Staliniec T100M3

Wszystko o ciągnikach z ZSRR
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Nie do końca rozumiem, co masz na myśli pisząc o metodzie czołgowej. Na "Czterech pancernych" Gustlik z Czereśniakiem naciągają we dwóch gąsiennicę od T-34, ale wiesz, Gustlik gwoździe z drzewa wyciągał, a Czereśniak chodził w chomącie z pługiem :-)
pop
Posty: 449
Rejestracja: 04 lis 2011, 19:23

Re: Staliniec T100M3

Post autor: pop »

Słabo pamiętam ten odcinek"pancernych",ale trochę pamiętam swoje występy.
-rozpinasz gąsienicę i rozścielasz przed maszyną i po prostu z niej zjeżdżasz
-jeśli miejsca jest dużo można wjechać od razu na rozścieloną nową gąsienicę(wjeżdża się tylko tyle,żeby dało się ją spiąć między kołem napędowym i ostatnią rolką.
-tę część,która leży przed maszyną trzeba dowlec i wrzucić na górne rolki ,uprzednio luzujesz mechanizm napięcia gąsienicy
-przerzucasz przez górne rolki linę,którą mocujesz do sworznia gąsienicy,drugi koniec liny przewijasz przez koło napędowe miedzy gwiazdami o jeden ,góra dwa zwoje
-hamujesz gąsienicę po przeciwnej stronie i włączasz wsteczny. Naciągając do tyłu końcówkę liny przewiniętej przez koło,powodujesz,że przewijająca się lina wciąga gąsienicę przez górne rolki w kierunku koła napędowego
-łączysz oba końce gąsienicy na odcinku między ostatnią dolną rolką i kołem napędowym
-napinasz mechanizm naciągu
-fajrant

Wiem ,że opis to trochę mało,ale spróbuj sobie to wyobrazić.

Odnośnie siły ,to powiem ,że zdarzały się niezłe "egzemplarze" w czasie mojej służby,Lecz zdecydowana większość ,to chłopaki poniżej 1,7 m i sześćdziesiąt parę kilo wagi.

Powodzenia.
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Narobiłem się, jak głupi, a okazało się, że fotel, który odrestaurowałem, nie jest oryginalny.
Trudno, już go zostawię, w sumie to na pewno jest wygodniejszy, niż oryginalna trzymiejscowa kanapa.
Obrazek
W międzyczasie poznałem telefonicznie chyba wszystkich ludzi, którzy sprzedają części do tego typu maszyn.
Mam już ogarnięty filtr powietrza i odśrodkowy filtr oleju.
Za tydzień, dwa robię próbny odpał i próbę manewrowania.
Jeżeli sprzęgło główne po uzupełnieniu stanu oleju i moich regulacjach będzie poprawnie działać, to bierzemy się za wymianę "gwiazdek", a potem gąsiennic.
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 11162
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ursus »

A macie do niego jakąś literaturę już? Bo mi coś tak teraz przez głowę przeszło, że chyba mam coś do takiego Stalińca -nie wiem co prawda czy po polsku czy po radziecku - ale zerknę w zasoby jeśli nie macie. Jednak nie wiem kiedy znajdę chwilę żeby poskanować, więc proszę nie gniewajcie się :)
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4637
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Bolszewik »

Kanapa miała tą zaletę że można było zabrać kogoś do kabiny.

Jakaś podsufitka na pewno tam była. Od tego blaszanego dachu będzie bardzo dudnić.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Mam katalog części do wersji T-100M, drugą część instrukcji napraw do T-100M po polsku od zakładów ZREMB i uzupełnienie do wersji T-100M3. No i jeszcze instrukcję po rusku do T-100M. Ogólnie nie ma problemu z literaturą.
U nas tej kanapy nie było. Były dwa fotele, w tym jeden samochodowy, który musiałem wyciąć szlifierką, bo był tak magicznie założony, że do jego demontażu musiałbym ściągać całą kabinę.
Podsufitka była z pilśni i styropianu, cała przegniła w jednej części, bo akurat tam była maleńka dziurka w dachu.
W tygodniu kumpel podjedzie z TIGiem i zaspawa.
Temat podsufitki to już sami rozumiecie, będzie na deser.
Panowie, problem jest taki, że gdzie nie zadzwonię, a ktoś ma taki spych na części, to się kolesiom nie chce drobnych rzeczy odkręcać. Są oczywiście pozytywne wyjątki, ale reszta to szkoda gadać.
Poznałem też kilku fajnych ludzi, którzy bardzo pomogli przez telefon w sprawach "jak coś odkręcić, żeby nie zepsuć".
Generalnie cała banda już się nie może doczekać, żeby się "garnąć", ale spych musi słuchać kierowcy.
Jakby coś się zacięło, to przecież go nie zatrzymamy, choćby nas była i setka.
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Trochę czasu minęło i parę rzeczy się już wyjaśniło.
Nowych części do takich maszyn nikt nie importuje, bo nikt już takich maszyn nie używa, a stare zapasy kończą na skupie złomu.
Udało mi się w ostatniej chwili kupić dwa nowe łańcuchy gąsiennic, a obdzwoniłem całą Polskę wzdłuż i wszerz.
Jak się okazuje, ta część stała się u nas już nieosiągalna.
Drugą gwiazdę też kupiłem, tak więc z grubych części wszystko jest.
Pozostał jeden mały element mechanizmu sterowania skrętem, którego ze względu na pandemię nie idzie przywieźć z UA.
Ogólnie próba odbudowy (a raczej uruchomienia) tego pojazdu to droga przez mękę.
Tu taka moja prośba - jak ktoś zna kogoś, kto chce sprzedać jakieś części do takiego pojazdu i da się z nim normalnie gadać, to niech się odezwie.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4637
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Bolszewik »

A próbowałeś nawiązać kontakt z jakimś forum z Ukrainy ?

Kilka lat temu napisał do mnie Słoweniec w sprawie części do T-25. Przysłała mi kasę Wester-Union zrobiłem zakupy i wysłałem.
W zamian dostałem części do TV-521 i flaszkę rakiji :mrgreen:
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
bergman31
Posty: 844
Rejestracja: 29 wrz 2011, 20:49

Re: Staliniec T100M3

Post autor: bergman31 »

Ja bym jeszcze poszukał części w Agencji Mienia Wojskowego.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4637
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Bolszewik »

Popytaj też w nadleśnictwach kiedyś mieli bazy transportu.

Druga opcja to PKP.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
maly-agro
Posty: 368
Rejestracja: 25 lip 2008, 12:50

Re: Staliniec T100M3

Post autor: maly-agro »

Zakłady Torfowe Pasłęk. W swoim oddziale na Pomorzu - Krakulice mają błotniaka w krzakach. Wysyłałem chyba zdjęcie. Zadzwoń do nich. Może się uda.
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Już sobie poradziłem, paczka już do mnie idzie.
Ale jeszcze dwa słowa o zakupach w miejscach takich, jak AMW, PKP itd.
Generalnie można tam kupić części kradzione, jak się kogoś zna.
Wielu się skrzywi z niesmakiem, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
Oficjalnie nadwyżki i urządzenia wychodzące z użycia idą na przetarg.
Żeby brać udział w przetargu, trzeba mieć dużo wolnego, a wiadomo - masz wolne = nie pracujesz = nie zarabiasz.
Poza tym sami rozumiecie - ustawiać się w kolejce, płacić wadium itp, żeby kupić 10 sztuk szyby bocznej do T-100, gdzie sens, gdzie logika?
Ja te wszystkie triki znam, bo pierwszy raz próbowałem brać udział w przetargu z wojska już w 1998 roku.
Nikt z nas nie zarabia takich kokosów, żeby się w to móc bawić na stałe.
Bo jakby tak było, to kupiłbym drugiego stalińca za 18 - 20 tysięcy i z dwóch złożył jeden.
Mi chodzi raczej o sytuację, gdzie ktoś chce się pozbyć gratów w cenie złomu bez żadnych oficjalnych akcji typu przetarg czy konkurs ofert.
Spróbuję jeszcze z tymi Zakładami Torfowymi, chociaż jeżeli już do czegoś dojdzie, to będą na 100% chcieli sprzedać całość, nie taniej, niż po cenie złomu (czyli plus minus 14 tysięcy) plus transport minimum po znajomości 3500 - 4000 PLN, to sami widzicie, jak jest.
Jak się odblokuje Ukraina, to kumpel jeździ na tyle często, że kupię bez problemu wszystko.
Ale się nie odblokuje - idę o zakład - aż wprowadzą paszporty szczepionkowe, czyli jeszcze kawał czasu przed nami.
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Rok już minął od mojego ostatniego wpisu.
Dużo się zmieniło.
Generalnie poległem na remoncie z powodu braku suwnicy.
Robota idzie dalej, ale na zlecenie.
Wkleiłbym fotki, ale znikają po czasie.
Polecicie jakiś program, żeby przetrwały dłużej?
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4637
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Bolszewik »

Ja używam fotosika, wiem że są lepsze, ale przyzwyczaiłem się ....

Suwnica w garażu super sprawa.
Ja sobie takie coś fundnąłem:
https://retrotraktor.pl/forum/viewtopic ... ica#p24129
Pomysły były wcześniej, ale zdopingował mnie projekt zabudowy HDS`a na przyczepę.
Koszt był w moim przypadku śmiesznie mały, a ile zaoszczędziłem kręgosłupa to moje.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Zdjęć po remoncie mam tylko dwa, a i to robione na szybko:
https://images92.fotosik.pl/602/efa0905449a84b18med.jpg
https://images89.fotosik.pl/601/126d81f25e7071e2med.jpg
Zrobię niedługo więcej fotek, bo przychodzi wreszcie ta chwila, kiedy można zasiąść w kabinie i poczuć moc pod ręką.
Gąsiennice po długotrwałym leżakowaniu nie rozginają się tak, jak powinny i wymagają rozjeżdżenia.
Doregulowania wymagają taśmy hamulcowe.
Okładziny sprzęgieł bocznych muszą się dotrzeć.
Oba silniki pracują bez zastrzeżeń, rozruch działa, jak w porządnym zachodnim sprzęcie.
Pozostało jeszcze zawiesić lemiesz - muszę w nim dotrzeć gniazda pod nowe sworznie.
W sumie to już się nie mogę doczekać, żeby wjechać do piaskownicy :-)
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4637
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Bolszewik »

czy to rozjeżdżenie nie doprowadzi do ich zniszczenia ?
Może trzeba by to czymś zalać podgrzać itp ?
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Ziemek
Posty: 19
Rejestracja: 22 lip 2020, 7:15

Re: Staliniec T100M3

Post autor: Ziemek »

Wg ludzi, którzy na tym rzemiośle zjedli zęby (tzn robią remonty od 80-tych lat) nie wolno smarować gąsiennic, bo się przyspiesza proces zużycia.
Praktyka jest taka, że "zleżałe", rozciągnięte na płask, o ile się da gąsiennice rozjeżdża się inną maszyną. Zgrzyt jest ponoć niemiłosierny, ale to jakoby jest skuteczny sposób. W sumie mają one takie "zagięcie" w dwóch bodajże miejscach, i jest to kąt rozwarty, jakieś 160-170 stopni, tyle, to jest nic. Jak wszystko dobrze pójdzie, jutro się nim trochę pobawię.
ODPOWIEDZ