RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Wszystko o stacjonarnych silnikach rolniczych
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 19 sty 2011, 18:46

Oj chyba jednak bez mechanika się nie obejdzie. *no*

Myślę że po prostu musisz odwiedzić kilka warsztatów mechanicznych i zapytać czy podejmą się zlecenia.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 19 sty 2011, 19:26

Tak trzeba będzie chyba zrobić*no*
Poszukam kogoś kto by mi sprawdził kompresje i będzie wiadomo. Mogło pierścienie zapiec albo coś...
Ciężko teraz z czasem, no ale trzeba to naprawić, bo wiosna się zbliża i nie będzie czym robić*dull*

Awatar użytkownika
marek
Posty: 1176
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: marek » 19 sty 2011, 22:52

A nie prościej zajrzeć samemu do pierścieni?

Awatar użytkownika
baro
Posty: 585
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:17

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: baro » 19 sty 2011, 23:22

jakbys mieszkał gdzieś w małopolsce niedaleko mnie podjechał bym to obadać, ale powiem ci ze silnik w konstrukcji trudny nie jest. remont góry tzn zmiana pierścienie to hmm z 2h pracy. bo rozrząd niema prawa tam się przestawić. A jak jest przeniesiony naped z silnika na sprzegło/skrzynie? jak na paski to zrzuc je i zobacz czy odpali.

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 24 sty 2011, 20:47

Trochę daleko z śląska do małopolski;p
Napęd na skrzynie jest przeniesiony poprzez takie sprzęgło elastyczne, takie sprzęgło jakie jest stosowane w połączeniu silnika z pompą.
Mam do tego silnika te dokładki do przeniesienia napędu, tylko że one są na pas a nie na pasek klinowy;/

Narazie zalejemy cylinder naftą, bo tak podobno kiedyś w pgr-ach robili jak pierścienie chwyciło, zobaczę czy coś to da, a jeżeli nie to będzie się dalej myśleć.
Silnik trudny w konstrukcji nie ma, się rozbierało jawki, komarki czy mz to mniej więcej wiadomo o co chodzi;p
Też teraz taka robota jak znowu mają mrozy przyjść i w garażu zimno, gdyby był remont potrzebny to go będzie trzeba do piwnicy przenieśc żeby nie marznąć.

No i prawie po całym dniu nafta nadal jest w cylindrze, może trochę ponad połowę, tego co było wlane ubyło.
Jutro ostatni raz próbuje go odpalić, jeżeli nadal będzie to samo to trzeba się wziąść za rozkopanie go.

Ale się nabrałem że nafta jest w cylindrze, tak naprawdę była w komorze spalania, a ogólnie na tłoku nie wiem ile mogła być, ale prawdopodobnie nie za długo.
A ta komora spalania jest aż tak głęboka? Bo tak na oko śrubokrętem sprawdzałem to ma ok 1.5-2cm.

I dzisiaj jak już można było przypuszczać nie odpalił, był kopciuch i plak...nawet na plaku nie zaskoczył.
Nie ma widocznie kompresji i tyle, bo pamiętam jak kiedyś byłem młodszy jak się za słabo zakręciło to korba czasami w drugą stronę odbiła, a teraz nie odbije nic.
Po niedzieli go rozkopuje i będzie wiadomo, pierścienie czy z zaworami coś nie tak.
Gdybym czegoś nie wiedział to liczę na waszą pomoc:p



Faktycznie rozkopać ten silnik to nie jest dużo roboty:)
Okazało się że wszystkie 3 pierścienie są zapieczone i to dosyć ładnie, przy ściąganiu odrazu 2 pękły. Tłok widać ze jest w pewnych miejscach lekko przytarty.

Póki co chyba kupię pierścienie tylko, a tłok zostanie, ponieważ w cylindrze od góry jest taki mały rant od pierścieni(do momentu do którego tłok dochodzi) i mogło by się tak stać że po założeniu nowego tłoka, skok tłoka mógłby się przesunąc o którąś setkę, co za tym idzie mogłby się spotkać z tym rantem o trochę nieciekawie by mogło być.

Mam takie pytania: pierścienie kupić o rozmiarze nominalnym?
Gdybym musiał kupić tłok to brać rozmiar nominalny do tego cylindra?
Czy od razu komplet cylinder wraz z tłokiem? Cylinder w środku jest ok, nie ma żadnych rys.
Jakie uszczelki dać pod cylinder, nowe czy te stare zostawić?
Żeby nie popierdzielić skoku tłoka.
Nasada głowicy(pokrywa zaworów) dać na samej uszczelce czy dodatkowo na hermetyku jeszcze?
Z tego co patrzę teraz na stronę andorii mają tylko nominalne tłoki czy pierścienie.

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 24 sty 2011, 21:07

Komplet cylinder tłok, pierścienie, sworzeń, zegery, panewkę, podkładki itd.

Przynajmniej ja tak zrobiłem jak pękł zeger i zarysował cylinder.

A kto w dzisiejszych czasach produkuje nadwymiary jeśli wymiana całości to ledwie parę stówek ?
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 24 sty 2011, 21:56

No dokładnie, nie jest tego aż taki wielki koszt.
Co ciekawe numer tłoka wg. sklepu a katalogu jest inny i widzę że sworznia nie mają.

Awatar użytkownika
baro
Posty: 585
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:17

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: baro » 25 sty 2011, 17:25

ja w tamtym roku kupowałem w andorii tlok wraz z cylindrem i w komplecie z tlokiem byl i sworzeń i zabezpieczenia, powiedz ze potrzebujesz komplet tłok z cylindrem pani sie doskonale zna i ci da to co ma być. z tego co wiem nadwymiarowych tłoków już nie robią bo wtedy mozna by zrobić szlif pod nadwymiarowy tłok kupić do tego pierścienie i hulaj dusza, ale zapytać możesz szlif pewnie coś kolo 5 dych jak do mztki :D

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 25 sty 2011, 18:47

To sobie policz teraz ile byś dał za szlif (nie wiadomo czy wyda) + pierścienie, tłok masz nie pewny bo jak się zapiekł to może być uszkodzony.

Kiedyś było inaczej, ale to było dawno i nieprawda. Koszt materiałów spadł i są dostępne. Koszt robocizny wzrósł i nie każdy potrafi to wykonać.

Dla ciekawości mogę wam powiedzieć że do MZ Tropchy fabryka przewidziała na pewno 5 szlifów (jeździłem taką), a nie wiem czy nawet nie 6.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 26 sty 2011, 9:54

Ale znowu jeżdzić, szukać jakiegoś fachowca dobrego to znowu problemy i tak policzyć to się nawet zbytnio nie opłaca.

A pierścienie 2 pierwsze z góry są zwykłe a trzeci z wybitym c jest ten chromowany?

A tak na przyszłość, ma ktoś jakiś dobry sposób na zmywanie tego nagaru

Awatar użytkownika
baro
Posty: 585
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:17

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: baro » 26 sty 2011, 16:00

Ja tylko przedstawiłem ze jeżeli by były tłoki nad wymiarowe miałbyś fachowaca to ze jest taka technologiczna możliwość :D
Najlepiej nagar się czyśći albo bęzynką albo ropką dotego skocz i jazda, albo tam gdzie można to drucianką na sucho zalezy jaki element czyscisz ;)

chodkii
Posty: 149
Rejestracja: 22 sty 2008, 23:51

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: chodkii » 26 sty 2011, 21:17

znajdz zakład gdzie robią szlify cylindrów. U mnie w takim zakładzie zapłaciłem 150 zł za wtoczenie tuleji do cylindra i dopasowanowanie do starego tłoka i za tą kasę mam komplet jak z fabruki a cena mowi za siebie tyle co nowy tłok i silnik jak nowy:D

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 27 sty 2011, 19:51

Jak narazie wymieniam tylko pierścienie i powinno chodzić dalej*yes* cylinder wygląda ok, tłok nie najgorzej(chociaż lekko przytarty*no*).

Gdyby jednak coś chodziło nie tak to wtedy przyjdzie nowy tłok i cylinder, a narazie nie ma chyba takiej potrzeby. Jak będzie jakaś nadwyżka kasy to i tak kupię na zapas cały zestaw naprawczy do tego silnika, bo nie wiadomo jak długo będą części jeszcze, i tak się zdziwiłem że jeszcze są, chyba nawet na forum kiedyś przeczytałem że mają sklep internetowy i części jeszcze są:)

A wie ktoś który z kolei jest ten pierścień chromowany?
Oglądałem te stare i wydaje mi się że pierwszy od góry jest właśnie ten chromowany.

A z nagarem walczę na tłoku, a raczej większość w rowkach na pierścienie, masakra, moczyłem to w benzynie całą noc i praktycznie nic nie puściło, wyszkrobałem delikatnie śrubokrętem na ile się dało, a resztę trzeba jakoś rozpuścić. Benzyna, rozpuszczalnik czy nafta ciężko z tym mają, jedynie lepiej puszcza takim czyścikiem który mają na kopalni. Ciekawe co to jest bo pisze tylko czyścik na tym, a wali nie miłosiernie, strasznie żrące przy wdychaniu. Popsikałem akrą do mycia silników i zobaczę czy może sobie lepiej poradzi z tym*annoy*

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 27 sty 2011, 20:01

Jak to może nie wyglądać źle jeśli jest przytarty ?

Ma rysę ? to jest szmelc wart tyle co waży. No chyba że wyda na szlif, a wiadomo że nie wyda bo nikt szlifu nie zrobi, bo nie ma nadwymiarowych pierścieni. Chyba że sobie zamówisz co może być więcej niż kosztowne.

Gdyby cylinder miał minimalny próg (najlepiej wcale) jedynie widać by było że jest używany (gładki w środku brak śladów honowania) to można by wymienić tylko pierścienie.

Ja wyrzucałem cylindry na których widać było podłużne ślady już nawet nie wnikałem jak są głębokie.

Twoja sprawa twoja kasa twój czas twoje nerwy.

*****

Zalej w benzynie ekstrakcyjnej, albo spróbuj jakiegoś płynu typu Dimera tylko najpierw przeczytaj czy można stosować na aluminium. Rowki to czyść sobie szczotką (nie drucianą czasem).
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
baro
Posty: 585
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:17

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: baro » 27 sty 2011, 20:32

Bolszewik napisał/a:
nikt szlifu nie zrobi, bo nie ma nadwymiarowych pierścieni. Chyba że sobie zamówisz co może być więcej niż kosztowne.
Co do tego jeszcze to w takim wypadku wyminiamy pierścienie w raz z tłokiem na nadwymiarowe. Bo ja sobie nie wyobrazam rozszlifowanej tuleji cylindra i tego samego tłok a z większymi pierścieniami... Sory ale ja jakoś tak to technologicznie zrozumialem...
ja rowki w tloku czyscilem skrobiac starym pierścieniem ulamanym :P albo zagietym papierem sciernym :D

Tak samo dobrze bolszewik prawi jeżeli tlok ma ryse to szkoda kasy an peirścienie... i twoich nerwów przy skladaniu... Jeżeli jest tez próg na tuleji u góry to wedlug mnie zakladanie nowych pierscieni mija się z celem...

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 27 sty 2011, 20:38

No niezupełnie, czasami nie zawsze (nie mam pojęcia jak jest w przypadku tego silnika) wyglądało to tak że na jednym tłoku były dwa szlify. Tzn pierwszy szlif tylko wymiana pierścieni. Drugi szli wymiana tłoka i pierścieni, trzeci wymiana pierścieni .... Tak było w przypadku np. MZ Tropchy i chyba Fiata 125 ?

Zwykle to było tak że robiono co drugi szlif ten z wymianą tłoka.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
baro
Posty: 585
Rejestracja: 19 sty 2010, 19:17

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: baro » 27 sty 2011, 21:01

W dwósowach takich ja mz wsk czy współczesne, wymiana samych pierscieni bez szlifu/honowania to bezens... Bo tłok hmmm jak by to wytlumaczyć "wyrabia się" jak baryłka robiac szlif niwelujemy tą baryłkowość na tuleji... dajac nowe pierścienie jakoś to jest ale tłok ma wtedy większy luz ze tak powiem i "goni". Wszystko co napisałem jest moimi domysłami i wiedzą cząstkową gdzies zaczytaną/uslyszaną w szkole. Sam nigdy nie robilem podczas remontu ze tak powiem tak dokladnych pomiarów :P poprostu zazwyczaj zmieniamy kompletnie elementy wzajemnie wspoł pracujace współ wycierające się. Tak jak np w dyfrze kompletem jest koło talerzowe z kołem ataku...

wojt
Posty: 28
Rejestracja: 27 lip 2007, 19:55

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: wojt » 27 sty 2011, 22:13

To mnie pocieszyliście*no* Tłok ma ryski nad pierścieniami, prawdopodobnie przytarło go z powodu przypieczonych pierścieni, bo jest przytarty nad miejscem gdzie były przypieczone, nie ma tam jakiś rys, tylko minimalnie, a cylinder porysowany nie jest ale próg ma.
Najlepiej byłoby wstawić fotki i wam to pokazać*bye*

Ja osobiście byłem za wymianą na nowe, tłok, a jeżeli byłaby potrzeba cylinder też, ale...ojciec, 2 starszych braci powiedzieli że to jest dobre, że jeszcze na tym pojedzie to co się będę spierał, jak już mieli większą styczność z silnikami, więc się chyba coś znają,a jeżeli to nie będzie hulać to będzie trochę kłótni;p
Pierścienie majątku nie kosztują, spróbować można, najbardziej by mnie wkurzyło ten czas stracony na czyszczenie tego.
Raz się żyje, najwyżej wymienić na nowe części to dzień z głowy.

Tak nawiasem to bardzo dobrze rozpuszcza nagar ta arva K2, za póżno się skapnąłem że to mam*yes*

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4198
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: Bolszewik » 28 sty 2011, 18:58

Przekonywać nie będę ale ja osobiście cenie sobie swój czas, nerwy i pieniądze dlatego nie uznaję półśrodków i prowizorek.

Kupić, wymienić, stare wyrzucić.

Chodził pewnie będzie ale skoro ma próg to siły mieć nie będzie ile trzeba, spali pewnie więcej. Za rok czy dwa będziesz go rozgrzebywał od nowa. Nie lepiej zrobić porządnie ? Mój po remoncie ( wymiana, tłoka, pierścieni, sworznia, docieranie zaworów .... ) chodził prawie 10 lat i sprzedałem go w dobrym stanie. Może pyka do tej pory gdzieś ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
hubert
Posty: 664
Rejestracja: 30 lip 2007, 21:01

RE: Silniki andorii s 301 i 301D

Post autor: hubert » 28 sty 2011, 20:57

Wymień cylinder, sam się na tym przejechałem, pierścienie na starym cylindrze nie pochodzą dłużej niż 1-2 lata, po prostu na z cylindra zdziera się warstwa "ścieralna" a zostaje twarda, nie ścieralna i zajeżdżają się pierścienie, wymiana tłoku, pierścieni, cylindra na nowy i będzie latać pięknie:)

ODPOWIEDZ