Panowie wczoraj po raz kolejny potrzebowałem pompy żeby opróżnić wykop. Mam w minikoparce wyjścia na hydraulikę zewnętrzną i postanowiłem je wykorzystać. Do ciągnika też powinno to chodzić, ale to sprawa drugoplanowa.
Oczywiście można kupić gotowca za perę tysi, ale nie potrzebuję tego do prac codziennych więc daje sobie siana ....
Natomiast urodził mi się pomysł zakupu silniczka hydraulicznego i zestawienia go z marketową pompą (akurat taką mam spaloną).
Silnik dobrałem wg. parametrów wyjścia koparki: 16,7 MPa, 21l/min oraz mocy pompy 2,5 kW (silnik elektryczny miał 2 kW), obroty 1500.
Teraz jak dojdzie zamówienie będę to chciał zestawić.
Pytania:
1. Czy silnik hydrauliczny mocować wewnątrz obudowy pompy elektrycznej, czy na kryzie.
2. Jeśli wewnątrz to czy zalać pusty korpus czymś ?
3. Jeśli na kryzie to jak zabezpieczyć dodatkowo wał silniczka ?
4. Czy silnik o takich parametrach obsłuży standardowa pompa hydrauliczna T-25 - lał bym sobie wodę ze stawu do beczki.
Ktoś coś takiego robił ....
Jakieś pomysły podpowiedzi ....
Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
-
Marcin_330
- Posty: 19
- Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
Dobrze byłoby coś więcej wiedzieć o tej pompie, domyślam się że zanurzeniowa? Jeśli chodzi o zabezpieczenia silnika, to raczej spodziewałbym się wycieków oleju niż zanieczyszczenia cieczy roboczej wodą - w końcu w silniku panuje wysokie ciśnienie. Można zawsze zastosować jakieś dodatkowe uszczelnienia, ale to raczej dokładanie sobie roboty. Jeśli drobny wyciek nie stanowi problemu, to chyba przymknąłbym oko.
Co do sprzęgnięcia silnika hydraulicznego z Władimircem - jeśli przy 1760 obr/min wydajność pompy to 17,75 l/min - tak głosi przynajmniej Wikipedia, to żeby osiągnąć wydajność nominalną 21 l/min potrzeba ~ 2100 obr/min w silniku. Nie wiem jak tam z chłodzeniem w tych ruskach, sam pewnie lepiej wiesz lepiej czy to akceptowalne trzymać go na takich obrotach przez dłuższy czas czy też nie.
Jeśli idzie o ciśnienie w układzie nie mam pojęcia jakie tam jest fabrycznie, to jakie podajesz jest nieco większe niż w C-330, ale finalnie i tak zależeć ono będzie od obciążenia. Może wystarczy fabryczne z T-25. Zawsze można zawór bezpieczeństwa trochę docisnąć.
Co do sprzęgnięcia silnika hydraulicznego z Władimircem - jeśli przy 1760 obr/min wydajność pompy to 17,75 l/min - tak głosi przynajmniej Wikipedia, to żeby osiągnąć wydajność nominalną 21 l/min potrzeba ~ 2100 obr/min w silniku. Nie wiem jak tam z chłodzeniem w tych ruskach, sam pewnie lepiej wiesz lepiej czy to akceptowalne trzymać go na takich obrotach przez dłuższy czas czy też nie.
Jeśli idzie o ciśnienie w układzie nie mam pojęcia jakie tam jest fabrycznie, to jakie podajesz jest nieco większe niż w C-330, ale finalnie i tak zależeć ono będzie od obciążenia. Może wystarczy fabryczne z T-25. Zawsze można zawór bezpieczeństwa trochę docisnąć.
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
-
Marcin_330
- Posty: 19
- Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
W tego typu przedsięwzięciach występuje kłopot z zachowaniem współosiowości wału silnika i wirnika. No bo jak pompę przykręci się śrubami do jakiegoś dorabianego mocowania (a już w ogóle spawanego), to połączenie wału na sztywno jakąś tuleją może spowodować przesztywnienie układu i doprowadzić do zużycia pompy, uszczelnień, itd. Może warto wykorzystać jakieś sprzęgło elastyczne (coś tego typu: https://www.ebmia.pl/sprzegla-klowe-ser ... ombination). Są też sprzęgła kłowe z rowkiem na wpust, przeniosą trochę więcej Nm. Na tamten fabryczny silnik 2kW sprzęgło z linku jest wystarczające raczej, więc powinno to działać. Wtedy można myśleć o przykręceniu silnika do jakiegoś mocowania na sztywno (co też oczywiście nie znaczy, że można spawać je na kolanie, są tam podane odchyłki). Inna opcja to ustalić silnik hydrauliczny na wale, a jego korpus po prostu zamocować na jakichś elastycznych poduszkach, ale tu już większa ekwilibrystyka żeby było to dostatecznie elastyczne, ale i przeniosło siły.
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
No właśnie połączenie wałów to problem dodatkowo ten z pompy jest zżarty rdzą (komora olejowa nieszczelna).
Więc albo dorabiać wałek pompy, albo łączyć to jakoś ....
I tak trzeba więc coś toczyć i dorabiać. Nie mam tokarki, a zresztą nie umiem się obsługiwać.
Liczyłem że połączenie będzie prostsze - bardziej zbliżone średnice. Mogę to zestawić ale całość będzie długa ciężka i ogólnie ulep.
Wymyśliłem więc żeby wyciąć z korpusu pompy cały "dach" nad wirnikiem. Dorobić kryzę i zamocować ją do korpusu na czterech gwintowanych otworach M6 (fabryczne). Chciałbym to zrobić tak że od strony silnika hydraulicznego dołożyć jeszcze zimering aby osłonić / uszczelnić silnik.
Natomiast bezpośrednio na wale silnika hydraulicznego zamocować wirnik. I tak trzeba toczyć więc lepiej jedno a konkretnie.
Kolejne pytanie jakiego materiału użyć stal czy aluminium. Blacha musiała by być minimum 12mm bo zimering dla wałka 16mm ma grubość 7 mm.
Mam też odlany krążek aluminium chyba to lepszy wybór.
Muszę to dokładnie pomierzyć i zrobić jakiś rysunek.



Jest oczywiście alternatywa rozbebeszenie kolejnej pompy w poszukiwaniu lepszego dopasowania.
Więc albo dorabiać wałek pompy, albo łączyć to jakoś ....
I tak trzeba więc coś toczyć i dorabiać. Nie mam tokarki, a zresztą nie umiem się obsługiwać.
Liczyłem że połączenie będzie prostsze - bardziej zbliżone średnice. Mogę to zestawić ale całość będzie długa ciężka i ogólnie ulep.
Wymyśliłem więc żeby wyciąć z korpusu pompy cały "dach" nad wirnikiem. Dorobić kryzę i zamocować ją do korpusu na czterech gwintowanych otworach M6 (fabryczne). Chciałbym to zrobić tak że od strony silnika hydraulicznego dołożyć jeszcze zimering aby osłonić / uszczelnić silnik.
Natomiast bezpośrednio na wale silnika hydraulicznego zamocować wirnik. I tak trzeba toczyć więc lepiej jedno a konkretnie.
Kolejne pytanie jakiego materiału użyć stal czy aluminium. Blacha musiała by być minimum 12mm bo zimering dla wałka 16mm ma grubość 7 mm.
Mam też odlany krążek aluminium chyba to lepszy wybór.
Muszę to dokładnie pomierzyć i zrobić jakiś rysunek.



Jest oczywiście alternatywa rozbebeszenie kolejnej pompy w poszukiwaniu lepszego dopasowania.
-
Marcin_330
- Posty: 19
- Rejestracja: 09 cze 2025, 11:45
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
Plan całkiem rozsądny, co do materiału, to trzeba się liczyć z korozją galwaniczną - aluminium połączone ze stalą stworzy ogniwo, w wodzie będzie korodować szybciej. Porządne pomalowanie wszystkiego może coś pomóc, ale ogólnie lepiej takich sytuacji unikać i wybrać stal. Jak dasz do wytoczenia kołnierz, to powinno być wszystko w miarę współosiowo o ile z głową się to zmontuje. Trochę może szukam problemów, ale jak to mawiał majster na praktyce - "lepiej myśl przez godzinę, a potem rób pięć minut, nie odwrotnie, to mniej szkód narobisz."
Od biedy to wystarczyłby simmering między tym dorabianym kołnierzem a komorą z wirnikiem - o ile połączenie między tą flanszą dołu pompy a dorobioną częścią udałoby się uszczelnić jakąś uszczelką typu o-ring (albo nawet taką z metra o przekroju okrągłym, można ją skleić w pierścień o dużej średnicy). Jeśli potrzeba jakichś norm pod wycinanie rowków pod takie uszczelki, to służę pomocą, trochę takich rzeczy nagromadziłem na inżynierce.
Re: Pompa do szlamu napedem hydraulicznym
Kupiłem dziś w lokalnym sklepie zimering na przymiarkę 30x16x7.
Muszę zdobyć wymiar 32x16 podtoczenie na silniku ma 31,5mm więc nie chce robić dodatkowego skoku w kołnierzu. Dodatkowo poszukam zimeringu o niższym profilu niż 7 mm. W tej chwili po założeniu zimeringu na wałku do łuzy klina jest około 2 mm. Zaś wysokość wspomnianego podtoczenia + zimering to 12mm. Zatem minimalna grubość materiału na kryzę to 15mm. Tak realnie to trzeba by mieć 20mm żeby to ładnie wyskrobać.
Czy przy montażu zalać zimering jakimś olejem - jakim ?
Kiedyś dawno temu naprawiając pompę hydroforową gdzie lało uszczelnienie najpierw "napawałem" wałek poxipolem, a potem założyłem zimering zalany silikonem. Wytrzymało kilka lat, a pompę komuś i tak opchnąłem do podlewania.
Zastanawiam się też nad uszczelnieniami z siłowników ?
Zwykłe oringi chyba nie wytrzymają poza tym trzeba by im zrobić odpowiednie łoża.
Muszę zdobyć wymiar 32x16 podtoczenie na silniku ma 31,5mm więc nie chce robić dodatkowego skoku w kołnierzu. Dodatkowo poszukam zimeringu o niższym profilu niż 7 mm. W tej chwili po założeniu zimeringu na wałku do łuzy klina jest około 2 mm. Zaś wysokość wspomnianego podtoczenia + zimering to 12mm. Zatem minimalna grubość materiału na kryzę to 15mm. Tak realnie to trzeba by mieć 20mm żeby to ładnie wyskrobać.
Czy przy montażu zalać zimering jakimś olejem - jakim ?
Kiedyś dawno temu naprawiając pompę hydroforową gdzie lało uszczelnienie najpierw "napawałem" wałek poxipolem, a potem założyłem zimering zalany silikonem. Wytrzymało kilka lat, a pompę komuś i tak opchnąłem do podlewania.
Zastanawiam się też nad uszczelnieniami z siłowników ?
Zwykłe oringi chyba nie wytrzymają poza tym trzeba by im zrobić odpowiednie łoża.

