cookies
STRONA GŁÓWNA   ARTYKUŁY   O KLUBIE   FORUM   SZUKAJ   GALERIA
Nawigacja
RETROTRAKTOR
  STRONA GŁÓWNA
  ARTYKUŁY
  FORUM
  GALERIA
  LINKI
  KALENDARZ
  EKIPA
  KONTAKT
  POCZTA
  PARTNERZY
  FACEBOOK
  WSPÓŁPRACA
  REGULAMIN

O KLUBIE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  WŁADZE KLUBU
  LISTA CZŁONKÓW
  DOŁĄCZ DO NAS
  KONTAKT

ŁOCHOWICE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

STARE BUDY
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

ARTYKUŁY
  RETROTRAKTOR
  AKTUALNOŚCI
  URSUS
  ZETOR
  LANZ
  CIĄGNIKI
  MASZYNY ROLNICZE
  PROTOTYPY
  RELACJE
  NASZE MASZYNY
  CIEKAWE MIEJSCA
  MODELARSTWO
  DONIESIENIA DAWNEJ PRASY
  WSPOMNIENIA
  PORADY

GADŻETY

Ostatnie Artykuły
ZETOR GALLERY
KOMBAJN BIZON
RETRO MOTOR SHOW 2016
SKRZYNIA BIEGÓW RS-09
OTWARCIE NOWEJ SIEDZ...
Zareklamuj się!
HISTORIA URSUSA cz. I


cz.I

Od powstania do I wojny światowej

Pod koniec XIX wieku w Królestwie Polskim nastąpił dynamiczny rozwój handlu i przemysłu, który był wynikiem wprowadzenia korzystnych zmian w przepisach celnych. Powstawało wiele zakładów przemysłowych, a także całych regionów. W tym właśnie czasie, siedmiu wspólników postanowiło skorzystać z okazji i "zarobić parę groszy".
Jednym z nich był Ludwik Rossman - doskonały inżynier - projektant i budowniczy cukrowni w Królestwie. Cukrownie zwano nawet od jego nazwiska "rossmanowskimi". Wraz z 6 przyjaciółmi: Kaziemierzem Mateckim, Emilem Schönfeldem, Ludwikiem Fijałkowskim, Stanisławem Rostkowskim, Aleksandrem Radzikowskim i Karolem Strasburgerem - postanowił założyć fabrykę, produkującą armaturę właśnie dla dużej ilości budowanych i modernizowanych wówczas cukrowni. Pieniądze z których w roku 1893 założono "Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur", mieszczące się w piętrowej kamienicy przy ulicy Siennej 15 w Warszawie, pochodziły z sum odłożonych na posag dla siedmiu córek założycieli. Także pierwszy znak fabryczny P7P tłumaczono jako "posag siedmiu panien".
Fabryka się rozwijała i już po trzech latach zatrudniała 50 pracowników. Asortyment również się rozszerzał - wprowadzono do produkcji coraz popularniejsze elementy centralnego ogrzewania i wodociągów miejskich. Jako ciekawostkę warto dodać, że właśnie z tej wytwórni pochodziły niemal wszystkie zawory montowane w budowanych przez braci Lindley , warszawskich filtrów (1910 rok).
Sukcesy fabryki, a co za tym idzie coraz większe zyski, pozwoliły na dalsze modernizacje i wprowadzenie kolejnych elementów do produkcji. Dzięki temu właśnie w 1902 roku uruchomiono produkcję stacjonarnych silników spalinowych. Pierwsze z nich powstawały w oparciu o szwedzkie wzory. Konkretnie były to szwedzkie dwusuwowe silniki z zapłonem gruszkowym firmy Bolinder. Z jednego, poziomo ustawionego cylindra można było uzyskać 5 KM. W tym samym czasie zmieniono również nazwę przedsiębiorstwa na "Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur i Motorów", a dotychczasowy zna "P7P" zmieniono na nazwę "Ursus", która pozostała praktycznie do dziś. W nowym znaku firmowym nazwa "zaszyfrowana" była w stylizowanym kole zębatym. Prawdopodobnie nazwa pochodziła od coraz bardziej popularnej wówczas powieści Henryka Sienkiewicza pt. "Quo Vadis", w której występował legendarny Ursus.
Fabryka coraz bardziej się rozrastała i teren na którym się mieściła zaczął być za ciasny. Ponadto okoliczni mieszkańcy skarżyli się na ciągły hałas dobiegający z fabryki na Siennej. Nie było innego wyjścia jak przenieść "interes". W 1910 roku wykupiono terenu we wsi Wola (okolice dzisiejszej ulicy Skierniewickiej), gdzie wybudowano nową fabrykę. Początkowo powstały cztery nowoczesne hale, a potem także własna kuźnia. Przeniesiono tam całą produkcję silników. Produkcja armatur dalej odbywała się w dotychczasowym miejscu.
W 1912 roku rozpoczęto w nowej fabryce produkcję silników Diesla o mocy 80 KM, a także silników na "gaz ssany" o mocy 70 KM. Te drugie powstawały na licencji niemieckiej firmy "Fielding und Platt". Wkrótce rozpoczęto również wytwarzanie lokomobili spalinowych. W tym czasie Ursus był największym dostawcą silników do Carskiej Rosji, gdzie fabryka posiadała liczne przedstawicielstwa.
Do wybuchu I wojny światowej wyprodukowano w Ursusie łącznie około 6 tysięcy różnego rodzaju "motorów" (jak je wtedy nazywano) od małych 5-konnych do wielkich 450-konnych. Niestety wojna przerwała "dobrą passę". Rosjanie około 1915 roku wywieźli większość urządzeń z nowej fabryki, a po zakończeniu działań wojennych i zmianach politycznych fabryka straciła główny rynek zbytu. Duży postęp jaki dokonał się w budowie silników wymagał dokonania wielu modernizacji, a to zaś wymagało wielkiego kapitału. Niestety, aby go zgromadzić trzeba było stworzyć spółkę akcyjną o większej liczbie udziałowców.




Wszelkie rozpowszechnianie i kopiowanie poza użytkiem własnym zabronione.