Ursus C-328 z 1967r

Wszystko o naszych Ursusach
Martek
Posty: 688
Rejestracja: 25 sie 2022, 10:51

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: Martek »

Jak smiga to szkoda silnik otwierac, dolejesz troche oleju i tyle. Mozesz tez na jedna skibe orac jak rysiu, bedzie lzej, obroty dasz nizsze 1600 to i olej przestanie pic.
Awatar użytkownika
BPC
Posty: 163
Rejestracja: 02 wrz 2020, 22:51
Lokalizacja: Lublin

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: BPC »

Moim zdaniem jeżeli nigdy nie miałeś głowicy podniesionej to warto. Zobaczysz przy okazji w jakim stanie są tuleje cylindrowe, głowica, zawory no i przede wszystkim wał wykorbiony i panewki a jakbyś chciał pierścienie wymienić to tylko dwa gary. Nowa uszczelka pod głowicę na pewno też mu nie zaszkodzi. Tylko wyposaż się koniecznie w klucz dynamometryczny jeżeli jeszcze nie ma w skrzynce :)
Ursus C-4011 1968r., Ursus C-328 1962r.
bergman31
Posty: 1695
Rejestracja: 29 wrz 2011, 20:49

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: bergman31 »

Już 60 lat temu producent przewidział brak klucza dynamometrycznego

Obrazek
Awatar użytkownika
BPC
Posty: 163
Rejestracja: 02 wrz 2020, 22:51
Lokalizacja: Lublin

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: BPC »

"średnio silny monter" :lol:
Ursus C-4011 1968r., Ursus C-328 1962r.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

Pamiętam, że poprzedni silnik w C-328 robiliśmy bez klucza dynamometrycznego, ojciec dokręcał na siłę na wyczucie i wszystko śmigało. Co do tego ciągnika to dolałem mu oleju i będę kontrolował, jak na razie w ciężkiej orce mi wziął, tak to wcześniej nie brał. Ale obserwować będę. Na razie póki jeździ i moc ma i ładnie odpala i nie kopci to nie będę ruszał go, choć z czasem i tak muszę zrobić głowice, bo widziałem po świecach, że zaciapane olejem, a o ile wiem to nie powinny być tłuste od oleju, tylko suche?
Ursus C-328 - 1967 rok.
bergman31
Posty: 1695
Rejestracja: 29 wrz 2011, 20:49

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: bergman31 »

BPC pisze: 07 lis 2025, 17:26 "średnio silny monter" :lol:
Też mnie to rozbawiło.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

Ursus po sezonie odpoczywa, ale dzis zwozi starą wierzbę, do piecyka w garażu będzie na palenie zimowymi wieczorami.
Obrazek
Ursus C-328 - 1967 rok.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

Minął już rok z Ursusem, dzisiejsza przejażdżka pod drewno. MImo mrozu ładnie odpalił
Obrazek
Ursus C-328 - 1967 rok.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

saskin pisze: 18 lut 2026, 9:33
arekzkoparek pisze: 22 maja 2025, 6:53 A dzięki, dzięki, wizualnie źle nie wygląda, ale jak porobię go mechanicznie to musze poprawić mu tylne błotniki, bo pomalowane są na purchle rdzy. A traktor pracuje w malinach letnich i jesiennych i w sumie ogarnia taki ogród w domu na warzywa, ziemniaki, buraki opasowe dla kur i mam parę osób, którym jeżdzę ogarniam w malinach glebogryzarką, uprawiam w ogródkach im pod warzywa gryzałką, albo oram, czy tam kosze kosiarką sadowniczą. Emeryturkę taką w sumie lekką ten ciągnik :D
Dalej śmiga? Przynajmniej na potrzeby ogrodowe? ;-)
Śmiga, śmiga. W sobote przepalałem go i zwiozłem do końca drewno z przyczepką, a dziś trafiło mi się na olx w okolicy dwa środkowe obciążniki za 400 zł z transportem do domu, więc zakupiłem, bo jednak tył ma lekki go w orce czasami potrafi kopać, a w śniegu jechać to całkiem tragedia. Chodziły mi po głowie od dawna obciążniki, więc już środkowe mam teraz zostało gdzieś znaleźć te zewnętrzne okrągłe i będzie dociążony tyłek miał. Tak z nimi wygląda sie, będzie ciepło to pomaluje je na hmm, może czerwony ;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ursus C-328 - 1967 rok.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

Ursus dostał po jednym obciążniku starego typu na tylne koła, na razie pomalowane podkładową farbą, a latem zrobię w kolor, od razu inna jazda z obciążeniem jest i lepiej w polu. Plus wymiana oleju, nowy filtr oleju i śmiga.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ursus C-328 - 1967 rok.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

Dwa pytania.
1. Musze wyczyścić bak, bo jest na spodzie trochę syfu, jak by ala rozdrobnionego piasku, czym to przepłukać? są jakieś środki na to? bo chce wyjąć baj i go po prostu przepłukać.
2. Jaki licznik mtg/obrotomierz polecacie? ;) Bo u mnie niestety nie bije mtg, wiem, że zapewne oryginał z napisem URSUS, ale no koszt nieziemski.. :shock: A ten Sensor Mila, albo jakiś inny uczciwy zamiennik? Ale jak nie będzie nic, to trzeba będzie zagryźć zęby i kupić oryginalny, bynajmniej będzie bił mtg nie oszukiwał na obrotach.. :D

Obrazek
Ursus C-328 - 1967 rok.
Awatar użytkownika
BPC
Posty: 163
Rejestracja: 02 wrz 2020, 22:51
Lokalizacja: Lublin

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: BPC »

arekzkoparek pisze: 24 kwie 2026, 21:41A ten Sensor Mila, albo jakiś inny uczciwy zamiennik?
Kategorycznie odradzam sensor mila. Tragiczna jakość wykonania. Z tego co widzę Ty chyba nie masz oryginalnego zegara. Ja bym na Twoim miejscu spróbował go otworzyć i zajrzeć do mechanizmu, być może naprawa okaże się prosta. Skoro nie działa to bardziej nie popsujesz. Ja na razie rozbierałem tylko oryginalne z Mera-Poltik, mniemam że mechanizm się będzie różnić. Zakładam że linka napędu wskaźnika jest git i kręci.

Co do mycia baku to moim zdaniem zależy ile tam tego syfu jest. Jak niewiele to ja bym ściągnął bak, zalał kilka litrów zmywacza uniwersalnego, potrząchał i wylewał przez wlew i tak w koło macieju aż do skutku. No i od tego czasu używałbym trytytki do sprawdzania poziomu paliwa a nie kijków zza miedzy :) Jak ten piach jest z korozji ścianek baku to ja bym nie bawił się w mycie tylko wymieniłbym na nowy. Szkoda zachodu bo to cały czas się będzie sypać i zapychać odstojnik.
Ursus C-4011 1968r., Ursus C-328 1962r.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

BPC pisze: 24 kwie 2026, 22:19
arekzkoparek pisze: 24 kwie 2026, 21:41A ten Sensor Mila, albo jakiś inny uczciwy zamiennik?
Kategorycznie odradzam sensor mila. Tragiczna jakość wykonania. Z tego co widzę Ty chyba nie masz oryginalnego zegara. Ja bym na Twoim miejscu spróbował go otworzyć i zajrzeć do mechanizmu, być może naprawa okaże się prosta. Skoro nie działa to bardziej nie popsujesz. Ja na razie rozbierałem tylko oryginalne z Mera-Poltik, mniemam że mechanizm się będzie różnić. Zakładam że linka napędu wskaźnika jest git i kręci.

Co do mycia baku to moim zdaniem zależy ile tam tego syfu jest. Jak niewiele to ja bym ściągnął bak, zalał kilka litrów zmywacza uniwersalnego, potrząchał i wylewał przez wlew i tak w koło macieju aż do skutku. No i od tego czasu używałbym trytytki do sprawdzania poziomu paliwa a nie kijków zza miedzy :) Jak ten piach jest z korozji ścianek baku to ja bym nie bawił się w mycie tylko wymieniłbym na nowy. Szkoda zachodu bo to cały czas się będzie sypać i zapychać odstojnik.
Tak, zegar nieoryginalny, jakiś zamiennik po prostu. Ogólnie obrotomierz chodzi, bo pokazuje obroty, ale MTG zatrzymały się i tak nie bije nic, w sumie kupiłem go z tym, że MTG stały w miejscu. W sumie dobry plan, mogę rozebrać i zobaczyć, może się da to naprawić, albo ewentualnie kupić 2 tańszy i sobie przełożyć z niego rzeczy bez wymiany obrotomierza i zgłaszania. A jak nie to zostaje kupić oryginał i spokój. Co do baku to zgoda, dzięki za poradę, czyli kupić benzynę albo ropę i po prostu płukać do skutku jak się da, bo np. woda sama nic nie da z myjki pod ciśnieniem, bo nie odparuje dobrze i pewnie będzie rdzewiał od środka?
Ursus C-328 - 1967 rok.
Marcin_330
Posty: 28
Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: Marcin_330 »

Można też z bakiem podziałać inaczej, nowe zbiorniki np. na olej hydrauliczny się śrutuje często. Można pójść tym tropem i zrobić to metodą chałupniczą, czyli wrzucić do baku trochę piachu/kruszywa, zalać wody czy ropy, zamknąć bak, przymocować do np. betoniarki, albo ręcznie mieszać. Drobiny piasku czy kruszywa powinny zluzować osad na dnie, potem wszystko wylać i wypłukać.
Awatar użytkownika
arekzkoparek
Posty: 144
Rejestracja: 26 cze 2019, 22:37

Re: Ursus C-328 z 1967r

Post autor: arekzkoparek »

A to pewnie i wiem, że można wrzucić jakiś kilogram nakrętek M8/M10 i szarpać zbiornikiem po zdemontowaniu i też to przeczyszcza. Widziałem jak w motorowerach tak czyszczą zbiorniki.
Ursus C-328 - 1967 rok.
ODPOWIEDZ