Retrosektor
O klubie
Najnowsze wydarzeniaX Konkurs Orki Zabytkowymi Traktorami
Stare traktory i przyjaciele X Konkurs Orki Zabytkowymi Traktorami
X Konkurs Orki Zabytkowymi Traktorami
VI Zlot Starych Traktorów Kuchary
Stare traktory i przyjaciele X Konkurs Orki Zabytkowymi Traktorami VI Zlot Starych Traktorów Kuchary
Wystawa w Zagrodzie u Czesi II Zlot Bizonów
Wilkowice 2026
Wilkowice 2026
Zjazd Starych Ciągników przy Młynie w Cekcynie
Dożynki Gminy Żmigród w Chodlewie
Zjazd Starych Ciągników przy Młynie w Cekcynie Dożynki Gminy Żmigród w Chodlewie
Artykuły
Traktory w Minikowie Dodano dnia: 08/06/2010
9 maja członkowie Skansenu Łochowice wzięli udział w uatrakcyjnieniu Targów Turystyczno – Ogrodniczych Lato Na Wsi w Minikowie, połączonych z VI Krajeńsko-Pałuckimi Zawodami Sikawek Konnych. Ciągniki Ursus C-328 Mariana Jasiorowskiego i Ferguson TE, Rafała Mazura, ruszyły w 10 kilometrową drogę na własnych kołach. Podróż przebiegła bez problemów.

I ruszyliśmy ze Skansenu w drogę.

Ursus C-328 , w przeciwieństwie do Fergusona przeszedł już w tamtym roku chrzest długodystansowy.

Podróż przebiegała doliną Noteci.

Mały Ferguson ma ogromny apetyt. Paliwo znikało z baku w błyskawicznym tempie. Z tego powodu musieliśmy zrobić mały postój. Dalsza trasa przebiegała w żółwim tempie, ale ciągniki zniosły ją dobrze. W przeciwieństwie do niektórych samochodów, stojących na poboczach z przegrzanymi silnikami.
Na terenie targów, dołączył do nas Kazimierz Fons z synem, którzy również przyjechali na kołach, swoim pięknie odrestaurowanym Zetorkiem 25 K. Zabytkowe traktory powoli przemieszczając się między stoiskami, wzbudzały ogromne zainteresowanie. Wielokrotnie byliśmy zatrzymywani, po to żeby coś opowiedzieć o naszym sprzęcie.

Na Targach dołączył do nas Zetorek 25K.

Za chwilę ruszamy między stoiska.

Już trzy traktory budziły zainteresowanie.


Puchary, ale tym razem nie dla nas. Równolegle odbywały się Zawody Sikawek Konnych.
Za udział dziękujemy:
– Kazimierzowi Fons z synem,
– Marianowi Jasiorowskiemu,
Uli, Agacie i Jackowi Grzywacz, który ze względów zdrowotnych nie mógł prowadzić traktora, ale zorganizował cały nasz wyjazd i czuwał nad prawidłowym powrotem do domu. Oczywiście i ja tam byłem.
Rafał Mazur
