Wóz od stelmacha

Przyczepy rolnicze, wozy konne, wózki transportowe itd.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Przywiozłem dziś wóz, a właściwie szkielet. Niestety było już ciemno i nawet nie rozładowałem go z przyczepy. Upatrzyłem go przez przypadek u kolegi z pracy. najpierw odkupiłem beczkę która na nim stała (opis w innym temacie) ponieważ fura była na sprzedaż ....
Niby nie potrzebuję, ale spodobało mi się wykonanie. Wóz był robiony ręcznie przez ojca wspomnianego kolegi, okuwał go sąsiad kowal. Ta ręczna robota ma swój urok. Niestety części drewniane są w stanie agonalnym. Nie wiem czy i jak go odnowię, ale nie raz te dwie stówy poszły na większe głupoty ....

Jeśli zdecyduję się na renowację będę potrzebował trochę porządnego drewna, najlepiej akacji. Niestety zgromadzone niegdyś przez dziadka zapasy belek i klocków pociąłem na opał. :roll:

Jutro spróbuję zrobić jakieś zdjęcia.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12224
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Ursus »

Ciekawy temat. Ja kiedyś odnalazłem wóz który kiedyś należał do mojego dziadka. A raczej jego resztki. Chciałem pozyskać to co zostało, w zasadzie okucia, żeby może kiedyś go odbudować z ich użyciem - ale gość krzyknął mi cenę chyba 2000 zł wtedy...
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12224
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Ursus »

Ładna robota! Czekam na więcej fotek. Ktoś miał trochę zmysłu estetycznego w robieniu okuć osi :)
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Muszę to wciągnąć w jakieś suche miejsce i zakropić śruby, może poszczą.
Największy problem to drewniane elementy mocujące dyszel (chyba to się nazywało śnice). Nie są prostymi belkami jak w fabrycznych wozach tylko podgięte. Dawniej majster szukał odpowiedniego patyka, a potem jeszcze podginał go na parze. Ja mam na ten temat zerową wiedzę ....
Mam nadzieje że reszta drewna na osiach nadaje się do odczyszczenia i zaimpregnowania czymś ....
Jeśli do wymiany będzie 100% drewna to będzie mała szansa na naprawę przynajmniej przez mnie. Nie mam surowca, maszyn i odpowiednich umiejętności. Chęci tu raczej nie wystarczą.

Kolejna zagadka to felgi. Nigdy nie rozbierałem takich z pierścieniami. Na szczęście jest Twój filmik na YT.

Ciekawostka że trzy z kół dały się napompować.

Na przedniej osi jest hamulec szczęki rzekomo od Syreny.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
luqasz17
Posty: 163
Rejestracja: 07 sty 2010, 16:26

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: luqasz17 »

Pamiętam jak byłem dzieckiem ojciec mój dorabiał sam Śnice przednie ponieważ stare popękały. Stare odrysowal na dużym papierze jako wzór i nadrzewne odrysowywał jak to ma wyglądać niestety nie pamiętam jakie to były kawałki akacji i prawdopodobnie wycinał kształt na krajzedze.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Zrobiłem dziś kilka fotek. O ile tył może jakoś ujdzie to drewno z przodu dramat. Muszę zgromadzić jakiś surowiec zanim podejmę ostateczną decyzję co z tym robić. Felgi też są kiepskawe. Ciekawe czy rozstaw jest typowy ?
Z plusów to hamulec działa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
pop
Posty: 807
Rejestracja: 04 lis 2011, 19:23

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: pop »

Trzeba przyznać ,że ktoś włożył sporo pracy ,no ale kiedyś gospodarze też dbali o wizerunek i jak konie miały ładną uprząż i taki zdobiony wóz,to było się czym pochwalić.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Dlatego bardzo korci mnie to odnowić ....
Wszystko byłoby do zrobienia tylko te gięte belki mocujące dyszel.
Jeśli wytnę je od szablonu jak sugerował jeden z przedmówców to nie będzie w tym siły.
Mimo wszystko chciałbym żeby dało się toto użyć do przywiezienia dłużycy z lasu.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
pop
Posty: 807
Rejestracja: 04 lis 2011, 19:23

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: pop »

Nie wszystko było gięte z prostego,rodzina od strony ojca to od dziada -pradziada stelmachowie ,stolarze i kowale.Na takie fikuśne wyginańce b.często wybierało się naturalne kształty rosnących drzew,więc trzeba iść do lasu i trochę pooglądać.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

To ja tak meble ogrodowe robiłem ....
Miałem pocięte wysuszone i wstępnie wygładzone dębowe deski. Potem siedziałem cały dzień i układałem je krzywiznami słojami itd. Oczywiście notatki bazgrałem na deskach. Potem to pociąłem na formatówce, doczyściłem, poskręcałem i wylakierowałem.

Pic polega tylko na tym że tam nie miało znaczenia co się z drewnem stanie potem.
Że stół trochę krzywy nie szkodzi, flaszka i kieliszki ustoją .... :mrgreen:

Tutaj trzeba mieć troszkę wiedzy i wyobraźni jak to drewno po wyschnięciu będzie pracować. Wiem że musiał bym uciąć na tyle grubego krzywulca żeby po przecięciu na pół były dwie śnice. Drewno schnąc i wilgnąc pracowało by po obu stronach podobnie tylko wektory sił zwrócone były by przeciwstawnie. Dzięki temu konstrukcja cały czas niejako sama się usztywnia.

Tyle moja magisterska teoria, guzik wiem jak to zrobić ....
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
luqasz17
Posty: 163
Rejestracja: 07 sty 2010, 16:26

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: luqasz17 »

Spróbuje podpytać się Ojca jak on robił te przednie śnice
Awatar użytkownika
pop
Posty: 807
Rejestracja: 04 lis 2011, 19:23

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: pop »

Ja bym wybrał krzywulca,dziś są inne możliwości i zrobić to jest znacznie łatwiej.Pradziad dziś też by skorzystał ze spalinówki ,taśmówki itp.zamiast ciupać prawym i lewym toporkiem,wymyślnymi piłami i dłutami.
Awatar użytkownika
marek
Posty: 1559
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: marek »

Podejrzewam że ci co tworzyli takie wozy i zajmowali się tym zawodowo naginali drzewo gdy jeszcze rosło otrzymywali odpowiednie kształty. Koło mnie rośnie tzw. krzywy las i naukowcy podejrzewają że niemcy ponaginali tak te drzewa by tworzyć z nich meble.Mają kształt oparć foteli. Nie zdążyli bo się wojna skończyła.Takie przygotowanie rosnących jeszcze drzew jest znane od dawna.Można też zrobić dowolne kształty sklejając ze sobą wąskie paski drewna. Ale to było by narażone na zmienne warunki atmosferyczne to klej musiał by być naprawdę dobry.Tak robi się teraz łuki czy robiono śmigła samolotów.
detalomaniak
Posty: 54
Rejestracja: 10 sty 2021, 18:10

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: detalomaniak »

Mój dziadek w latach 60-tych oraz 70-tych zajmował się produkcją wozów wraz z miejscowym kowalem, wozów schodziło 4 do 6 tygodniowo. Z tego co mi opowiadali to śnice wyginane były na takim specjalnym piecu, specjalne kliny l, śruby i do tego szmata z wodą i się wyginało.
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

W tym przypadku praktykowane było gięcie na parze. Przynajmniej tak mówił sprzedający, syn wytwórcy tego wehikułu.

Z przygotowaniem drzewa na żywca znam się dobrze. Rozginaliśmy i wiązali drutem jałowce na widełki do proc. A że było nas trzech chłopaków na wakacje, amunicji była na torach w bród (koncentrat rudy wożony po LHS), to broń się szybko zużywała .... :mrgreen:

Tak poważnie to dziś zaczepiłem kolegę który ma jakieś pojęcie w temacie. Ma kilka koni pod wierzch i bryczkę poza tym trudni się handlem drzewem. Obiecał że pomoże mi w zdobyciu akacjowych klocków.

Jakaś nadzieja więc jest. Muszę teraz zabrać się za rozkręcanie tego na co niestety potrzebuję miejsca co oznacza generalne porządki w garażu, a to już bardzoooooo trudnyyyyyy temat.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 12224
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Ursus »

Wrzuć jakieś foto koła i rozstaw śrub, zobaczę czy to coś z traktorowych lub populrniejszych - bo nie widać dobrze na fotce jak jest załadowany.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
szubinska
Posty: 516
Rejestracja: 26 lut 2014, 11:47

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: szubinska »

Ten wóz ma dość nietypowe jak dla wozu hamulce na przedniej osi i to w dodatku na oba koła. Widać na zdjęciu że jakiś cięgna idą od dźwigni rozpieraczy szczęk w kierunku orczycy i tam poprzez wałek skrętny do kolejnej dźwigni którą się je zaciąga. Nie spotkałem się jeszcze z takim systemem przy wozie. Dało by się to przerobić na hamulce najazdowe do zaczepu ciągnikowego.
Awatar użytkownika
marek
Posty: 1559
Rejestracja: 22 gru 2009, 22:06

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: marek »

Co do hamulca to był on zaciągany gdy dyszel odczepiano od ciągnika i opuszczano na ziemię stąd taka konstrukcja. Proste i skuteczne rozwiązanie.Zadziała też gdy dyszel odczepi się od ciągnika w czasie jazdy.Gdzieś widziałem tak działający hamulec. Chyba przy starej drewnianej przyczepie. Taka sama zasada tylko tamten był sterowany cięgnem a nie linkami.Można by to chyba nazwać hamulcem grawitacyjnym :)
Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4856
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Wóz od stelmacha

Post autor: Bolszewik »

Czy nietypowy ? Dziadek miał taki gdzie przednia oś była hamowana najazdowi, a tylna wajchą z zapadką (też oba koła). Kupił go w jakimś małym warsztacie.

Marek ma prawie rację, ale hamulec działa jak się go pociągnie w górę. Wydaje się że za czasów ciągnikowych nie był już używany. Wydaje mi się że jak furman siedział na koźle to był przywiązany powróz który przechodził nad tylnikiem, a dalej był gdzieś uwiązany. Jak się go depnęło to hamował.

Felgi są 16" i tyle na chwilę obecną. Ta z kapciem ma nieco wyrwany pierścień. Pomiarów nie robiłem, ale do niedzieli powinienem dać radę. Muszę toto choć schować pod dach.
W razie czego felgą byłbym zainteresowany.
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl
ODPOWIEDZ