tego typu impreza w Polsce, polegająca po prostu na zwiedzaniu okolicy starymi traktorami. Najdalszymi uczestnikami byli Ula i Jacek Grzywacz, którzy przyjechali aż spod Bydgoszczy, pokonując ponad 600km w jedną stronę. W przejeździe udział wzięło 12 ciągników które pokonały ponad 200-kilometrową trasę bez żadnych awarii. Każdy z uczestników wedle własnego uznania wyposażał się w miejsce do spania, tzn przyczepę kempingową lub zwykłą przyczepkę, namiot itp. Taka kolumna kilkunastu odrestaurowanych ciągników, z ‚zapleczem noclegowym’, w dodatku oflagowana wzbudzała zrozumiałe zainteresowanie przypadkowych przechodniów i innych uczestników ruchu, a przy każdym postoju momentalnie pojawiały się grupki zainteresowanych osób.

Prędkość podróżna na ogół nie przekraczała 20km/godz co pozwalało na spokojnie podziwiać krajobrazy i piękno bieszczadzkiej przyrody.

W pierwszym dniu wyruszyliśmy z Odrzechowej, przez Sieniawę do Rymanowa Zdroju gdzie odbył się pierwszy krótki postój. Dalej wyruszyliśmy przez Szklary, Daliową, Wisłok Wielki, Komańczę do Radoszyc gdzie odbył się pierwszy nocleg. Ponieważ było jeszcze sporo czasu wybraliśmy się na 3 traktory na budowę pobliskiego gazociągu podziwiać widoki. Wieczorem nie mogło zabraknąć również ogniska z kiełbaskami i rozmów do późnej nocy 😉

W drugim dniu wyruszyliśmy z Radoszyc do Majdanu. Tam zrobiliśmy postój na obiad w przydrożnym barze oraz wizyta z mini-zoo Leśny Zwierzyniec w Lisznej. Później pojechaliśmy wzdłuż Solinki przez Cisną, Dołżycę, Buk do cerkwi w Łopience oraz miejsca wypalania węgla drzewnego. Oprowadzał nas tam pan leśniczy Kazimierz Nóżka. Następnie pojechaliśmy przez Terkę do Bukowca, gdzie dla ochłody zaliczyliśmy kąpiel w Solince. Rozważaliśmy nocleg w tamtym miejscu, ale ze względu na atakujące roje komarów udaliśmy się dalej przez Stężnicę do Baligrodu. Pogoda dotychczas piękna zaczęła się pogarszać, zachmurzyło się, wiało, ale na szczęście nie lało. W Baligordzie kolacja w Karczmie Miś, później przejazd na nocleg na pobliski leśny parking. No i oczywiście obowiązkowe ognisko. Koło godziny 22 zaczął padać deszcz, który lał do rana.

W trzecim dniu od rana psychicznie przygotowywałem się że będę wyglądał jak zmokła kura na traktorze. Na szczęście koło 9 deszcz nagle przestał padać. Minęła godzina zanim się zebraliśmy i o 10 ruszyliśmy w drogę powrotną do Odrzechowej. Ponieważ pogoda nadal straszyła deszczem ten dzień przeznaczyliśmy wyłącznie na powrót, bez żadnych dłuższych postojów i atrakcji po drodze.

Na szczęście uszło nam na sucho i z Baligrodu przez Hoczew, dalej bocznymi drogami przez Tarnawę, Poraż, Bukowsko dotarliśmy szczęśliwie do Odrzechowej gdzie zakończyła się nasza wyprawa.

Ogólnie całą imprezę uważam za bardzo udaną i pewnie będę ją długo wspominał 🙂

Bardzo dziękuję Ryśkowi Gierze ze udostępnienie Trutnia, gdyż bez tego nie miał bym możliwości wzięcia udziału w Rajzie.

Michał ‚Sebright’ Kurowski

Więcej zdjęć w Galerii:

Bieszczadzka Rajza 2020

Zobacz więcej na