Witajcie, noszę się z zamiarem wymiany rozdzielacza podnośnika w swoim c355 - kupić nowy dla swietego spokoju już czy wziać regenerowany ? jezeli nowy to jakiej firmy, jeżeli regenerowany to gdzie zeby nie zostać (za długo) bez ciagnika?
Dlaczego chce to zrobic? ano dlatego ze ciagnik zawsze (odkąd posiadam) mial problem z opadaniem zaczepionych maszyn, powymieniałem tłok z kompletem uszczelek, zawory bezpieczenstwa i rurke łączącą rozdzielacz z cylindrem (cylinder zostawilem stary), swoj rozdzielacz wtedy wymieniłem w lokalnym sklepie na regenerowany bo chcialem na szybko. po złożeniu było ok przez pewien czas (max rok) i znowu problem, znowu wymiana tym razem cylindra na nowy, tłok z dodatkowym pierscieniem i niebieskimi manszetami i przy okazji nowe uszczelki w tym rozdzielaczu (te z kompletu remontowego). niestety to nie pomogło i dalej maszyny powoli opadaja zaraz po złożeniu wszystkiego do kupy. Winie wlasnie ten rozdzielacz ktory wziąłem po regeneracji (wczesniejszy mój też był regenerowany wiec nie szkoda było mi go oddać/wymienic).
Rozdzielacz podnośnika c355
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
Ja za polecaniami z internetu zawiozłem rok temu cały plecak z Zetora do Gniezna na Pomowską. Nie narzekam. Terminy mieli na kilka tygodni po telefonie, ale danego dnia ładujesz plecak w samochód, jedziesz i ci robią od ręki. Cena przyzwoita, a masz bez roboty całość sprawdzoną przez fachowców.
W C-355 też mnie to czeka. Nie jestem jeszcze na 100% zdecydowany czy wozić cały, w Zetorze decyzja była prosta, bo tam zdjęcie podłogi zajmuje więcej niż samego plecaka, a już raz naprawa na własną rękę przyniosła marny rezultat.
Ogólnie słyszałem, że w C-360 itp. te uszczelniacze szybko lecą i pomaga tylko przeróbka na taki z Cyklopa. Nie pamiętam co o tym mówili ci z Gniezna, bo oni raczej uważają oryginalne rozwiązania.
W C-355 też mnie to czeka. Nie jestem jeszcze na 100% zdecydowany czy wozić cały, w Zetorze decyzja była prosta, bo tam zdjęcie podłogi zajmuje więcej niż samego plecaka, a już raz naprawa na własną rękę przyniosła marny rezultat.
Ogólnie słyszałem, że w C-360 itp. te uszczelniacze szybko lecą i pomaga tylko przeróbka na taki z Cyklopa. Nie pamiętam co o tym mówili ci z Gniezna, bo oni raczej uważają oryginalne rozwiązania.
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
A pamiętasz jaki był koszt? Też się noszę z zamiarem zawiezienia podnośnika do nich właśnie.
Zetor 25, Zetor 25A, Zetor 25K, Zetor 50 Super, Zetor 3011 Major, Ursus C-325, Ursus C-328, Ursus C-4011, Ursus C-308, Dzik 2, Dzik 21, Robi 151, żniwiarka, silniki stacjonarne, snopowiązałki, młocarnia i wiele innych...
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
Zależy jaki zakres robót. Mi powiedzieli chyba zakres 1000-3000zł i finalnie wyszło 1500zł z nowym cylindrem i tłokiem Waryńskiego (może zbędnie, bo stare nie były najgorsze (jak ktoś chce, to sprzedam). Z tym, że u mnie podnośnik nie było mocno zużyty. Zasadniczo miał dziwne problemy z rozdzielaczem, że bez ostrego gazowania nie mógł zamknąć zasuw w rozsiewaczu + standardowo podnośnik opadał, choć nie jakoś tragicznie.
Sprawdzili rozdzielacz i wydawał się ok, ale gdy opisałem jak się zachowuje to powiedzieli że jeszcze coś tam (nie pamiętam) może z nim być. Generalnie wszystko rozebrane, przejrzane, nawet podkładkę cierną przy dźwigniach wymienili, bo lekko zjechana była. : D
Dają też rok gwarancji. Trochę mi się tylko nie podobało, że wybijają datę pod tą śrubą do regulacji na tyle plecaka.
Teraz mimo, że pompa podjechana i na niskich obrotach ma problem podnieść załadowany rozsiewacz, to zasuwy zamyka bez problemu, a podniesiony pusty rozsiewacz przez kilka dni opadnie może kilka cm.
W C-355 natomiast mam na pewno zajechany rozdzielacz na obu sekcjach, szczególnie tej zewnętrznej od tura.
A czy dźwignia w pozycji wolnego spływu powinna zostawać tak jak w Zetorze, czy trzeba ją trzymać?
No i standardowo luz na wałkach. Nie wiem jak to najlepiej regenerować? Musiałbym zadzwonić, czy to tez robią - toczenie itp. W Zetorze wystarczyła wymiana tulejek, wał kazałem zostawić stary bo nie był zły.
Sprawdzili rozdzielacz i wydawał się ok, ale gdy opisałem jak się zachowuje to powiedzieli że jeszcze coś tam (nie pamiętam) może z nim być. Generalnie wszystko rozebrane, przejrzane, nawet podkładkę cierną przy dźwigniach wymienili, bo lekko zjechana była. : D
Dają też rok gwarancji. Trochę mi się tylko nie podobało, że wybijają datę pod tą śrubą do regulacji na tyle plecaka.
Teraz mimo, że pompa podjechana i na niskich obrotach ma problem podnieść załadowany rozsiewacz, to zasuwy zamyka bez problemu, a podniesiony pusty rozsiewacz przez kilka dni opadnie może kilka cm.
W C-355 natomiast mam na pewno zajechany rozdzielacz na obu sekcjach, szczególnie tej zewnętrznej od tura.
A czy dźwignia w pozycji wolnego spływu powinna zostawać tak jak w Zetorze, czy trzeba ją trzymać?
No i standardowo luz na wałkach. Nie wiem jak to najlepiej regenerować? Musiałbym zadzwonić, czy to tez robią - toczenie itp. W Zetorze wystarczyła wymiana tulejek, wał kazałem zostawić stary bo nie był zły.
-
Celownik07
- Posty: 94
- Rejestracja: 09 sty 2025, 8:04
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
tak mi przyszło do glowy po twoim poscie- ostatnim akapicie. rok temu zakladalem tura. i zeby działał ,dzwignia od hydrauliki zewnetrzenej musi byc w pozycji górnej (tur podpiety pod wyjscie nr 1 (to z lewej strony)). jak już mi serwis tak ustawił tą dzwignie to tak zostalo - czy tura uzywalem czy nie, dzwignia byla do gory, zabezpieczona sruba przed opadaniem. Moglo to doprowadzic do uszkodzenia rozdzielacza?
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
Czyli tur 2/3 sekcyjny na osobnym rozdzielaczu podpiętym pod tylne gniazdo? Dużo osób tak ma, nawet w zachodnich ciągnikach. Niby nie ma wtedy ciśnienia gdy nie używasz tura, bo olej swobodnie idzie na przelew w rozdzielaczu od tura, jednak na chłopski rozum takie stałe trzymanie dźwigni w pozycji w której powinna być chwilowo może coś zużyć, jednak raczej tylko na tej jednej sekcji. Chociaż nie znam się na budowie tego rozdzielacza i może jednak nie uszkadza nic, albo uszkadza ,,wszystko", trzeba pytać tego co regeneruje.
W każdym razie mi takie coś się nigdy nie podobało, ze względy na bardzo prawdopodobne ograniczenie przepływu i zajęcie co najmniej 1 gniazda. Przez ponad 20 lat mieliśmy tura na linkę bez własnego rozdzielacza, a teraz przy zakupie 3 sekcyjnego od razu postawiłem na zewnętrzną pompę (która zasila mi wszystko, łącznie z oryginalnym podnośnikiem, ale on jest na samym końcu układu).
Tobie jeśli nie chcesz tak zaawansowanej modyfikacji jak moja polecam razem z regeneracją rozdzielacza kupić popularny dziś dekiel pompy, który ma wyjście bezpośrednio na zewnętrzny rozdzielacz, a dopiero potem na podnośnik. Najlepiej wersję specjalnie odlewaną, a nie przerabianą ze zwykłej. Taka też się sprawdza, ale może być ciasno z podłączeniem węży przy dolnym zaczepie (szlifowanie i/lub brak możliwości przesunięcia go w prawo). Wiem, że w Gnieźnie też je mają, ale pytanie czy w dobrej cenie.
Jakby cię interesowała trochę taniej ta wersja przerabiana ze zwykłej to mam na sprzedaż, bo kiedyś też tak chciałem zrobić i założyłem ją przy wymianie pompy, jednak jeździła zaślepiona krótkim wężem, aż do wspomnianej wyżej modyfikacji całego układu. Mam też z nią na sprzedaż pompę aluminiową Hylmetu (prawdopodobnie jeszcze w niezłej kondycji, a ciśnienie traciła raczej na samym rozdzielaczu, bo on tura opuszczał w oczach), oraz zawór na wyższe ciśnienie, nieużywany filtr pompy i jakiś pancerny napęd pompy z Hydrotoru, który mimo kilku lat pracy nie wykazuje zużycia.
W każdym razie mi takie coś się nigdy nie podobało, ze względy na bardzo prawdopodobne ograniczenie przepływu i zajęcie co najmniej 1 gniazda. Przez ponad 20 lat mieliśmy tura na linkę bez własnego rozdzielacza, a teraz przy zakupie 3 sekcyjnego od razu postawiłem na zewnętrzną pompę (która zasila mi wszystko, łącznie z oryginalnym podnośnikiem, ale on jest na samym końcu układu).
Tobie jeśli nie chcesz tak zaawansowanej modyfikacji jak moja polecam razem z regeneracją rozdzielacza kupić popularny dziś dekiel pompy, który ma wyjście bezpośrednio na zewnętrzny rozdzielacz, a dopiero potem na podnośnik. Najlepiej wersję specjalnie odlewaną, a nie przerabianą ze zwykłej. Taka też się sprawdza, ale może być ciasno z podłączeniem węży przy dolnym zaczepie (szlifowanie i/lub brak możliwości przesunięcia go w prawo). Wiem, że w Gnieźnie też je mają, ale pytanie czy w dobrej cenie.
Jakby cię interesowała trochę taniej ta wersja przerabiana ze zwykłej to mam na sprzedaż, bo kiedyś też tak chciałem zrobić i założyłem ją przy wymianie pompy, jednak jeździła zaślepiona krótkim wężem, aż do wspomnianej wyżej modyfikacji całego układu. Mam też z nią na sprzedaż pompę aluminiową Hylmetu (prawdopodobnie jeszcze w niezłej kondycji, a ciśnienie traciła raczej na samym rozdzielaczu, bo on tura opuszczał w oczach), oraz zawór na wyższe ciśnienie, nieużywany filtr pompy i jakiś pancerny napęd pompy z Hydrotoru, który mimo kilku lat pracy nie wykazuje zużycia.
Ostatnio zmieniony 20 mar 2026, 20:23 przez qkohe155, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Celownik07
- Posty: 94
- Rejestracja: 09 sty 2025, 8:04
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
Myslalem o tym delku ale wlasnie widze problem z zaczepem ze by wadzilo. Mi nie przeszkadza podpiety na tylne gniazdo bo tak naprawde go nie uzywam ( tylko do znacznikow w siewniku raz w roku). W dzialaniu tura tez nie widze problemu- co chce to nim zrobie. Jak zaczal sie problem z podnosnikiem to i tur podczas podnoszenia pulsowal ( podnosil skokowo), teraz z turem juz wszystko ok, tylko to opadanie maszyn. 500m na wylaczonym womie nie pojade, musze podniesc. Waham sie czy kupić nowy rozdzielacz z hydrotoru czy wziac regenerowany na zamiane z moim. Jako ze ciagnik potrzebny, nie moge zostac bez podnosnika ( czyli oddac do regeneracji swoj i czekac na naprawe, szczegolnie jak on tez juz po regeneracji jest).
Ci z gniezna sprzedaja regenerowane na wymiane?(+ Wysylka)
Ci z gniezna sprzedaja regenerowane na wymiane?(+ Wysylka)
Re: Rozdzielacz podnośnika c355
Prawdopodobnie ten specjalnie odlewany dekiel jest tak zrobiony, że przy zaczepie prosto nie wadzi wcale, ale nie pamiętam czy widziałem go już na ciągniku. W przekręceniu zaczepu w prawo przeszkadzało mi tylne podłączenie, a w tym ono jest po skosie, więc może też się da go przekręcić.
Z ciekawości jaki masz siewnik i jak sterujesz znacznikami? Ja w tej chwili mam starego Accorda i znaczniki są szarpane przez siłownik linkami. Trochę słabe rozwiązanie, myślałem o przeróbce, ale w ten siewniku bym chciał doposażyć tyle rzeczy, że chyba taniej zmienię na inny egzemplarz.
Właśnie pompa z womem to jedna z największych wad C-360, ja dzięki swojej hydraulice na 1 zewnętrznej pompie zapomniałem już o niej. : D
Daleko masz do Gniezna? Tak jak pisałem z plecakiem umawiasz się na termin, jedziesz i ci robią od ręki. Pewnie rozdzielacz by wzięli kurierem (plecaki też biorą, tylko paleta w 2 strony to jakieś 500zł), ale to tydzień bez ciągnika. Czy biorą na wymianę nie wiem, chyba tak, ale musisz spytać.
Sprawdziłem i jednak te ogłoszenia na OLX, to chyba nie ich, tylko tego drugiego gościa co też w Gnieźnie regeneruje. Bo tam oprócz pokryw były wystawione również plecaki na wymianę. Jednak ci chyba też brali, bo dużo tego na warsztacie stało.
Z ciekawości jaki masz siewnik i jak sterujesz znacznikami? Ja w tej chwili mam starego Accorda i znaczniki są szarpane przez siłownik linkami. Trochę słabe rozwiązanie, myślałem o przeróbce, ale w ten siewniku bym chciał doposażyć tyle rzeczy, że chyba taniej zmienię na inny egzemplarz.
Właśnie pompa z womem to jedna z największych wad C-360, ja dzięki swojej hydraulice na 1 zewnętrznej pompie zapomniałem już o niej. : D
Daleko masz do Gniezna? Tak jak pisałem z plecakiem umawiasz się na termin, jedziesz i ci robią od ręki. Pewnie rozdzielacz by wzięli kurierem (plecaki też biorą, tylko paleta w 2 strony to jakieś 500zł), ale to tydzień bez ciągnika. Czy biorą na wymianę nie wiem, chyba tak, ale musisz spytać.
Sprawdziłem i jednak te ogłoszenia na OLX, to chyba nie ich, tylko tego drugiego gościa co też w Gnieźnie regeneruje. Bo tam oprócz pokryw były wystawione również plecaki na wymianę. Jednak ci chyba też brali, bo dużo tego na warsztacie stało.