Bieszczadzka Brama w Besku 2021

Dodano dnia: 23/07/2021

W dniach 10-11 lipca na terenie parku przy Beskim Centrum Kultury po rocznej przerwie odbył się II Zlot Pojazdów Zabytkowych i Silników Stacjonarnych „Bieszczadzka Brama”.

Sobota 10 lipca była dniem technicznym, jednakże kolekcjonerzy zaczęli przyjeżdżać swoimi traktorami już wczesnym popołudniem. Po rozstawieniu sprzętów był grill i czas na wspólne rozmowy na tematy wszelakie. Jak już piszę o grillu, to swoją premierę miał grill klubowy Stary Traktor Bieszczady o wdzięcznej nazwie „Żarłok”. Jest to konstrukcja wykonana przez Ryśka Gierę w dużej mierze ze starych części takich jak tłoki z korbowodami, zawory, łańcuchy, łożyska, tarcza hamulcowa, a całość przystosowana do przewozu za ciągnikiem na podnośniku.

Podobnie jak 2 lata temu, swoje stoisko miało Muzeum Silników Stacjonarnych w Konieczkowej, gdzie prezentowano w ruchu kilka ciekawych silników stacjonarnych. W Muzeum w Konieczkowej jeszcze nie byłem, ale podobno kolekcja jest pokaźna i warta zobaczenia.

Prawdziwy ruch w parku zaczął się wraz z rozpoczęciem głównej części imprezy, w niedzielę przed południem. Dojechało bardzo dużo samochodów zabytkowych, które zajęły praktycznie cały parking przed Beskim Centrum Kultury. Można było podziwiać pojazdy od najmniejszych Fiatów 126p, Fiata 500, Citroenów 2CV po amerykańskie krążowniki jak Ford Mustang czy Chevrolet Pickup. Ogólnie ilość i różnorodność prezentowanych samochodów była ogromna. Podobnie było z motocyklami, z których część była prezentowana już od sobotniego popołudnia, a część przyjeżdżała tylko na kilka godzin. Spośród prezentowanych pojazdów publiczność mogła głosować na najładniejszy samochód, motocykl i traktor. Najładniejszym samochodem został Chevrolet Pickup – właściciel Wiesław Bołd, motocykl Retro K750 – właściciel Mariusz ‚Pęknięta Szprycha’, a najładniejszy traktor w tym roku to Ursus C-328 – właściciel Jakub Giera, w kategorii silniki stacjonarne Grzegorz Smela. Nagrodę otrzymał również Wójt Gminy Besko za pomoc w organizacji imprezy.

W niedzielę wystawcom i zwiedzającym przygrywały dwa zespoły: najpierw Bieszczadersi a później Groovinscy. Odbyła się również licytacja na rzecz chorego dziecka, a zwiedzający mogli skorzystać z oferty gastronomicznej: stoisko Koła Gospodyń z pysznymi ciastami, samochody gastronomiczne z fastfoodem i lodami, a dla dzieci kilka dmuchanych zjeżdżalni. Na terenie wystawy znajdował się też punkt spisu powszechnego, jednak jego odszukanie nie było łatwe.

W czasie całej imprezy pogoda dopisywała, frekwencja zwiedzających również, więc uważam że zlot podobnie jak pierwsza edycja 2 lata temu za bardzo udany. My z pewnością do Beska wrócimy.

Więcej zdjęć w Galerii.

Michał ‚Sebright’ Kurowski

 

Zobacz więcej na