Świeca płomieniowa w C-360

Wszystko o naszych Ursusach
Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 12 lis 2019, 9:20

W związku z tym, że od tego sezonu moja 360-ka będzie używana na bieżąco także zimą, planuję założenie sobie świecy płomieniowej. Wszystkie rozwiązania dostępne w sklepach lub na Allegro polegają konieczności wspawania króćca w kolektor dolotowy (lub wymianie kolektora na kupny, zmodyfikowany). Ja natomiast zastanawiam się, czy istnieje rozwiązanie polegające na wstawieniu łącznika (kolanka z wspawanym króćcem pod tą świecę) pomiędzy filtrem powietrza a kolektorem. Zaletą jest nie ingerowanie w kolektor (zwłaszcza, że ścianki ma cienkie i łatwo coś spieprzyć przy spawaniu). Podobne rozwiązania typu "wstawka" są dla C-330, ale nie zauważyłem czegoś takiego dla 360-tek. Może ktoś z Was udziergał sobie coś podobnego ? Samo zrobienie kolanka z króćcem nie jest w sumie żadną filozofią, natomiast do dyskusji pozostaje kwestia montażu, stabilności połączeń...

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4114
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Bolszewik » 12 lis 2019, 9:39

Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 12 lis 2019, 10:33

Hmm... Ale to nie wygląda na świecę płomieniową ! ;)

Nie chcę rozpętywać dyskusji z cyklu "o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia", natomiast z mojego punktu widzenia rzecz się sprowadza do dwóch zalet świecy:
1) Nie mam możliwości podpięcia się taką grzałką do sieci bez rozwijania kilometrów przedłużaczy każdorazowo;
2) Na efekt działania świecy nie muszę czekać tyle, ile czekałbym na zagrzanie się płynu.

Awatar użytkownika
Bolszewik
Posty: 4114
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:12

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Bolszewik » 12 lis 2019, 16:05

Jedynym argumentem za świecą płomieniową wg. mnie jest brak dostępu do sieci elektrycznej.

Świeca płomieniowa wypala część tlenu więc zapłon jest nie najlepszy. Poza tym ropa w niej spalona daje kopeć. Sporo czerpie też z akumulatora. Bezsprzecznie podgrzewa głowicę i ułatwia rozruch.

Ja z racji szkoły i pracy lubię rozwiązania elektryczne ....

Może zamiast ingerować w stary kolektor (czego się obawiasz) lepiej dorobić cały nowy ze stali nierdzewnej ?
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale po polsku.
T-25
bolszewik@retrotraktor.pl

pioter
Posty: 30
Rejestracja: 15 mar 2019, 21:39

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: pioter » 12 lis 2019, 16:53

Z własnego doświadczenia wiem że grzałka nic nie daje miałem problemy z uruchomieniem zimą ursusa c-385 podłączyłem grzałkę. Blok silnika był ciepły a silnik nie odpalał. oddałem do regeneracji pompę wtryskową oraz wtryski. teraz odpala bez problemu :!: :D tobie też radze ;)

Awatar użytkownika
Borekk17
Posty: 18
Rejestracja: 09 gru 2018, 22:30
Lokalizacja: Dzierżoniów

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Borekk17 » 12 lis 2019, 19:00

jesli nie chcesz wymieniać kolektora ani ingerować w stary kolektor to najprostszą i najmniej inwazyjną opcją to kupić sobie mały palnik :D :D :lol:

a że tak zapytam z ciekawości dla czego nie chcesz wymienić całego kolektora ? zawsze w razie w można go zdemontować i założyć oryginał

Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 13 lis 2019, 7:14

Oj, ludziska... :D
Bolszewik pisze:Jedynym argumentem za świecą płomieniową wg. mnie jest brak dostępu do sieci elektrycznej.
Zgadza się. Jak pisałem wcześniej jest to argument także w moim przypadku.
Bolszewik pisze:Świeca płomieniowa wypala część tlenu więc zapłon jest nie najlepszy. Poza tym ropa w niej spalona daje kopeć. Sporo czerpie też z akumulatora.
Zgadza się. Z kolei na nagrzanie się wody musiałbym sobie poczekać, a wcześniej musiałbym się poużerać z przedłużaczami. Niby nic, ale na wuj mi takie rozrywki zimą o 5-tej rano na kilkunastostopniowym mrozie ?...
Bolszewik pisze:Bezsprzecznie podgrzewa głowicę i ułatwia rozruch.
Zgadza się.
Bolszewik pisze:Ja z racji szkoły i pracy lubię rozwiązania elektryczne ....
Ja lubię każde rozwiązanie, które jest skuteczne, a które jednocześnie pozwala na co dzień tak robić, żeby dobrze zrobić, a się przy tym nie narobić.
Bolszewik pisze:Może zamiast ingerować w stary kolektor (czego się obawiasz) lepiej dorobić cały nowy ze stali nierdzewnej ?
A jak będę chciał ołówek naostrzyć, to sprawię sobie tokarkę. Obowiązkowo sterowaną numerycznie ;)
pioter pisze:oddałem do regeneracji pompę wtryskową oraz wtryski. teraz odpala bez problemu :!: :D tobie też radze ;)
Wezmę to pod uwagę - zwłaszcza, że ciągnik, choć wizualnie ładny, przez poprzedniego właściciela był lekko zaniedbywany.
Borekk17 pisze:jesli nie chcesz wymieniać kolektora ani ingerować w stary
Zaingeruję, jeśli nie będzie innego wyjścia. Na razie szukam jakiegoś eleganckiego rozwiązania alternatywnego. Odezwałem się w temacie głównie dlatego, że dla 330-ki są takie rozwiązania i dziwiło mnie bardzo, że nie ma dla 360-ki.
Borekk17 pisze:najprostszą i najmniej inwazyjną opcją to kupić sobie mały palnik :D :D :lol:
Albo co rano cichaczem "pożyczać" od żony suszarkę do włosów ;)
Albo kupić za wschodnią granicą trochę wzbogaconego uranu i nieco przerobić silnik :D
Borekk17 pisze:a że tak zapytam z ciekawości dla czego nie chcesz wymienić całego kolektora ? zawsze w razie w można go zdemontować i założyć oryginał
1) Bo dwa mi niepotrzebne.
2) Bo wprawdzie nowy kolektor kosztuje niewiele, ale zawsze można by za tą kasę np. wypić parę piw. ;)
3) Bo po co demontować, skoro może dałoby się tego uniknąć ?
4) Bo po co kupować nowy kolektor, skoro mógłbym na bazie czyichś doświadczeń zrobić sobie własnoręcznie alternatywne rozwiązanie ? Byłoby "tanio i smacznie", a jednocześnie miałbym trochę uciechy z takiego majsterkowania w garażu.
5) Bo tak :D

Awatar użytkownika
Borekk17
Posty: 18
Rejestracja: 09 gru 2018, 22:30
Lokalizacja: Dzierżoniów

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Borekk17 » 13 lis 2019, 7:59

Tylko żebyś nie szukał tego alternatywnego wyjścia do wiosny bo skąpisz na wymianę kolektora

W 60 nie ma miejsca żeby zrobić taką przedłużkę kolektora jak w 30

Trzeba by skrócić kolektor albo rure co idzie do filtra

Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 9079
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Ursus » 13 lis 2019, 11:02

Moim zdaniem jeśli już chcesz robić płomieniówkę to najrozsądniej jest wybrać gotowy zestaw. Kupujesz, montujesz i działa. Oczywiście możesz sobie to sam skompletować i zrobić - nie ma tu cudów, ale jeśli się obawiasz wspawywania króćca w kolektor - to jest to argument za gotowym zestawem. Ewentualnie idź do jakiegoś dobrego spawacza i poproś o wspawanie, a resztą się sam zajmiesz ;)
W łączniku raczej tego nie zrobisz, bo musiałbyś też sobie przemyśleć sposób łączenia z kolektorem - guma to słaby pomysł mimo, że raczej od chwilowego działania płomieniówki nie powinno się jej nic stać. Ale wydłuża Ci się też odległość od cylindrów - a niech sobie silnik te jęzory ognia łyka :)

Nie mniej jednak nic nie zastąpi sprawnego silnika, rozrusznika i dobrych aku. Największa wada tych ciągników w kontrze do mrozów to brak odprężnika. Wystarczy, że słaby aku i płomieniówka też nie pomoże.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Ursus C-325, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałka, młocarnia i wiele innych...

Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 13 lis 2019, 11:42

Borekk17 pisze:Tylko żebyś nie szukał tego alternatywnego wyjścia do wiosny bo skąpisz na wymianę kolektora
No i teraz wszyscy mnie będą mieli za sknerę, kutwę i dusigrosza... W dodatku takiego, który wszystko przeznacza na piwo :D
Oczywiście mogę kupić zestaw za 2 stówki, ale wolę kupić świecę za kilkanaście złotych i się trochę pobawić. Skoro do poprzedniego składaka (zetor 24A + Ursus 328) dorobiłem to sam, więc mogę spróbować dla własnej satysfakcji także w 360-ce. W razie niepowodzenia zawsze zdążę kupić i zamontować gotowca.
Borekk17 pisze:W 60 nie ma miejsca żeby zrobić taką przedłużkę kolektora jak w 30. Trzeba by skrócić kolektor albo rure co idzie do filtra
Otóż jest - tam, gdzie oryginalnie jest łącznik filtra i kolektora, nic nie trzeba skracać.
Ursus pisze:W łączniku raczej tego nie zrobisz, bo musiałbyś też sobie przemyśleć sposób łączenia z kolektorem - guma to słaby pomysł
No właśnie o to mi chodziło, żeby zastąpić elastyczny łącznik kolektora z filtrem jakimś metalowym kolankiem z gniazdem na świecę. Wydłużenie odległości od cylindrów będzie, ale nieznaczne w porównaniu do oryginalnego zestawu.
Ursus pisze:Nie mniej jednak nic nie zastąpi sprawnego silnika, rozrusznika i dobrych aku.
Święte słowa. Silnik mam sprawny, rozrusznik wymieniłem pół roku temu, akumulator też jest w niezłej kondycji i w miarę świeży. Świeca ma być taką "last hope" przy największych mrozach, bo nie wyobrażam sobie, że nie jestem w stanie któregoś dnia przewieźć siana by nakarmić konie. Może więc z tą świecą kombinuję trochę na wyrost, ale lubię być zabezpieczony na wszelką okoczność.

JanWinnicki
Posty: 3
Rejestracja: 19 lis 2019, 7:55

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: JanWinnicki » 19 lis 2019, 8:04

Mam taki zestaw:

Obrazek

Instrukcja montażu jest do d...py - niejasne opisy bez rysunków. "Podłączyć przewód ciśnieniowy paliwa do pompy wtryskowej" - ale GDZIE ?!

Na jednym z wygooglanych zdjęć ktoś ma to zrobione tak:

Obrazek

Ale u mnie w tym miejscu wprawdzie jest gwint, lecz otwór jest ślepy.

Obrazek

Jak zrobić, żeby było dobrze ?...

wojtek12321
Posty: 168
Rejestracja: 01 sie 2014, 22:11

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: wojtek12321 » 19 lis 2019, 9:27

Gdzieś słyszałem że podłączają do przewodu powrotu paliwa od pompy do zbiornika, ale jak to nie wiem. Czy potrzebne jakieś zaworki, czy jakie inne "wymysły" to nie wiem....

JanWinnicki
Posty: 3
Rejestracja: 19 lis 2019, 7:55

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: JanWinnicki » 19 lis 2019, 16:11

Zaj...sta odpowiedź! 😁

ludzie, jak to Macie u siebie, powiedzcie, proszę...

Awatar użytkownika
jarekstryszawa
Posty: 577
Rejestracja: 12 gru 2012, 20:35
Lokalizacja: Stryszawa
Kontakt:

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: jarekstryszawa » 19 lis 2019, 21:12

Ja w swoim zetorze 3340 zrobiłem tak, aby zupełnie odseparować zasilanie świecy od instalacji paliwowej ciągnika. Z dwóch powodów:

1.Tanie świece często ulegają awariom i przepuszczają ON do kolektora dolotowego
2. Do osobnego zbiorniczka można nalać mieszanki nafty benzyny i ON (łatwiej palna)

Na ścianie grodziowej zamontowałem zbiorniczek od płynu hamulcowego, dalej pompka gruszka z diesla i wężyk na rurkę prowadząca do świecy. Przed odpaleniem podpompowanie gruszką utrzymuje nadciśnienie w układzie i świeca ładnie odpala. Jak nie zapomnę to jutro pofocę. Przy sporadycznym odpalaniu to chyba dobra opcja.

Awatar użytkownika
Borekk17
Posty: 18
Rejestracja: 09 gru 2018, 22:30
Lokalizacja: Dzierżoniów

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Borekk17 » 19 lis 2019, 21:15

Najlepiej to kupić sobie.zbiorniczek od płynu hamulcowego zamontować go centralnie nad świecą zalać paliwem i nie będziecie mieli problemu że świeca się zapowietrza i to jest najprostsze i najmniej awaryjne rozwiązanie

można też podłączyć się pod powrót paliwa z
pompy lub zasilanie jedno rozwiązanie jak i drugie jest dobre

Awatar użytkownika
jarekstryszawa
Posty: 577
Rejestracja: 12 gru 2012, 20:35
Lokalizacja: Stryszawa
Kontakt:

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: jarekstryszawa » 19 lis 2019, 21:40

Tylko świeca do efektywnej pracy powinna mieć nadciśnienie na zasilaniu- aby zmieścić zbiornik pod maską będzie najwyżej 20 cm powyżej świecy, a to trochę za mało, stąd ręczna pompka.

wojtek12321
Posty: 168
Rejestracja: 01 sie 2014, 22:11

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: wojtek12321 » 19 lis 2019, 23:02

JanWinnicki pisze:
19 lis 2019, 16:11
Zaj...sta odpowiedź! 😁

ludzie, jak to Macie u siebie, powiedzcie, proszę...
Borekk17 pisze: ↑
dzisiaj, o 21:15
można też podłączyć się pod powrót paliwa z
pompy lub zasilanie jedno rozwiązanie jak i drugie jest dobre
No i poco to wyśmiewanie skoro jak widzisz tak można.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2019, 23:07 przez wojtek12321, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 20 lis 2019, 10:44

wojtek12321 pisze:
19 lis 2019, 23:02
No i poco to wyśmiewanie skoro jak widzisz tak można.
Odpowiedziałeś: "jakoś można, ale nie mam pojęcia jak". Czyli odpowiedziałeś, ale nie udzieliłeś odpowiedzi. :D
Wojtku, a powiedz szczerze: ty widziałeś w ogóle pompę z 360-ki ? Czy tylko próbujesz mieć ostatnie zdanie za wszelką cenę ?

Panowie, owszem, da się dorobić zbiorniczek. Ale pytanie było o podłączenie bezpośrednio do pompy. Czy ktoś z Szanownych wie, w które miejsce i jak ? Bo udało mi się ładnie wspawać mufę w kolektor i też chciałbym się jakoś elegancko podpiąć pod pompę. Z ciekawości: czy ktoś z Was ma jakiś rysunek lub opis tych wejśc/wyjść do/z pompy ? Bo ten ślepy gwint intryguje...

wojtek12321
Posty: 168
Rejestracja: 01 sie 2014, 22:11

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: wojtek12321 » 20 lis 2019, 14:05

Tak, widziałem. tak nawet jeździłem, orałem, i wykonywałem inne prace ciągnikami (prasa, rozrzutnik obornika, kosiarka rotacyjna, transport, i wiele innych) począwszy od C355, c 360, C330 a taki jeszcze kilka (tzw. ciapek, "białoruśka" itp) miałem z tym styczność bardzo często począwszy od lat 1972-3 i prawie do dziś. Pochodzę ze wsi, z niedużego gospodarstwa, które prowadził ojciec, ale ciągnika nie miał. Brat w latach 70 kupił nowego C355 potem "sześdziesiątkę", więc się bardzo dużo tym jeździło i pracowało w polu, potrafię jeździć takimi maszynami, zapiąć narzędzia i je odpowiedni ustawić do pracy. W tym wypadku nie trafiłeś z ironią bo znam życie na wsi i do tej pory tu mieszkam. Ciągnikami jeżdżę do "dziś" bo podczas żniw i innych większych prac (żniwa, wywózka obornika i troszkę dawniej wykopki ziemniaków, teraz w naszych okolicach prawie ziemniaków nie sadzą) w gospodarstwie nieraz sąsiad prosi aby pomóc przy odbiorze z kombajnu itp prace. Tak że tu nie trafiłeś z ironią "kolekcjonerze maszyn". Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tomek_J
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2007, 6:50
Lokalizacja: Okolice Pyrzowic

Re: Świeca płomieniowa w C-360

Post autor: Tomek_J » 20 lis 2019, 14:53

Wojtku, jeśli chodzi o na pytanie o miejsce montażu przewodu na pompie, to sto tysięcy razy wolałbym od takiego samego, jak ja, "kolekcjonera maszyn" odpowiedź konkretną i rzeczową, niż od tak wielce doświadczonego rolnika, jak ty, odpowiedź, która do sprawy nie wniosła absolutnie nic i równe "nic" była warta.

I tyle w temacie z mojej strony. Chcesz dalej mieć rację za wszelką cenę, to miej sobie. Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ