Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Tutaj relacjonujemy tylko przebieg prac restauracyjnych naszych ciągników i maszyn, a wszelkie porady itd. opisujemy w dziale Porady i wskazówki
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 275
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: qkohe155 »

Mam nietypowy problem z silnikiem w Bizonie, mimo iż jest on u nas od nowości, nigdy nie rozbierany, w idealnej kondycji (dużo się nie narobił), pali na dotyk nawet po całej zimie, a ciśnienie na zimnym (nie wiem, czy czujnik dobrze pokazuje) trzyma nawet kilka sekund po zgaszeniu (olej 20W50), upg cała.
Od kilku/nastu lat gubi szpilki. 1, 2 machnęliśmy ręką, jednak przed ostatnimi żniwami znalazłem odpadniętą 3, a okazało się że i 4 brakuje. Także co najmniej 4 urwane, nie wiem jeszcze jak pod pokrywą zaworów.
I teraz pytanie - co może być przyczyną i jak to naprawić? Jedni mówią, że tylko zdejmować głowicę i zaraz planowanie, inni że szkoda i próbować je wykręcić (jak, wiercenie i wykrętaki?).
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 275
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: qkohe155 »

Ktoś coś?
Ja się chyba skłaniam ku planowaniu, wykręcanie zerwanych szpilek też nie łatwe.
Tylko czemu one się urywają?
I czy współczesne będą coś warte?
Awatar użytkownika
Adam03
Posty: 223
Rejestracja: 08 lut 2025, 1:36
Lokalizacja: Wrocław

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: Adam03 »

Oj trudne się wylosowało...

Z wypadającymi szpilkami problem może wyglądać tak, że gwint w bloku może być już wyrobiony. Tutaj pozostałoby chyba przegwintować i wkręcić wkładkę redukcyjną. Same szpilki może pękają od naprężeń? Ja bym planował.

Aha, co najważniejsze - mój nauczyciel od przedmiotów zawodowych, który uczył mnie w technikum podkreślał, że zawsze należy szpilki wymieniać - zawsze. Głowica jest dociskana z ogromną siłą, co powoduje deformację materiału oraz utratę jego właściwości. Nie wolno zakładać starych, ponieważ te są najzwyczajniej w świecie poprzeciągane. Myślę że temperatura też swoje robi - stąd mogą się brać problemy.

Jakbyś wkręcał nowe szpilki do bloku po obróbce to najlepiej je wkręcić na małą ilość oleju silnikowego. On wówczas zakonserwowałby gwinty i trochę je odciążył. Współczynnik tarcia przy dociąganiu na pewno byłby mniejszy.
Awatar użytkownika
Ursus
Posty: 13009
Rejestracja: 16 cze 2006, 11:31
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: Ursus »

Mówiąc szczerze nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale nie mam doświadczenia z rodziną SW. Może te szpilki za mocno dokrecone i poprzeciągane i strzelają po prostu podczas gdy pracuje materiał?
Generalnie owszem, powinno się niby szpilki wymieniać zawsze, ale z mojego doświadczenia wynika, że czasem warto zostawić stare - mam na myśli jakość części. Inna sprawa, że proceduralnie zawsze śruby, szpilki, nakrętki powinno się zmieniać - ale praktyka, szczególnie w latach minionych była często inna. Jakoś nie przypominam sobie z tego powodu urwanych szpilek itd. jeśli ktoś robił to z głową wszystko i weryfikował. Czasem już po samym gwincie widać, że szpilka ma dość, ciężko się odkręca, a jak poprawimy gwint narzynką to widać, że była wyciągnięta mocno po profilu gwintu.

Tak czy owak zrzucać trzeba moim zdaniem, bo jak już tyle brakuje to siła na pozostałe działa dużo większa, a i duże ryzyko przedmuchu.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Alchemik
Posty: 466
Rejestracja: 15 sty 2019, 16:29

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: Alchemik »

Co so wymiany szpilek, to czasami producent pozwalał użyć starych, tylko sprawdzało się ich długość.
Jednorazowe sa sruby glowicy z zwężeniem na którym maka sie rozciągać. Dokręca się je zazwyczaj momentem wstępnym, a pozniej o określone kąty
Obrazek
Martek
Posty: 681
Rejestracja: 25 sie 2022, 10:51

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: Martek »

Zeby bez sensu zwalac czapke, najpierw spróbuj wykrecic te stare sruby (rozwiercić i wykrętak, lewe wiertło). Wkręcasz nowe i w pole.
Awatar użytkownika
qkohe155
Posty: 275
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:29
Lokalizacja: płd Wlkp
Kontakt:

Re: Urwane szpilki głowicy Bizon SW400

Post autor: qkohe155 »

Jednak już jedna opinia inna, też mi niektórzy tak mówili. Przypominam, że silnik nie rozbierany nigdy, w bardzo dobrej kondycji, więc może faktycznie palnowanie na wyrost. Z drugiej strony taka praca bez szpilek mogła zaszkodzić głowicy.
A gdybym już zdecydował się na tę metodę, to po prostu nowe 4 szpilki dokręcić w nieistotnej kolejności, momentem z instrukcji, czy jak?
Adam03 pisze: wczoraj, 23:33 Z wypadającymi szpilkami problem może wyglądać tak, że gwint w bloku może być już wyrobiony. Tutaj pozostałoby chyba przegwintować i wkręcić wkładkę redukcyjną. Same szpilki może pękają od naprężeń? Ja bym planował.
Aha, co najważniejsze - mój nauczyciel od przedmiotów zawodowych, który uczył mnie w technikum podkreślał, że zawsze należy szpilki wymieniać - zawsze. Głowica jest dociskana z ogromną siłą, co powoduje deformację materiału oraz utratę jego właściwości. Nie wolno zakładać starych, ponieważ te są najzwyczajniej w świecie poprzeciągane. Myślę że temperatura też swoje robi - stąd mogą się brać problemy.
Jakbyś wkręcał nowe szpilki do bloku po obróbce to najlepiej je wkręcić na małą ilość oleju silnikowego.
Gwinty powinny być dobre - ONE SĄ PĘKNIĘTE 1-2 CM OD NAKRĘTKI.
W teorii ma rację, w praktyce różnie bywa.
Myślałem, że szpilki głowicy trzeba na sucho. Jednak mogę się mylić.
Ursus pisze: dzisiaj, 6:32 Mówiąc szczerze nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale nie mam doświadczenia z rodziną SW. Może te szpilki za mocno dokrecone i poprzeciągane i strzelają po prostu podczas gdy pracuje materiał?
Generalnie owszem, powinno się niby szpilki wymieniać zawsze, ale z mojego doświadczenia wynika, że czasem warto zostawić stare - mam na myśli jakość części.
Dla mnie też dziwne tym bardziej, że tu szpilek są 2 rzędy. W takiej C-355 w przeliczeniu na liczbę cylindrów jest ich mniej, a jak naście lat temu taki stary mechanik (rocznik chyba 41, a nadal trochę naprawia) robił nam remont to dokręcał je rurą na chama i chodzi bez problemu. Tu dokręcone chyba fabrycznie, to dziwne że coś nie tak.
Właśnie tej współczesnej jakości się trochę boję. Gdyby nie to, to bym chyba faktycznie wymienił wszystkie, skoro te są podejrzane. Mieliście już jakieś przypadki zerwania nowych szpilek?
Alchemik pisze: dzisiaj, 8:42 Co so wymiany szpilek, to czasami producent pozwalał użyć starych, tylko sprawdzało się ich długość.
Jednorazowe sa sruby glowicy z zwężeniem na którym maka sie rozciągać. Dokręca się je zazwyczaj momentem wstępnym, a pozniej o określone kąty
Zgaduję, że w żadnym komunistycznym sprzęcie rolniczym nie kazali wymieniać szpilek, bo wiedzieli że i tak nikt tego nie zrobi, a same szpilki pewnie jak wszystko będzie problem kupić.
Fajne te szpilki ze strefą zrywania, tylko powinni ją robić kilka cm nad blokiem, by było jak wykręcić zerwane...
ODPOWIEDZ