cookies
STRONA GŁÓWNA   ARTYKUŁY   MAGAZYN   FORUM   SZUKAJ   GALERIA
Nawigacja
RETROTRAKTOR
  STRONA GŁÓWNA
  ARTYKUŁY
  FORUM
  MAGAZYN
  GALERIA
  LINKI
  KALENDARZ
  EKIPA
  KONTAKT
  POCZTA
  PARTNERZY
  FACEBOOK
  WSPÓŁPRACA
  REGULAMIN

O KLUBIE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  WŁADZE KLUBU
  LISTA CZŁONKÓW
  KONTAKT

ŁOCHOWICE
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

STARE BUDY
  O NAS
  AKTUALNOŚCI
  GALERIA
  KONTAKT

ARTYKUŁY
  RETROTRAKTOR
  AKTUALNOŚCI
  URSUS
  ZETOR
  LANZ
  CIĄGNIKI
  MASZYNY ROLNICZE
  PROTOTYPY
  RELACJE
  NASZE MASZYNY
  CIEKAWE MIEJSCA
  MODELARSTWO
  DONIESIENIA DAWNEJ PRASY
  WSPOMNIENIA
  PORADY

GADŻETY

Ostatnie Artykuły
MINIATURA CIĄGNIKA U...
PAMIĄTKI I WSPOMNIEN...
VIII BAL TRAKTORZYSTY
ZAKOŃCZENIE KONSERWA...
URUCHOMIENIE CIĄGNIK...
Zareklamuj się!
BRONA TALERZOWA BTC1


Brona talerzowa BTC-1

 


Zabieg talerzowania ścierniska może być wykonywany zamiast tradycyjnej podorywki. Brony talerzowe, tuż po żniwach są stosowane do płytkich podorywek na polach nie zaperzonych i nie zadarnionych. Oczywiście talerzówki mogą również służyć do doprawiania po orce gleb zwięzłych o zniszczonej strukturze. Dawniej talerzowanie służyło również do mieszania z glebą i przykrywania wysianych nawozów mineralnych.

Zanim na dobre ciągniki pojawiły się na polach, do talerzowania stosowano tego typu brony. Po dociążeniu ich masa wynosiła około 200-250kg. Wymagało to zaprzęgu składającego się z dwóch koni. Przy odstępie między talerzami wynoszącym10-14cm, taka talerzówka wyorywała dość wąziutkie bruzdki.


We wczesnych, konnych maszynach tego typu, problem stanowiła zbyt mała siła uciągu zaprzęgu konnego. Zazwyczaj takie maszyny składały się z jednego rzędu talerzy o małej 400mm średnicy i stosunkowo niedużej szerokości roboczej 140-150cm. Dopiero siła pociągowa ciągnika rolniczego pozwoliła w pełni wydobyć zalety brony talerzowej.
Jedną z pierwszych talerzówek zaprojektowanych w naszym kraju do współpracy z ciągnikami, była brona BTc-1. Symbol „BTc” pochodził od skrótu: brona talerzowa ciągnikowa. Maszyna ta przeznaczona została, początkowo do ciągnika Zetor 25. W późniejszych latach równie dobrze BTc-1 pracowała z Ursusem C-325. Mimo dużej szerokości roboczej, wynoszącej 3 metry, BTc-1 w lekkich i średnich warunkach nie wymagała silnego ciągnika.

Pierwszą talerzówką polskiej produkcji, była ŁBD-4,5 o szerokości roboczej 4,5m. Do jej ciągnięcia potrzebny był ciągnik Ursus C-45 lub KD-35.


Na podstawie aktualnych materiałów, trudno dokładnie określić kiedy ta talerzówka została wprowadzona do produkcji. Szacunkowo można przyjąć, że budowę tych bron uruchomiono około 1956-57 roku, w Fabryce Narzędzi Rolniczych w Grudziądzu. Natomiast na marginesie warto wspomnieć, że pierwszą polską talerzówką traktorową, była ŁBD-4,5, przeznaczona do współpracy z Ursusem C-45 lub KD-35. Jej produkcja rozpoczęła się w latach 1949 roku.


Część roboczą  BTc-1, stanowiły talerze o średnicy 450mm, usytuowane w czterech sekcjach, przymocowanych zawiasowo do ramy. Talerze te wyrabiane były ze stali zlewnej o wytrzymałości na rozerwanie , wynoszącej 70-80kg/mm². W przeciwieństwie do współczesnych talerzówek, BTc-1 nie posiadała jednego rzędu talerzy ząbkowanych. Wszystkie talerze miały gładką powierzchnię. Z tego też powodu zdarzało się, że nie zapewniały one dostatecznego kruszenia i rozdrabniania. W procesie produkcyjnym krawędzie tnące talerzy poddawane były zabiegowi hartowania. Uzyskiwana wartość twardości wynosiła 300HB.


Pierwszy rząd talerzy pracował wypukłościami do środka, drugi zaś odwrotnie. Dzięki temu skibki po przejściu pierwszego rzędu były układane na zewnątrz, natomiast drugiego w skład.
Konstrukcja BTc-1 składała się z dwóch części, które stanowiły rama przednia i tylna. Dość ciekawe rozwiązanie przedstawiał mechanizm regulacji kąta natarcia talerzy, różniący się od współczesnych sposobów regulacji bron talerzowych. BTc-1 podczas regulacji nie wymagała ustawiania każdej z sekcji z osobna, jak również odbywało się to bez potrzeby ręcznego przesuwania sekcji, jak to mam miejsce w wielu współczesnych talerzówkach.


Regulację talerzy w BTc-1 przeprowadzano centralnie na tak zwanym suwadle, którego koniec połączony był bezpośrednio z hakiem pociągowym. W momencie gdy ustawiło się grzebień na odpowiednim ząbku nastawczym, ruszający do przodu traktor poruszał suwadło tak długo, aż oparło się ono zagiętym końcem o tylny koniec grzebienia. Równocześnie następowało przesunięcie do przodu za pomocą cięgieł wszystkich czterech sekcji. Ząbki nastawcze pozwalały uzyskać kąty natarcia talerzy : 8˚, 12˚,16˚ lub 20˚. W późniejszych modelach z lat sześćdziesiątych wartość największego kąta została podniesiona do 34˚.
Przy największym kącie natarcia talerzy, wynoszącym 20˚, uzyskiwano największą głębokość pracy. Obrazowo mówiąc maszyna najlepiej „wchodziła w ziemię”. Można było oczywiście dodatkowo obciążyć ramę ciężarem do 400kg, co zwiększało całą masę maszyny do 1200kg i powodowało pełne zagłębienie podczas pracy.


Podczas transportu po polu lub miękkim podłożu, wystarczyło ustawić sekcje na wprost, pod zerowym kątem wychylenia. Natomiast do transportu po drogach, zaprojektowane zostały, cztery dwukołowe wózki, podstawiane po jednym pod każdą sekcję. Wymagało to podniesienia każdej z sekcji z osobna, w czym pomagał specjalny dźwignik stanowiący wyposażenie brony.
Pod koniec lat pięćdziesiątych produkcja BTc-1 została przekazana do Słupskiej Fabryki Narzędzi Rolniczych. Gdzie kontynuowano jej wytwarzanie z małymi zmianami do około 1965roku. Wprawdzie wtedy to jej montaż został zawieszony, lecz jak pododawał producent w miarę wzrostu zapotrzebowania produkcja mogła być wznowiona. Czy tak się stało, tego nie wiadomo.
Talerzówkę BTc-1, stopniowo wypierała grudziądzka BTC-2,5 , a jej bezpośrednią konkurencję w latach pięćdziesiątych stanowiły ciężkie talerzówki BDT-2,2 importowane z ZSRR.


Rafał Mazur

 

 

 

Wszelkie rozpowszechnianie i kopiowanie poza użytkiem własnym zabronione.