Bieszczadzka Rajza po raz trzeci

Dodano dnia: 10/06/2021

Tym razem impreza odbyła się jako Bieszczadzko – Beskidzka Rajza pod hasłem „Dotknąć historii” w dniach 28-30 maja 2021 roku. Trasa w tej edycji przebiegała przez tereny Beskidu Niskiego. Pierwszy dzień obejmował trasę z Odrzechowej przez Bartoszów do Rymanowa i Rymanowa Zdroju (uzdrowisko), Królik Polski i Wołoski (ruiny cerkwi), Szklary, Jaśliska (kiedyś ważne miasto na Trakcie Węgierskim – miejsce składowania wina – Muzeum Regionalne Kuźnia Tradycji) , Lipowiec na dawnym szlaku na Węgry – przejazd drogą gruntową przez las do Zyndranowej (Muzeum Kultury Łemkowskiej) potem przez Tylawę do Dukli, podjazd pod Pustelnie Jana z Dukli w Trzcianie, Dukla (Muzeum Historyczne)  Teodorówka (wjazd na wzgórze 534 – widok na Dolinę Śmierci) Iwla, do Chyrowej na nocleg. Niestety z przyczyn rodzinnych w pierwszym dniu Rajzy nie mogłem uczestniczyć dlatego podaję tylko trasę.

W drugim dniu po pysznym śniadaniu pojechaliśmy z Chyrowej pod remizę do Dukli, gdzie strażacy zorganizowali akcję zbiórki krwi. W bezpośrednim sąsiedztwie odbywał się duży jarmark, na którym praktycznie każdy znalazł coś interesującego i wartego zakupu. Można też był skorzystać z poczęstunku jaki przygotowali strażacy, a dzieci miały okazję zasiąść w wozie strażackim. Po około 2 godzinach postoju w rzęsistym deszczu ruszyliśmy do Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce. Na szczęście gdy zbliżaliśmy się do celu przestało padać, dzięki czemu mogliśmy na spokojnie pozwiedzać. Muzeum w Bóbrce posiada w swoich zbiorach również dużą ilość ciągników, ciężarówek i innych specjalistycznych maszyn eksploatowanych przy poszukiwaniu i wydobyciu ropy. W Muzeum spędziliśmy około godzinę, aczkolwiek na dokładne obejrzenie wszystkich ekspozycji myślę, że pół dnia mogło by braknąć.

Następnie ruszyliśmy do Nowego Żmigrodu gdzie w rynku odbył się krótki postój, potem malowniczą drogą z serpentynami do Krempnej, gdzie nad zalewem zawróciliśmy aby udać się bocznymi drogami przez punkt widokowy z powrotem na nocleg do Chyrowej. Wieczorem oczywiście nie mogło zabraknąć ogniska z kiełbaskami itp. 😉

Trzeciego dnia, czyli w niedzielę pogoda najwyraźniej postanowiła od rana dać nam z kość i nie odpuszczała do samego wieczora – było zimno, wiało i cały dzień lało. Po śniadaniu każdy jakoś niechętnie wychodził ubierać peleryny, gumowce i co tam miał przeciwdeszczowego. Jak już wszyscy byli gotowi wjechaliśmy na stok narciarski, aby zrobić pamiątkowe zdjęcie na tle ośrodka Chyrowa-Ski i restauracji „u Schabińskiej”, gdzie gościliśmy przez 2 noce. Po pamiątkowym zdjęciu udaliśmy się przez Mszanę i Tylawę do Zyndratowej zwiedzić Muzeum Kultury Łemkowskiej. Dalej przez Daliową, Królik Polski, następnie leśnymi drogami do Wisłoczka, gdzie zatrzymaliśmy się na ognisko z kiełbaskami ku rozgrzaniu. Potem już tylko szybki powrót do Odrzechowej i trzeba się było zbierać do domu.

W Rajzie wzięło udział 14 traktorów. Dominowały nasze rodzime Ursusy – 10 sztuk, oprócz tego po jednym Steyr, Ferguson, Deutz i MTZ. Wszystkie ciągniki pokonały trasę bezawaryjnie, jeśli nie liczyć krótkiego postoju z powodu wyczerpania paliwa w jednym z ciągników 😉

Pomimo kiepskiej pogody imprezę uważam za bardzo udaną, ale to zasługa Organizatorów z klubu Stary Traktor Bieszczady, jak również ekipy pozytywnie zakręconych ludzi którzy w niej uczestniczą. Traktorzyści uczestniczący w Rajzie reprezentowali kluby: Stary Traktor Bieszczady, Skansen Łochowice, RetroTRAKTOR oraz Traktor i Maszyna.

Cieszę się, że mogłem wziąć udział w Rajzie już po raz trzeci, przy czym pierwszy raz na własnym ciągniku i jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną edycję 🙂

Więcej zdjęć znajdziecie w Galerii.

Michał ‚Sebright’ Kurowski

Zobacz więcej na