Retrosektor
O klubie
Najnowsze wydarzeniaTraktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu X Rajd Koguta
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu X Rajd Koguta
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu X Rajd Koguta
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu XIII Bieszczadzka Rajza
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Old Rol Zlot Zabytkowych Ciągników
VI Zlot Starych Ciągników i Samochodów
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu XIII Bieszczadzka Rajza IV Mazurski Truck Piknik Old Rol Zlot Zabytkowych Ciągników VI Zlot Starych Ciągników i Samochodów
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Old Rol Zlot Zabytkowych Ciągników
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu XIII Bieszczadzka Rajza Old Rol Zlot Zabytkowych Ciągników
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
Traktorowa Pielgrzymka do Watykanu
18. Zlot i Wystawa Pojazdów Zabytkowych
18. Zlot i Wystawa Pojazdów Zabytkowych IV Śląski Zlot John Deere
III Zlot Zabytkowych Traktorów URSUS
18. Zlot i Wystawa Pojazdów Zabytkowych
III Zlot Zabytkowych Traktorów URSUS 18. Zlot i Wystawa Pojazdów Zabytkowych IV Śląski Zlot John Deere
X Zlot Starych Traktorów na Mazowszu
X Zlot Starych Traktorów na Mazowszu Traktor Power Hażlach
X Zlot Starych Traktorów na Mazowszu
X Zlot Starych Traktorów na Mazowszu Traktor Power Hażlach
Artykuły
Agro Tech Minikowo 2006 Dodano dnia: 04/07/2006
W dniach 1-2 lipca 2006 na Targi Rolne Agro Tech do Minikowa zjechały zabytkowe traktory, będące własnością członków Klubu Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych „Traktor i Maszyna” mającego siedzibę w Lipnie woj wielkopolskie. Niniejsza prezentacja odbyła się dzięki inicjatywie członka klubu Pana Jacka Grzywacza.

Jak się okazało, stary doskonale utrzymany sprzęt wzbudzał ogromne emocje wśród zwiedzających. U wielu z nich odżyły wspomnienia, a młodsi mogli po raz pierwszy zobaczyć i dotknąć tak wiekowe ciągniki.
W sumie klub zaprezentował 9 ciągników, które stanowiły przekrój rozwoju konstrukcji ciągników od lat dwudziestych do lat sześćdziesiątych, w tym unikatowy egzemplarz Lanza HL 12 z 1921 roku.

Punktualnie o godzinie 10 rozpoczęło się wielkie uruchamianie maszyn. O ile w przypadku młodszych konstrukcji traktorów Ursusa C-325, Zetora 25T i Man’a. ożywienie silnika rozrusznikiem elektrycznym nie stanowiło problemu, to w ciągnikach Lanz Bulldog i jego polskim odpowiedniku Ursus C-45 stanowiło to już pewien spektakl połączony z sykiem podgrzewania lutlampą głowicy żarowej i wielu zabiegów mających na celu doprowadzenie do sprawnego zaskoczenia jednocylindrowego silnika. Warunkiem dobrego zapłonu była wysoka temperatura gruszy żarowej. Do wprawienia w ruch wału korbowego silnika w ciągniku Lanz Bulldog i Ursus posługiwano się wyjmowanymi z kolumny kierownicami, a w przypadku najstarszego wspomnianego już traktora HL 12 należało tego dokonać przy pomocy energicznego ruchu kołem zamachowym. Mogło się zdarzyć odbicie obrotów wału korbowego w niewłaściwą stronę, ponieważ jednak silnik z głowicą żarową był silnikiem tak zwanym symetrycznym, czyli mógł pracować zarówno na obrotach w lewo jak i w prawo. Taka praca bez obawy o zatarcie była możliwa jedynie w przypadku silnika Bulldog HL 12 gdyż pompka olejowa niezawodnie dostarczała olej do łożysk niezależnie od kierunku obrotów wału korbowego. Jednocześnie ciągnik ten nie posiadał skrzyni biegór tak więc chcąc jechać w tył należało puścić obrotu silnika w lewo.

Prawie w jednym czasie zaskoczyły silniki Lanz-ów obwieszczając to zgromadzonej publiczności basowym wystrzałem. Od tego momentu w promieniu 50 metrów nic nie było w stanie zagłuszyć miarowego dudnienia ogromnych silników. Niektórzy bliżej zgromadzeni, odczuwali drżenie ziemi pod nogami. Trzeba wiedzieć, że tego typu ciągniki z powodu właśnie kłopotliwego rozruchu, podczas przerw w pracy w ciągu dnia, były pozostawiane na niskich obrotach powodujących dość silne drgania. Skutkiem czego taki ciągnika potrafił się w niedługim czasie zapadać w ziemię, aż po sam spód skrzyni biegów.
Równie ciekawie przedstawiało się wprawianie w ruch przy pomocy korby Zetora 25 z 1949 roku. W tym ciągniku unoszono zawory ssące dźwignią osadzoną z przodu silnika (tzw. odprężnik) w celu zmniejszenia kompresji w cylindrach. Inaczej energiczne obracanie korbą byłoby niemożliwe. Po szybkim zakręceniu korba należało jednocześnie opuścić dźwignie dekompresora. Niepowtarzalny dźwięk jaki wydaje ten dwucylindrowy silnik, przypomina z początku mlaskanie, jednak stopniowo nabierając prędkości, można poczuć dość duży jak na niewielką moc silnika moment obrotowy. Pomagało w tym 150 kilogramowe koło zamachowe. To powodowało, że właściwie te ciągniki radziły sobie z ogromnymi obciążeniami.
Tuż przed południem, rozpoczął się wielki spektakl z udziałem starych i nowych ciągników. Przed tłumami widzów na wielkim polu pokazowym ruszyły stare i nowe traktory ustawione w szyku trójkąta. Czubek układu stanowił właśnie najstarszy Lanz HL 12, za nim przesuwały się w prze dwa Zetory, w trzecim rzędzie Ursus C-325 i perfekcyjnie odnowiony Man. Za nimi w jednym rzędzie 2 traktory Lanz i Ursus C-45, kolejne coraz to szersze rzędy stanowiły współczesne ciągniki. Jednocześnie można było zobaczyć w jednej chwili ogromny postęp techniczny w tej dziedzinie.
Parada zakręcała przed publicznością i następnie, każdy ciągnik z wolna przesuwał się tuż na wyciągnięcie ręki przed zgromadzonymi. Jednocześnie kolejno prowadzący omawiał historię każdego z zabytkowych traktorów.
Po południu zwiedzający mogli dotknąć, zasiąść za kierownicą i zrobić sobie zdjęcie przy ciągnikach. Bardzo ważne były też rozmowy z kolekcjonerami, które stanowiły pewien niepowtarzalny klimat. Wiele osób z ogromnym zainteresowaniem zadawało pytania dotyczące pokazanych traktorów. Wszyscy zostali też zaproszeni na 27 sierpnia na V Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych w Wilkowicach koło Leszna.

Prezentację zakończył pokaz zwinności i szybkości tych na pozór ociężałych maszyn. Dopiero wtedy można było zobaczyć jakie umiejętności musi posiadać kierowca takiego ciągnika, aby zwinnie manewrować cztero-tonową maszyną bez wspomagania kierownicy. Zgromadzonym spodobał się taniec Ursusa C-325, który na przyhamowanym wewnętrznym kole napędowym wykręcał dynamiczne piruety.
Na koniec maszyny dość mocno przykurzone polnym pyłem widowiskowo wtaczały się po specjalnych najazdach na samochody ciężarowe, na których udały się w drogę powrotną.
Rafał Mazur
